Bradley z przemieszczeniem barku! Skręcone kostki Noaha i McGrady’ego.

Lista kontuzjowanych w tegorocznych, ciężkich play offs rośnie z każdą kolejną nocą. Niestety dla fanów kolejnych drużyn złe wieści dobiegły do naszych uszu i oczu z najpierw z Filadelfii, gdzie skręcenia kostki nabawił się Joakim Noah, a następnie z Bostonu. 

Francuz skręcił kostkę w trzeciej kwarcie trzeciego i przegranego meczu przeciwko 76ers i był zmuszony opuścić parkiet. Uraz jest na tyle poważny, że sztab medyczny Bulls wątpi w jego gotowość do kluczowego meczu numer 4 również na parkiecie Szóstek. Center Byków w dotychczasowych trzech meczach play off zdobywał średnio 15 punktów i 9,3 zbiórki..

Z kolei Tracy McGrady, mógł być bohaterem Hawks w meczu w TD Garden. Ex All Star wchodząc z ławki zdobył w pierwszej połowie 10 punktów i  zebrał 6 piłek. Gracze z Atlanty znakomicie bronili i skutecznie kontrowali rywali do czasu, kiedy T-Mac skręcił kostkę i musiał zejść z boiska (na minutę przed końcem II kwarty). Ex gracz Raptors, Magic, Knicks i Rockets wrócił jeszcze na boisko w drugiej połowie, ale jego forma już nie była tak wysoka (5-14 z gry i tylko 2 dodatkowe oczka).

Jeszcze większym pechowcem okazał się obrońca Celtów, Avery Bradley. Bostoński bohater kwietnia doznał kontuzji przemieszczenia barku i kolejne jego występy w play offs stanęły pod wielkim znakiem zapytania! Bradley odczuł ból barku w końcówce trzeciej odsłony i po krótkiej wizycie w szatni, Doc Rivers pozostawił go do końca spotkania na ławce rezerwowych.  Rivers po meczu zaznaczył, iż to nie pierwszy raz gdy ten gracz nabawił się podobnego urazu, ale dotychczas lekarzom udawało się szybko nastawić bark. Tym razem jednak zabieg okazał się nietrafiony i wymagał dodatkowej interwencji lekarzy, po wygranym spotkaniu z Hawks.

Co ciekawe Avery stał się bardzo ważnym ogniwem Celtów, notując na przestrzeni ostatnich 10 meczów średnią 16 oczek oraz zdobywając punkty w głosowaniu na najlepszego obrońcę ligi. Z powodu kontuzji kolegi do gry – szybciej niż zakładano – w wyższym limicie czasowym – wrócił Ray Allen.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

4 komentarze

  1. GPRbyNBA pisze:

    Powtórzę jeszcze raz to co w napisałem w art o meczu Byków: Zachowanie trenera było skrajnie nieodpowiedzialne i nie przystoi „najlepszemu trenerowi roku poprzedniego” 
    Przez niego kontuzja się prawdopodobnie pogorszyła i przez to jest całkiem prawdopodobne że w niedziele będziemy mięli 3-1 dla PHI.

  2. woy9 pisze:

    ja dodam GPR ,że Watson ma problemy z kostką i łokciem. Po meczu założył buta usztywniającego kostkę i jego występ jest także wątpliwy w G4. 

    • GPRbyNBA pisze:

      o tym nie wiedziałem. Widze prawdziwy szpital jest w Chicago. Zastanawiam się czy słaba forma zutowa Denga nie jest czasem spowodowana jego kontuzją której do końca nie wyleczył.

  3. mz pisze:

    Na Zachodzie wszyscy nawzajem się wymęczą, na Wschodzie połamią i LeQuit dostanie za darmo pierścień. Oby tylko Manu Ginobili się nie złamał; Spurs powinni zmieść steryda i jego nie jedno, nie dwa, nie trzy, nie cztery, nie pięć mistrzostw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *