Bohater i antybohater tygodnia 2011/2012 (18)

Witam! Zaczęło się… Nadszedł czas Playoffs i na pewno nie brakuje emocji. Już te pierwsze spotkania dostarczyły nam sytuacji, które zapadną w naszej pamięci na lata. U niektórych te wspomnienia będą powodować uśmiech, a u innych smutek. Kevin Durant swoim rzutem wygrał pierwszy mecz z „Mavs”. To zwycięstwo może okazać się kluczowe w całej serii. Ja jednak zdecydowałem się wyróżnić kogoś innego. Kogoś, kto zapisał się w podręcznikach od historii NBA. Wybór jednak miałem naprawdę trudny.

BOHATER TYGODNIA:

Andrew Bynum – center Los Angeles Lakers kolejny raz objawił się jako typowa bestia. W pierwszym meczu z Denver Nuggets zniszczył pod koszem swoich rywali. Uzyskał 10 punktów, 13 zbiórek oraz 10 bloki. Właśnie ta ostatnia statystyka jest najważniejsza, bo wyrównał rekord Eatona i Olajuwona w historii Playoffs. Co by nie mówić, bardzo zgrabne triple-double. Smaczku dodaje fakty, że ostatnim graczem „Jeziorowców”, który osiągnął potrójną zdobycz w Playoffs był Magic Johnson podczas finałów 1991. Takim sposobem Bynum zapisał się w historii.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=j-uH0Zg8sjM&w=585]

 

ANTYBOHATER TYGODNIA:

Lionel Hollins – trener Memphis Grizzlies może pluć sobie w brodę. Jego podopieczni podczas pierwszego spotkania z Los Angeles Clippers mieli ogromną przewagę. Wydawało się, że spokojnie dowiozą swoją przewagę do końca, ale LAC ostatecznie zniwelowali całą stratę i wygrali jednym punktem. Odrobienia takich strat w meczu Playoffs jeszcze nie było. Ktoś musi być winny. Trener „Miśków” nie ogarnął całej sytuacji i na pewno teraz wiele osób ma do niego zastrzeżenia.

1 Odpowiedź

  1. Kłosos pisze:

     Dobrze by było coś wspomnieć o Jamesie ,ktory w G1 zniszczył NYK , a w G2 19 pkt 9 as 7 reb

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *