Celtics pokazali siłę w Filadelfii

Żarty w tej serii się skończyły w momencie gdy Sixers wygrali w Bostonie. Wczoraj po zawodnikach Doca Riversa było widać jak są zdeterminowani by awansować do kolejnej rundy. To jest o tyle istotne, że w obliczu braku Bulls i problemów Heat wygranie Wschodu może być prostsze niż się początkowo wydawało.

Dla Celtics to może być ostatnia szansa na występ w wielkim finale z obecnym trzonem zespołu. Jak widać, szansa której nie mają zamiaru wypuścić z rąk.

Drużyna Stan I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
Boston Celtics 2 28 32 29 18 107
Philadelphia 76ers 1 33 16 17 25 91

W skrócie

Druga i trzecia kwarta wczorajszego spotkania zadecydowały o tym, że Boston znów jest za sterami. Ekipa gości odzyskała przewagę własnego parkietu i potwierdziła, że to oni są faworytem do awansu do ECF.

Pierwsze 12 minut spotkania nie zapowiadało, że mecz może się zakończyć tak spokojnym zwycięstwem Celtics. Świetnie zawody rozpoczął Rajon Rondo (13 pkt w I kwarcie), ale zawodnicy miejscowych każdorazowo odpowiadali i po buzzer-beaterze Lou Williamsa osiągnęli pięciopunktową przewagę.

Kolejna odsłona to popis Garnetta. Weteran raz za razem karał wysokich Sixers (głównie za odpuszczanie go na półdystansie). Przyjezdni dodatkowo zacieśnili obronę i podwoili zdobycz punktową Philly w tej kwarcie.

Zgromadzeni w Wells Fargo Center kibice musieli być zawiedzeni. Z pewnością liczyli na to, że po przerwie ich pupile zdecydowanie ruszą na Celtics. Nic takiego nie miało miejsca. Doświadczona ekipa Riversa nie miała zamiaru pozwolić na jakiekolwiek emocje i spokojnie kontrolowała przebieg spotkania.

Poza wspomnianymi Garnettem i Rondo bardzo dobrze grali Paul Pierce i Mickael Pietrus. Pierwszy z powodu kontuzji był niepewny występu aż do pierwszego gwizdka (nie wyobrażam sobie by miał odpuścić tak ważny mecz). Francuz tymczasem dostarczył bardzo potrzebnych punktów z ławki będąc szczególnie skutecznym z dystansu (3/4).

We got into a great offensive rhythm and kept it going. Guys were making shots across the board and we just kept building and building our lead. – Mickael Pietrus

Wśród miejscowych bardzo brakowało punktów podkoszowych. Duet Spencer HawesElton Brand trafił zaledwie 3 z 14 oddanych rzutów. Niewiele lepiej grał backcourt z bardzo nieskutecznym Evanem Turnerem (1/10).

Przed blamażem ekipę Douga Collinsa uratowała dobra dyspozycja Thaddeusa Younga. Szybki skrzydłowy Sixers zanotował najlepszy występ w tegorocznych Playoff i pierwszy mecz, w którym przekroczył 20 punktów od 9 marca.

Poza nim jedynym graczem zasługującym na wyróżnienie jest Jrue Holiday. Młody rozgrywający 76ers był jednak zdecydowanie mniej agresywny niż zwykle (oddał tylko 10 rzutów), a bez jego agresji ciężko jest rozmontować obronę Bostonu.

We’ve got to take it, learn from it and try to respond in Game 4. – Andre Iguodala

Statystyka spotkania: punkty w pomalowanym. Gospodarze przegrali w tym regionie boiska aż 38-50. Sixers pozwolili na więcej niż 38 punktów w pomalowanym po raz pierwszy od 8 spotkań w Playoff. W sezonie zasadniczym byli drugim najlepiej broniącym zespołem w strefie podkoszowej – pozwalali rywalom tam na średnio zaledwie 36.4 punktu.

Ciekawostki:

  • Julius Erving otrzymał owację podczas prezentacji piłki meczowej.
  • Celtics popełnili tylko 7 strat. Najlepsi w lidze pod tym względem Sixers – 9.
  • Goście oddali wczoraj 28 rzutów wolnych – tyle samo co w sumie w pierwszych dwóch spotkaniach.
  • Wczorajsza porażka przerwała serię czterech kolejnych wygranych 76ers w Playoff na swoim parkiecie (3 nad Bulls i 1 nad Heat z poprzedniego sezonu).
  • 5 ofensywnych zbiórek to nowy rekord Paula Pierce’a w PO.

Najlepsi na boisku

Celtics:

  • Kevin Garnett – 27 punktów (12/17 z gry), 13 zbiórek, 4 asysty, 1 przechwyt
  • Rajon Rondo – 23 punkty (9/16 z gry, 1/3 z dystansu), 6 zbiórek, 14 asyst
  • Paul Pierce – 24 punkty (6/17 z gry, 1/3 z dystansu), 12 zbiórek, 4 asysty, 3 przechwyty

Sixers:

  • Thaddeus Young – 22 punkty (10/16 z gry), 5 zbiórek, 1 asysta, 1 blok
  • Jrue Holiday – 15 punktów (5/10 z gry, 3/4 z dystansu), 6 zbiórek, 9 asyst, 1 blok

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=5Vy_Vle_ZoM&w=585]

Boxscore

Celtics: Pierce 24, Bass 10, Garnett 27, Rondo 23, Bradley 0, a także Allen 3, Dooling 2, Daniels 0, Hollins 3, Pavlovic 0, Pietrus 13, Stiemsma 0, Moore 2

Sixers: Brand 3, Iguodala 10, Hawes 4, Turner 4, Holiday 15, a także Williams 13, S. Young 0, T. Young 22, Silas 2, Meeks 13, Allen 4, Vucevic 1

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

4 komentarze

  1. Krzychair pisze:

    To co napisaliscie o wschodzie i szansie Bostonu – naprawdę istnieje realna szansa na Finały – ale jak wejdzie OKC, to będzie ciężko…

  2. kosmos11 pisze:

    Lol, naprawdę mam wrażenie, że aż tak dobrego, tak dominującego to jeszcze Kevina w koszulce Zielonych nie widziałem:) Nawet za czasów mistrzostwa

  3. eastz pisze:

    Lubię Phile i strasznie życzę im zwycięstwa w tej serii ,ale wydaje mi się że Boston odprawi ich 4-2, mało tego widzę Zielonych w Finale NBA, jeśli Bosh się nie wykuruje i nie wróci na serię finałową.

    • Sopranos11 pisze:

      Jeśli Bosh nie wróci to Miami będzie w potężnych opałach. Zresztą nawet zdrowe Miami nie pokona Spurs ani Thunder.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *