5 największych kontuzji w historii P.O.

..te urazy, które zaważyły na wyniku rywalizacji.

Każdy z nas na swój sposób przeżył tegoroczny wysyp kontuzji, związany z wysoką intensywnością rozgrywania spotkań. Przyjrzyjmy się teraz wspólnie – w nawiązaniu do groźnego urazu Derricka Rose’a – jak to wyglądało w przeszłości, kiedy łamali sobie kości i zrywali stawy inni wielcy tej ligi i musieli obejść się ze smaczkiem podczas kluczowych meczów sezonu swoich drużyn, śledząc na bieżąco – z ławki – wydarzenia, podczas których nie mogli pomóc kolegom..

ex equo 5. Postać niezwykle lubiana w latach ‘90tych. Zwycięzca konkursu wsadów z 1992 roku, był w świetnej, rzutowej formie podczas sezonu 1992/93. Wówczas jego Phoenix Suns, wzmocnione Charlesem Barkley’em, walczyło o najlepszy bilans w lidze z N.Y. Knicks i Chicago Bulls i zgodnie z wielkimi oczekiwaniami dotarło do wielkiego finału ligi. Niestety – najskuteczniejszy gracz sezonu zasadniczego (najwyższy wskaźnik procentowy z gry – 57.6) musiał oglądać popisy kolegów z ławkim po urazie kolana (przerwa trwała ponad pół roku) z drugiej rundy P.O. Cedric był graczem pierwszej piątki i spekulowano, iż może on toczyć wyrównane boje ze Scottiem Pippenem. Miejsce skrzydłowego zajął Richard Dumas, który znakomicie sobie radził przeciwko Bykom, ale niestety nie miał zmiennika (Paul Westphal częściej grał Dannym Aingem, który tylko raził rzutem z dystansu i najlepsze lata w defensywie miał już za sobą). Czy z Ceballosem Suns zdobyliby tytuł? tego się nie dowiemy. Wiemy natomiast, że na pewno wpłynąłby znacząco na rotację na skrzydłach i obwodzie swojej drużyny. Cedric w 1994 roku trafił do Lakers i znakomicie sprawdzał się w roli nowego lidera wychodzącej z kryzysu drużyny, notując nawet 20 oczek na mecz.

ex equo 5. Kolejny gracz, z nieco bliższej historii to Kendrick Perkins i finały NBA 2010 roku. Podczas game no6 Perk doznał bardzo groźnego urazu, eliminującego go z kluczowego starcia z Lakersami. Zerwane wiązadła w kolanie (MCL i PCL) dawały się we znaki podczas następnego sezonu, w którym silny podkoszowy bardzo powoli wracał do wysokiej formy. Tak naprawdę wyższą sprawność odzyskał dopiero w tym obecnym i trwającym sezonie i po zrzuceniu zbędnych kilogramów. Odmiennie od Ceballosa może on się pochwalić tytułem Mistrza NBA z 2008 roku. Teraz wraz z OKC Thunder ma on wielką szansę powrotu na szczyt NBA. Mistrzostwo w NBA z dwoma innymi teamami to rzadka rzecz, a ostatnimi którzy to osiągali byli Shaq O’Neal, Robert Horry, Dennis Rodman, Horace Grant, John Salley i Steve Kerr. Co ciekawe przed swoją kolejną szansą być może stanie również partner Perka, Derek Fisher.

4. Magic Johnson miał okazję w 1989 roku osiągnąć three-peat. Był on blisko pokonania drugi raz z rzedu swego odwiecznego rywala – Isiaha Thomasa. Niestety obciążenie finałów i wysoka intensywność gry odbiły się na urazie ścięgna udowego. Magica Lakersi zostali ‘ze-sweep-owani’ przez Tłoki a Bad Boys rozpoczęli swoją przygodę z back-to-back championship. Znakomity rozgrywający Jeziorowców już nigdy w przyszłości nie wygrał tytułu od tej kontuzji (w 1991 roku pokonał go Michael Jordan). Później jak wiemy, był zmuszony zakończyć karierę..

3. Isiah Thomas miał do czynienia z kontuzją stawu skokowego w 1988 roku, tj. przed finałami opisanymi powyżej z urazem Magica. Lider Tłoków podobnie jak Perk parę lat później, doznał urazu w G6. W odróżnieniu do centra Zielonych i na własne życzenie, wrócił on do gry jeszcze w tym samym meczu (Pistons prowadzili 3-2 w serii) i uwaga: rzucił on Lakersom aż 43 oczka! Niestety w szóstym, kluczowym meczu, Tłoki przegrały 102-103 i w finałowym starciu, na parkiecie rywala ponownie odczuły gorycz porażki..Isiah z grymasem na twarzy rozegrał 28 minut, rzucił 10pkt i dodał 7 asyst. (105-108). Wielu obserwatorów po latach wskazuje, że bez tego urazu gracze Pata Riley’a nie wygraliby drugiego z rzędu tytułu, a team Ś.P. Chucka Daly’ego stanąłby przed szansą zdobycia 3-peat!

2. Mało, kto już pamięta, ale sezon 2002-03 oznaczał wielką formę Dirka Nowitzkiego, a dwie drużyny Spurs i Mavs szły łeb w łeb (bilans 60-22 teamu Popa i Dona). Tim Duncan wyprzedził Niemca w walce o MVP sezonu a także okazał się lepszy w głosowaniu na pierwszą piątkę NBA. Wielki teksański tercet Nash-Finley-Nowitzki biegał po zachodnich parkietach oraz ogrywał kolejnych faworytów jak Lakers czy Kings. Don Nelson był bardzo blisko by jego run and gun zagościło w finałach ligi. Dallas ograło najpierw Portland, następnie Portland Sacramento i podczas WCF trafiło na Ostrogi. Po pierwszych dwóch spotkaniach było 1-1 a w meczu numer trzy na własnym parkiecie, kontuzji kolana nabawił się niemiecki snajper. Bez swojej WunderWaffe zespół Mavs nie miał już praktycznie szans na przechylenie na swoją stronę przebiegu całej rywalizacji. Dirk musiał czekać 3 lata by spełnić swój sen o finałach NBA, a kolejne 5 by założyć na palec mistrzowski pierścień. Cierpliwość popłaca;-)

1. Patrick Ewing – mała analogia do D-Rose’a (znów), gdyż King Kong doznał bardzo groźnego urazu w skróconym po lock oucie, sezonie. 8-mi na Wschodzie Knicks, z Jeffem Van Gundym na ławce, ograli w pierwszej rundzie P.O. lidera Wschodu, Miami Heat czyli drużynę swojego eks szkoleniowca, Pata Riley’a. Następnie Ewing i spółka zmietli Hawks (4 miejsce, 4-0 z Mutombo w składzie) i stanęli do walki na śmierć i życie przeciwko Pacers (nr 2). W meczu numer 5 tej serii, lider Knicks i klubowa opoka doznał kontuzji. Wysiłku nie wytrzymało ścięgno Achillesa i wychowany na Jamajce gracz, nie mógł cieszyć się z awansu do drugich finałów NBA (pierwsze przegrał w 1994). Mimo posiadania w składzie obiecującego, pozyskanego przed sezonem z Raptors, Marcusa Camby’ego oraz strzelców jak: Allan Houston i Latrell Sprewell, Nowojorczycy nie byli w stanie nawiązać wyrównanej batalii z Twin Towers Spurs, Duncanem i Robinsonem . Po latach, tę stratę uważa się z jedną z największych w historii play offs, a ja sam sklasyfikowałem ją na pierwszym miejscu z sezonów, które miałem okazję prześledzić. Larry Johnson i Marcus Camby okazał się za mało doświadczonym duetem by walczyć na równi z podkoszową, ligową elitą rywala. Finały mocno śledzone przeze mnie były mocno jednostronne a dzięki postawie swoich obwodowych, Knicks wygrali tylko jedno spotkanie i w G5 mimo bycia blisko, musieli uznać wyższość rywala w słynnej MSG.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

3 komentarze

  1. kosmos11 napisał(a):

    „Dallas ograło Portland, a następnie Sacramento” – to do akapitu o WunderDirku ;)

  2. woy9 napisał(a):

    Dzięki wielkie Kosmo.

  3. Juras napisał(a):

    Dobry art !!! Oby takich więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *