LeBron wygrywa z Durantulą i bierze rewanż za poprzedni mecz.

Grzmot zatrzymany przez Żar. Druga porażka z rzędu zespołu Scotta Brooksa.

Punktujący Kevin Durant i Russell Westbrook, potem wspierający ich James Harden a następnie długo długo nikt. Tak wyglądała ofensywa zespołu z Oklahomy w konfrontacji z drugą najlepszą ekipą Wschodu w tym sezonie, wicemistrzami NBA. Po stronie gospodarzy wrócił do akcji Dwayne Wade i udanie wspierał LeBrona Jamesa, który minionej nocy znów był wielki. James i Wade mogli liczyć na dobrą postawę Mario Chalmersa oraz Shane’a Battiera. Nieco słabiej natomiast wypadł Chris Bosh, który jednak nie omieszkał trafić arcyważnego rzutu z dystansu. W pojedynku dwóch faworytów do gry w finale NBA emocji nie zabrakło, spotkanie było wyrównane do samego końca a o finałowym wyniku zadecydował ostatni rzut Kevina Duranta!

Nie brakowało również bardzo efektownych zagrań ze strony dwóch głównych do nagrody MVP kandydatów – Durantuli i LeBrona. Obaj pokazali to co najlepsze, od ważnych rzutów do mocnych slam dunków a mecz był ciekawszym widowiskiem czy bardziej wyrównanym niż poprzednie starcie w Oklahoma City.

LeBron James po meczu uskarżał się na skręconą kostkę , wskutek brutalnego faulu Russella Westbrooka. Zaliczył też upadek wprost w fotografa a przy próbie wsadu piłki do kosza wybił prawy palec serdeczny. Mimo tego, że jego drużyna przegrywała na przestrzeni drugiej odsłony 11 oczkami to Król zdołał wyciągnąć swój zespół z opresji notując 34pkt. LBJ kontynuował dobrą rzutową passę z poprzedniego spotkania z Sixers, w którym to zanotował 41 punktów.

Numer 6 był tak mocno przewrócony przez Westbrooka, że sam prezydent klubu Pat Riley zbiegł z trzeciego rzędu w okolice parkietu by doczekać się decyzji sędziów (flagrant foul) i sprawdzić czy lider jego zespołu jest cały.

Swoją drogą Riley chyba zapomniał jak niegdyś mocno faulowali jego Bad Boys z Nowego Jorku – Starks, Mason czy Ewing.

James również udanie bronił przeciwko Durantowi, który zanotował rekord kariery..pod względem ilości strat – 9. LeBron był przy Durantuli na tyle blisko by decydująca o wyniku próba rzutu rywala (za trzy punkty) przeleciała obok obręczy..the King również zaangażował się w walce na deskach, odnotowując 7 zbiórek. #6 zanotował również 10 asyst i było to więcej niż wszyscy razem wzięci gracze Heat (nie wliczając lidera drużyny, miejscowi mieli 6 asyst).

Durant nie był tak wszechstronny w porównaniu ze swoim największym przeciwnikiem. Zanotował tylko 4 zbiórki i 3 asysty (plus 2 bloki), a spudłował 5 z 7 rzutów za trzy punkty. Mimo tego jego skuteczność i tak była najlepsza po stronie gości, 11/21 (30pkt).

Trzecia kwarta była wymianą ciosów. Najpierw gospodarze odskoczyli na +9 oczek , a następnie goście zaliczyli zryw zakończony już w finałowej odsłonie; +10 (81-80 dla OKC).

Heat wygrali 17 spotkanie z rzędu na własnym parkiecie i są drużyną własnego parkietu, mającą na koncie najlepszy bilans 23-2. Thunder zanotowali aż 20 strat (Heat mieli 14) i nie byli w stanie wydrzeć wygranej z rąk gospodarzy. Żar zanotował tylko 37% z pola a mimo to zdołał wygrać arcyważne spotkanie. Arcyważne, bowiem ciągle liczą się oni w walce o pierwsze miejsce na zakończenie regular season.

17 mecz w serii, wygrany na własnym parkiecie, to drugi najlepszy wynik w historii ligi podczas jednego sezonu.

Gościom wyraźnie zabrakło skuteczności na dystansie, a sam Westbrook zanotował 9 celnych z 26 oddanych rzutów. Praktycznie tylko James Harden przyszedł z pomocą wielkiej dwójce (5/11 i 12pkt).

Ciekawostki: po przekroczeniu w poprzednim spotkaniu bariery 500 bloków w NBA, Ronny Turiaf awansował do pierwszej piątki Heat i świetnie krył Kendricka Perkinsa (1/3, 2pkt).
James z kolei wykreował aż 58 punktów Żaru – co jest najlepszym wynikiem w sezonie. 34 wpadły do kosza rywala z jego ręki, a pozostałe były asystowane.

L. James obok Michaela Jordana, Magica Johnsona i D. Wade’a stał się pierwszym graczem w ostatnich latach, który podczas jednego spotkania zanotował 10 celnych trafień z dystansu, 10 celnych osobistych, 10 asyst, 7 zbiórek i 4 przechwyty.

Wynik: Miami Heat (39-14) – Oklahoma City Thunder (40-14) 98:93

Punkty: James 34, Wade 19, Chalmers 13 i Bosh 12 oraz Durant 30, Westbrook 28 i Harden 12.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

4 komentarze

  1. Marcin#10 pisze:

    Udanie krył Perkinsa? To jego da się kryć nieudanie? :D

    • Kislu27 pisze:

      To ty nie pamiętasz jego 81 punktowego meczu? Człowieku, gdzie ty się chowałeś! :-D

    • woy9 pisze:

      Marcinie pytanie: oglądałeś pierwszy mecz? 
      Ibaka i Perkins 35 oczek przy Anthonym, Haslemie i Boshu głównie.Dziś było więcej Turiafa (Anthony tylko 8 minut) i Haslema, efekt obaj podkoszowi Thunder trafili 3 razy z gry. Perk zagrał najgorszy mecz sezonu i skończył z 2pkt i jednym trafieniem. Game 1 = 35pkt i 16/21 z gry Ibaki i PerkinsaGame 2 = 6 pkt i 3/9 z gry Ibaki i PerkinsaNiby nic wielkiego a różnica z punktów w pomalowanym widoczna gołym okiem.

    • Woy9 pisze:

      A oglądałeś pierwszy mecz Marcinie?

      Ibaka i Perkins trafili 16 z 21 rzutów w nim, notując 35pkt

      dziś z kolei mieli 3/9 z gry i łącznie zdobyli 6 oczek.

      Anthony tylko 8 minut w grze. Efekt znacznie różny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *