Co wiemy przed G2: Spurs vs Thunder

Postanowiłem zebrać garść subiektywnych spostrzeżeń przed drugim spotkaniem Western Conference Finals. Jakie jest Wasze zdanie na poruszane tematy i kto wygra drugie starcie Spurs z Thunder?

Co muszą poprawić Thunder w G2:

  • Zagrać przez 48 minut, a nie tylko przez 36 – nie wiem czy na OKC odbiło się zmęczenie, ale ich gra w ostatniej kwarcie w niczym nie przypominała tego co obserwowaliśmy przez pierwsze trzy odsłony. Obrona była wolna, brakowało zdecydowania w ataku, a każde wejście pod kosz Spurs kończyło się albo łatwymi punktami albo rzutami wolnymi.
  • Uruchomić w ofensywie Serga Ibakę – trzy próby i jedyny celny rzut z gry po wsadzie to zdecydowanie zbyt mało. Hiszpan z afrykańskimi korzeniami musi być bardziej agresywny by odciążyć Big Three i zrównoważyć trochę atak Thunder skoncentrowany poza polem trzech sekund.

Ciąg dalszy w rozwinięciu…

  • Westbrook i Harden muszą częściej stawać na linii – 2 rzuty wolne między nimi to absolutny dramat. Oczywiście wiem, że część z tego wynika ze stylu gwizdania G1 (sędziowie pozwalali na dużo kontaktu w starciach z wysokimi Spurs), ale mimo wszystko Russell przez dwie pierwsze rundy notował średnio najpierw 5.3, a potem 6.6 rzutu wolnego na mecz, a James odpowiednio 3.3 i 4.0 – to są liczby do których muszą nawiązać by mieć szansę na sukces w tej serii.
  • Obrona pick-and-roll przeciwko Ginobiliemu musi się poprawić – Argentyńczyk zbyt łatwo ogrywał Thunder w tego typu zagraniach w czwartej kwarcie. OKC muszą znaleźć sposób by zmusić go do oddania piłki lub rzutu z wyskoku, a nie dopuszczać do minięć i wejść pod kosz.

Co muszą poprawić Spurs w G2:

  • Uruchomić Danny’ego Greena – jak widać po G1 jego nieskuteczność (0/6 z gry) nie przeszkodziła w odniesieniu sukcesu, ale gdy trafia rzuty z dystansu to gra robi się automatycznie dużo prostsza dla jego partnerów.
  • Kontrolować straty – 14 zgubionych piłek w pierwszej połowie to zdecydowanie zbyt dużo jak na zespół Popovicha. Nie spodziewam się, że zagrają dzisiaj tak jak w drugiej połowie (tylko 2 straty), ale suma ich TO powinna być zdecydowanie bliższa 10 niż 20.
  • Spróbować częściej atakować Thunder w kontrze – zaledwie 8 oczek z szybkiego ataku to sporo poniżej ich średniej. Chwała zespołowi Scotta Brooksa za wyłączenie tej groźnej broni SAS, ale teraz piłka jest w ogródku Popa i on musi znaleźć sposób na więcej łatwych punktów z kontry.
  • Grać ‚nasty‚ od pierwszego gwizdka – drugi raz w tych Playoff udało się wygrać (dość pewnie) spotkanie w które się źle weszło. Spurs muszą jednak pamiętać, że pewność siebie może ich w końcu zgubić, a ewentualnych strat można już potem nie odrobić. Stąd też muszą zagrać agresywnie i w swoim stylu od pierwszego gwizdka.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

2 komentarze

  1. Big Ticket pisze:

    Co wiemy przed G2 ? Otóż wiemy, że OKC są w opałach, bo przegrali ze Spurs, którzy nawet nie grali dobrze. Jeżeli Spurs ograniczą straty, to będziemy mieli blowout i tyle w tym temacie.

    • Marcin#10 pisze:

      Tyle, że Okc zagrało jeszcze gorszy mecz niż Spurs biorąc pod uwagę ich wcześniejsze mecze ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *