W tym składzie już nie zagrają. Gdzie trafi Pau Gasol?

Dwaj kibice Lakers, którzy piszą na naszym blogu o zespole z Los Angeles, przeżywają obecnie traumę po fatalnym, poniedziałkowym meczu, który skończył przygodę podopiecznych Mike’a Browna w tegorocznych playoffs. Lakers polegli 90-106, a tak naprawdę jedynym, któremu chciało się cokolwiek był zdobywca 42 punktów – Kobe Bryant. Tak, jak LAL nie zagrają już w rozgrywkach 2011/12, prawdopodobnie już nigdy nie wybiegną w identycznym zestawieniu na parkiet. kto może opuścić „Jeziorowców”? W najbliższych tygodniach przyjrzymy się różnym możliwościom, a na pierwszy ogień wystawiamy Pau Gasola, który został okrzyknięty jednym z głównych winowajców.


Niewykluczone, że źródłem całego zła związanego z osobą Pau Gasola, które przybrało swój maksymalny poziom podczas playoffs 2012, była wymiana, a właściwie próba wymiany Hiszpana za Chrisa Paula przed rozpoczęciem rozgrywek 2011/12. Chyba nie muszę przypominać szczegółów, bo sprawa była wałkowana setki razy pod każdym kątem. Zresztą w dzisiejszym tekście jeszcze do niej częściowo wrócę.

Gasol krytykowany przez kibiców, Kobe Bryanta i bóg wie, kogo jeszcze. Tak w skrócie można opisać minione kilka miesięcy.Faktycznie można odnieść wrażenie, że hiszpański skrzydłowy był jedynym złem jakie dotknęło „Jeziorowców” w zakończonym właśnie dla nich sezonie.

Na początek przyjrzyjmy się na szybko kilku podstawowym statystykom Gasola, a później zastanowimy się, gdzie mógłby ewentualnie trafić w przyszłym sezonie.

Pau Gasol w sezonie 2011/12

17.4 punktów, 10.4 zbiórek, 3.7 asysty, 1.4 bloku, 50.1% z gry

Jeśli chodzi o średnią punktów i skuteczność rzutów z gry, są to najgorsze wyniki Hiszpana od czasu, kiedy gra w LA.

Główna fala krytyki uderzyła w Gasola po przegranej serii z Thunder, w której notował tylko 12 punktów i 10 zbiórek, a krytykujący go za zbyt małą agresję Kobe Bryant miał sporo racji, ponieważ hiszpański zawodnik dostawał się zaledwie 2.6 razy na linie w każdym z pięciu spotkań. Przy tak słabym wsparciu z ławki rezerwowych, zniżka formy Gasola uwidoczniła się jeszcze bardziej.

W sezonie regularnym, Lakers zdobywali 108 punktów na 100 posiadań, kiedy Gasol przebywał na parkiecie. W rozgrywkach 2010/11 było to aż 113.9 punktów.

Ok, zastanówmy się jednak, gdzie Lakers mogliby „upchnąć” po sezonie dwuletni, warty 38 milionów $ kontrakt, jeśli nie zdecydują się nawet na użycie amnestii, co jednak jest bardzo mało prawdopodobne. Oczywiście prawdopodobnych opcji nie ma zbyt wiele, z powodu wysokości kontraktu skrzydłowego Lakers.

Wymiana z Rockets

Do Rockets: Pau Gasol, Andrew Goudelock

Do Lakers: Luis Scola, Kevin Martin + pick

Tak, właśnie do Rockets w ramach wymiany za Chrisa Paula miał trafić Gasol. Jak wiadomo, wymianę zatrzymał David Stern, a Hiszpan od tego momentu nie czuł się najlepiej w Mieście Aniołów. Dalej wydaje mi się, że taka transakcja byłaby dla obu zespołów najbardziej rozsądna. Gasol ma już dość Los Angeles i potrzebuje zmiany klimatu, a Lakers pozyskaliby grającego w sumie w podobnym stylu Scolę oraz Martina, który miał słaby sezon w barwach „Rakiet”, a mógłby być po wyleczeniu kontuzji dobrym backupem dla Bryanta. Scola zapewniłby Lakers większą energię pod koszem, o której brak głównie posądzano Gasola. Dodatkowy wybór w pierwszej rundzie draftu mógłby śmiało zrekompensować stratę nieźle zapowiadającego się Goudelocka. Przy odrobinie menadżerskich umiejętności Mitcha Kupchaka, Lakers mogliby sie postarać, aby zamiast Martina w drużynie z Los Angeles znalazł się rewelacyjny Kyle Lowry.

Wymiana z Suns

Do Lakers: Steve Nash, Channing Frye

Do Suns: Pau Gasol, Steve Blake

Pierwsza myśl na taką wymianę – duet Bryant – Nash walczący o swój ostatni/pierwszy tytuł. Oczywiście taka wymiana musiałaby polegać na zasadzie sign-and-trade, bo kontrakt Steve’a Nasha kończy się z końcem czerwca, kiedy zostanie niezastrzeżonym wolnym agentem.Nie ukrywam jednak, że ta opcja nie podoba mi się żaden sposób, a tym bardziej nie pasuje z żadnej strony. Frye w miejsce Gasola? Czyli siła podkoszowa Lakers ograniczyłaby się do zaledwie Andrew Bynuma. Ważnym pytanie jest także to, czy warto ryzykować stratę Ramona Sessionsa, aby na rok (góra dwa) zakontraktować Nasha.

Z kolei Suns stworzyliby jeden z najlepszych frontcourtów ligi, ale od kogo Marcin Gortat i Gasol mieliby otrzymywać piłki, bo chyba nie od Steve’a Blake’a?

Wymiana z Bucks

Do Lakers: Brandon Jennings, Drew Gooden

Do Bucks: Pau Gasol, Andrew Goudelock

Po dojściu Monty Ellisa do zespołu z Milwaukee, dla dwóch tak podobnych graczy, jakimi są Jennings i Ellis zrobiło się za tłoczno. Kontrakt Brandona Jenningsa wygasa za rok, a dobra gra u boku Kobe Bryanta mogłaby wpłynąć pozytywnie na wysokość jego przyszłej umowy. Oczywiście musiałby nieco przekwalifikować się bardziej w stronę gry na pozycji playmakera, co może nawet wpłynęłoby na niego pozytywnie. Drew Gooden byłby jednak zbyt dużym osłabieniem na czwórce, w stosunku do Gasola, a Lakers musieliby zatroszczyć się dodatkowo o kolejne wymiany, w których zyskaliby jakiegoś wartościowego podkoszowego.

I na koniec dwie wymiany właściwie z pogranicza science-fiction, ale co tam.

Wymiana z Heat

Do Lakers: Chris Bosh

Do Heat: Pau Gasol

Tak, blogerzy mieliby niezłą pożywkę, a w wymianie więcej zyskaliby prawdopodobnie Heat, którzy zyskaliby Gasola, pasującego bardziej do gry na pozycji środkowego od Bosha. Przyjście obecnego skrzydłowego Heat do Los Angeles nie rozwiązałby prawdopodobnie żadnego z problemów „Jeziorowców”.

Wymiana z Magic

Do Lakers: Dwight Howard, JJ Redick, Glen Davis

Do Magic: Pau Gasol, Andrew Bynum + pick

Przy takiej wymianie dopiero by się działo. Transfer Dwighta Howarda do Lakers marzy się wielu fanom „Jeziorowców”, ale chyba nie za cenę Bynuma i Gasola. Z drugiej strony, Glen Davis z formą z pierwszej rundy tegorocznych playoffs i rozciągający defensywę rywali JJ Redick są łakomym kąskiem. Jednak po odejściu z klubu Stana Van Gundy’ego i Otisa Hilla Smitha nie wiadomo jak potoczą się losy klubu z Florydy.

Co sądzicie o takich wymianach?

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

10 komentarzy

  1. NBAfan pisze:

    Ja jeszcze dodałbym wymianę z Atlantą za J.Smitha (Smoove mówił że odejdzie z końcem umowy) Co prawda Hawks musieliby jeszcze kogoś dorzucić żeby kasa się zgadzała. 
    A z w/w wymian to chyba najlepszymi byłyby z Houston, Bucks i Orlando/

    • Ely3 pisze:

      Atlanta by musiała upaść na głowę . Po tej wymianie latem 2013 mieliby 4 graczy: JJ, Gasola Horforda i Williamsa i to za cenę 61 milionów czyli już byliby ponad salary. Do tego 2 pierwszorundowe wybroy w drafcie i w takiej sytuacji nie moga nawet podpisać Teague boby wylądowali w obszarze podatku od luksusu. Houston tego lata ma dużo wolnej kasy i może sobie kupić podkoszowego za znacznie mniejsze pieniądze niż Gasol a z Magic nie dojdzie do skutku bo po co Orlando spadający kontrakt Bynuma który latem 2013 odejdzie od nich

  2. Max Billewicz pisze:

    W NBA 2K12(My Player gram w LAL) miałem taki trade Bosh za Gasola xD

  3. Max Billewicz pisze:

    „Jednak po odejściu z klubu Stana Van Gundy’ego i Otisa Hilla nie wiadomo jak potoczą się losy klubu z Florydy.”

    Hilla czy Smitha?

  4. Erwin Pysiak pisze:

    Drew Gooden grał jak dla mnie rewelacyjny sezon i to w większości na piątce, więc dawałby radę na czwóce w LA, może nawet lepiej niż Gasol. Nie zgadzam się więc z opinią autora, że zawodnik ten jest za słaby.

    • woy9 pisze:

      myślę, że tu głównie chodzi o wszechstronność gracza i nic więcej. Gasol lepiej podaje , więcej widzi i świetnie sobie radzi w akcjach dwójkowych z Kobem. Gooden jest bardziej statyczny – chodź niegdyś miał dynamit w nogach. Obrona na pewno po stronie gracza Kozłów i twardszy charakter.

  5. Adrian89 pisze:

     jeśli jakikolwiek z tych trejdów się sprawdzi to kolejny pokaz głupoty, oraz pomaganie lakers.  Co jeden trade to gorszy Bosh może jest soft ale on chociaż potrafi podjać decyzje rzucam- co jest czasami niezbędne Pau by stał i czekał aż Wade mu powie rzuć.

    Gooden jest niewiele gorszy od Gasola a on + Jennings to już za wiele za obiecujacego + gracza który już raczej pierwszoplanową postacią nie potrafi być zbyt regularnie, a Gooden miał występy bardzo solidne w tym sezonie. Poza tym Gasol na 5? Bo Ilyasova jakoś na 5 mi się nie widzi.

    Martin nie chciany z Rockets i tylko tutaj widzę sens tej wymiany tylko nie bardzo wiem za co mieliby pick jeszcze oddawac. Oddają lepszych gracz ( w duecie) to bez picku i ma to sens. Natomiast z Lowrym ta wymiana to głupota. Jest wprawdzie Dragic ale za Lowrego można na prawdę dużo otrzymać Lowry + Pick za Gasola moim zdaniem coś takiego miałoby większy sens ewentualnie.

    O ile pamietam wczesniej Howard mial odchodzic bodaj z 1graczem albo pickiem za podkoszowych lakers. Reddick i Davis to najjasniejsze punkty tej ekipy w PO i moim zdaniem jednak cos z tej ekipy trzeba zostawic i to ta dwojke bym zostawil.

  6. Ely3 pisze:

    I jeszcze jedno . Pau ma w przyszłym roku 6 co do wysokości kontrakt a już obecnie nie jest graczem z TOP 20 tej ligi. 

    • lesny.ryj pisze:

      Znam  takiego co jeszcze w okolicach meczu all-star twierdził, że Gasol jest w top 15 Ciekawe czy coś się zmieniło ;)
      Lakers mają problem: słaby treneiro, zaawansowany wiek i srogie kontrakty gwiazd. Do tego młoda nadzieja Andrzej Bynum to typowy tzw. head case. Strach w gościa inwestować. Żadnego z tych tradów nie widzę, ale kto wie bo różne cuda już się zdarzały.

  7. t. pisze:

    Chciałbym żeby zrezygnowali z Ramona Sessionsa, gdyż nie widzi mi się ten gracz jako starter w LA a wraz z końcem kontraktu na pewno będzie oczekiwał większej gaży na co Lakers nie mogą sobie pozwolić. W jego miejsce wymienił bym pick w którym poszedł by do Jeziorowców Kendall Marshall klasyczna PG z Północnej Karoliny. Z tego względu podoba mi się zaproponowana wymiana z Houston Rockets, jednak o ile Martin faktycznie był by dobrym wsparciem dla Bryanta o tyle boję się, że wymiana Scola-Gasol wielkiej zmiany nie przyniesie. Wolał bym kogoś młodszego i bardziej atletycznego, kiedyś w grę wchodziła wymiana w której miał przyjść do LA Michael Beasley. To dla mnie ciekawy pomysł niestety to bardziej zawodnik na pozycje niskiego skrzydłowego i wypalił by tylko przy zmianie trenera na kogoś z mocniejszym charakterem i pozycją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *