Zapowiedź serii : Miami Heat – New York Knicks

Już w sobotę 28 kwietnia rozegrane zostaną pierwsze mecze tegorocznych play-offs. Jednym z nich będzie pojedynek nowojorskich Knicks z „Żarami” z Florydy. Wicemistrzowie NBA z zeszłego roku mają wielkie ambicje, ale na łatwą przeprawę nie trafili. Knicks poprawili się znacznie w porównaniu z zeszłym sezonem, szczególnie w defensywie. Tyson Chandler znowu będzie straszył Króla Jamesa i D-Wade’a przed wejściem pod kosz tak jak to robił w Finałach. Jak przedstawiają się szansę obu drużyn w tej serii?

 

 PG: Jeremy Lin/Baron Davis vs Mario Chalmers

Jeremy Lin rozegrał 25 spotkań w pierwszej piątce Knicks i mimo kontuzji to on jest głównym kandydatem do bycia wyjściowym rozgrywającym ekipy z Nowego Jorku. Ze zdrowym Linem Knicks mają lekką przewagę na tej pozycji, jednak jako, że absolwent Harvardu dopiero wraca po kontuzji odniesionej 24 marca, w tym pojedynku wybrałbym remis. W 35 rozegranych meczach dla Knicks, Lin notował średnio 14 punktów, 6 asyst i 3 zbiórki.

Mario Chalmers rozegrał wszystkie mecze w tym sezonie jako pierwszy rozgrywający i spisywał się bardzo dobrze. Po dwóch latach regresu, Chalmers przebywał więcej na parkiecie, co przełożyło się na jego najlepsze średnie od czasów jego rookie season. Ma najwyższe skuteczności za 3 i z gry w historii swoich występów w NBA. Właśnie solidny rzut z dystansu daje Chalmersowi dużą przewagę nad dwoma swoimi przeciwnikami. Na pozycji rozgrywającego muszę uznać remis.

Przewaga: remis

 SG: Landry Fields vs Dwyane Wade

Ulubieniec Spike’a Lee – Landry Fields zaliczył drugi solidny sezon na parkietach NBA. Mimo mniejszej ilości minut spędzonej na parkiecie, Field nadal przydaje się Knicks, szczególnie w defensywie. Fields jest bardzo dobrym obrońcą i Dwyane Wade z pewnością nie będzie miał łatwiej przeprawy w pierwszej rundzie. D-Wade to jednak D-Wade, jeden z 5 najlepszych zawodników na świecie, więc można mówić jedynie o częściowym zatrzymaniu tej słownikowej definicji slashera. Zaledwie 49 spotkań rozegrał w tym sezonie Wade, dla którego jest to najgorszy statystycznie sezon od swojego pierwszego roku w lidze.

22 punkty, 4.8 zbiórek i 4.6 asyst to średnie Wade’a w kampanii 2011/12. Na pozycji rzucającego obrońcy Miami ma kolosalną przewagę. Fields w 3 meczach przeciwko Miami w tym sezonie notował średnio 8.7 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty, ale rzucał na słabej skuteczności 34%. Knicks tak na prawdę nie potrzebują fantastycznego występu Fieldsa w ataku – jego rolą będzie zatrzymanie największych gwiazd Miami i to właśnie w tym fragmencie gry będziemy mogli go oceniać. Tak czy inaczej:

Przewaga: Miami

SF: Carmelo Anthony vs LeBron James

Czy jest jeszcze ciekawszy pojedynek w pierwszej rundzie niż tych dwóch panów? LeBron James po kolejnym fenomenalnym sezonie potwierdził swoją dominację w NBA i na świecie. Włożył w ten sezon wszystko, sam mówił, że teraz już nie będzie żadnych wymówek. Triple-double machine notował w tym sezonie przeciwko Knicks średnio 26.7 punktów, 9 zbiórek, 6 asyst i ponad 2 przechwyty. Dumnie kroczy po swoją trzecią nagrodę MVP, ale żeby w końcu wszystkich uciszyć, musi zdobyć mistrzostwo. Kiedy jak nie teraz? Dla Jamesa jest to już 8 sezon w lidze i zanim się obejrzymy James już będzie 40-latkiem, z kapciami na nogach, czytającym gazetę i palącym fajkę, jednocześnie opowiadając wnukom jak to kiedyś porównywano go do Michaela Jordana.

Z drugiej strony mamy Carmelo, który notuje swój najgorszy sezon od 5-6 lat. Bijący się kiedyś z Jamesem jak równy z równym o nagrodę Rookie of the Year, w tym sezonie nieco sobie odpuścił zdobywanie punktów i pozostawił to swoim bardzo utalentowanym kolegom z drużyny. Opuścił 11 spotkań, ale już zaaklimatyzował się w Nowym Jorku. W tej parze również nie mam wątpliwości:

Przewaga: Miami

PF: Amar’e Stoudemire vs Chris Bosh

Kolejny ciekawy pojedynek mamy tym razem na pozycji silnego skrzydłowego. Amar’e przeciwko Miami w tym sezonie notował tylko nieco ponad 12 punktów i 5 zbiórek na mecz na skuteczności 42%. Bosh prezentował się znacznie lepiej. Tego lata nabył masy mięśniowej i coraz lepiej wygląda w pojedynkach pod koszami. W tej rundzie będzie miał ciężkich przeciwników. Amar’e i Tyson Chandler to czołowi podkoszowi w NBA, jednak w tym sezonie Bosh radził sobie z nimi całkiem dobrze. W 3 meczach przeciwko Knicks notował średnio 18 punktów i 10 zbiórek a Miami wygrało wszystkie 3 spotkania.

Przewaga: Miami

C: Tyson Chandler vs Joel Anthony

Pojedynek rodem jeszcze z Finałów 2011. Fenomenalny defensywnie center i główny kandydat do nagrody Defensive Player of the Year wypchał Jamesa z pola 3 sekund i przez to James musiał zadowalać się zwykłymi jumperami z 5-6 metrów. Tego lata przeszedł do New York Knicks z zamiarem poprawy obrony zespołu wtedy jeszcze Mike’a D’Antoni’ego. Trzeba przyznać, że mu się to udało. Nowy trener Mike Woodson wszczepił w Knicks ducha obrony. Nowy Jork pozwalał sobie rzucać już tylko 94 punkty na mecz co jest 10 wynikiem w lidze. Sam Chandler również rozgrywa dobry sezon.

11 punktów, prawie 10 zbiórek i 1.4 bloku na mecz – tymi cyferkami legitymuje się sezon 2011/12 w wykonaniu Chandlera. Rzuca na fenomenalnej skuteczności 68% i zdecydowanie wygrywa ten pojedynek.

Przewaga: Knicks

Rezerwowi

Ławka Knicks polega głównie na 3 zawodnikach. J.R. Smith mógłby walczyć o nagrodę 6th Man of the Year, gdyby rozegrał pełen sezon. Jest wybuchowy, ma swagger i potrafi ot tak trafić 3 trójki z rzędu, ale równie dobrze może przez cały mecz trafiać na skuteczności 20%. To jak zostanie pokryty i wytrącony z rytmu będzie jednym z defensywnych kluczy do zwycięstwa w tej serii dla Miami. Knicks mają również Steve’a Novaka, którego trójki często ratują Nowy Jork. Notuje on blisko 9 punktów co mecz, trafiając 47% rzutów z dystansu. 3 bardzo ważnym graczem z ławki jest Iman Shumpert, który już w tej chwili jest jednym z lepszych obrońców w NBA. Pierwszoroczniak notuje średnio 9.5 punktów na mecz. Ławka Knicks – 25.6 punktów na mecz.

Heat opierają się głównie na snajperach z ławki. Shane Battier, James Jones i Mike Miller mają za zadanie zadawać ciosy z dystansu co udaje im się całkiem dobrze. Zmiennikiem Bosha jest Udonis Haslem, który rozegrał zdrowy sezon i mimo, że nie ma olśniewających statystyk to nadal przydaje się drużynie. Pierwszoroczniak Norris Cole zderzył się już z rookie wall co było do przewidzenia, ale nadal jeszcze się z tego zderzenia nie otrząsnął. Ławka Heat – 18.1punktów na mecz.

Przewaga: Knicks

Typ:

Miami w 6 meczach.

Rozkład meczów:

Game 1: 28 kwietnia, 21:30 (polskiego czasu), Miami

Game 2: 30 kwietnia, 01:00, Miami

Game 3: 3 maja, 01:00, Nowy Jork

Game 4: 6 maja, 21:30, Nowy Jork

*Game 5: 9 maja, Miami

*Game 6: 11 maja, Nowy Jork

*Game 7: 13 maja, Miami

*jeśli potrzebne

Mateusz Król

In love with basketball. Go hard or go home.

4 komentarze

  1. BURMISTRZ pisze:

    Mam wrażenie, że pisał to ktoś, kto spojarzał na staty z całego sezonu, i na tej podstawie napisał artykuł. A i Chandler raczej nie zagra w 1 meczu.

  2. cynick pisze:

    Wystarczy powstrzymać Lebrona i będzie z górki ;-)

  3. Raskolnikow7 pisze:

     pytanie dla oglądających nba online legalnie za pośrednictwem league
    pass, czy też macie problem z jakością? ja mam neta 8
    mb(dostawca-operator kablowy vectra) i nie da się oglądać. Jakiej
    prędkości należałoby mieć neta, żeby zabawa miała sens?

  4. Matiwrona112 pisze:

    do @Raskolnikow ustaw sobie gorszą jakość tam na dole gdzieś jest np 3000 Kbps (j amam neta koło 5 MB i na takiej oglądam i wsyztsko k!) najwyzej wylacz gg itp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *