NBA Today! – 29 marca

Wczoraj nie miałem przez całe popołudnie i wieczór Internetu, więc nie miałem możliwości zrobienia NBA Today. Ale dziś już jestem.

MVP: Russell Westbrook (OKC) – 36 pkt

Ciekawostka – Westbrook był MVP także w moim ostatnim wydaniu NBA Today, dwa dni temu. Pogodziłem się z tym, że Westbrook po prostu nie jest w stanie przestawić się na tryb rozgrywającego i będzie świetną, ale undersized dwójką. Ale też piekielnie szybkim. Dziś zademonstrował swój poprawiony jump-shot szerszej publiczności w Staples Center. Nie wiem, czy dostał przed meczem lekcję od Dereka Fishera (który powrócił dziś do LA), jak dokonywać w Los Angeles wielkich rzeczy, ale na to wygląda. Czwarta kwarta? Crunch-time? Zapomnijcie o tym – Westbrook postanowił wyjaśnić sytuację w trzeciej kwarcie tego meczu, gdy zdobył aż 17 punktów. OKC wygrali tę odsłonę 34:19, na jej początku przegrywali pięcioma punktami, po jej zakończeniu prowadzili 10 punktami po buzzer-beaterze… Westbrooka.

Ile można pisać o Westbrooku? Był przecież MVP ostatnio, a w ciągu dwóch dni wiele nie mogło się zmienić. To znaczy – Westbrook nadal jest w bardzo dobrej formie, w końcówce RS przejął jakby pałeczkę od Kevina Duranta, który dziś zrobił 21/11/5, spudłował pierwsze 8 rzutów (!), ale potem trafił 10 z 14. Jest dobrze. Obaj są w formie, niczym węże potrafią kąsać swoich rywali. Na zmianę. A jest jeszcze mniejszy wężyk z brodą, James Harden. Nie tylko w ataku jest dobrze, dziś dobrze działała obrona. A bronić Lakers grających u siebie to niełatwa misja.

Drugie miejsce: LaMarcus Aldridge (POR) – 25 pkt, 12 zb, 5 ast, 11-18 FG

Kto by pomyślał, że Blazers wymienią Geralda Wallace’a? Kto by pomyślał, że Blazers zmienią trenera? Kto by pomyślał, że ten zespół będzie pod opieką człowieka, który jest młodszy od Kurta Thomasa? Wreszcie – kto by pomyślał, że drużyna przed sezonem typowana jako pewniak do PO będzie na 12. miejscu? PTB postawili na przebudowę i brak play-offs nie zaboli ich tak bardzo jak np. Nuggets, ale pytanie – kiedy do nich wrócą? Czy w przyszłym roku, gdy szeregi Blazers zasili gracz z picku Nets? Pamiętajcie, że to Zachód, gdzie nic nigdy nie jest pewne na 100%. Pamiętajcie, że Blazers jeszcze niedawno byli typowani jako kandydat do Finałów. Niestety, kontuzje zniszczyły kariery Brandona Roy’a i Grega Odena. Został sam LaMarcus Aldridge.

Trzecie miejsce: Danny Granger (IND) – 25 pkt, 7 zb

Frank Vogel, trener Pacers, świętował wczoraj 50. wygraną w karierze. Cóż, na pewno są lepsi rywale od Washington Wizards, ale szansę na wykazanie się Indiana dostanie w swoim czasie, spokojnie. Mogą przejść nawet pierwszą rundę PO (76ers albo Celtics). W zeszłym roku napsuli sporo krwi Bulls, w tym roku mogą się z nimi zmierzyć po raz kolejny, ale w drugiej fazie rozgrywek po RS. Ale najpierw – co w pierwszej rundzie? Nie będą mieli przewagi własnego parkietu nawet mimo lepszego bilansu od rywali (jeśli dobrze interpretuję przepis o liderach dywizji w Top 4). Zrobili w tym sezonie mniej hałasu niż 76ers, są mniej znaną drużyną niż Celtics. Trudno na tę chwilę cokolwiek powiedzieć. Poza tym, że Danny Granger spotka się albo z Andre Iguodalą albo z Paulem Pierce. Tak mniej poważnie – jest jedno wyjście, by uniknąć ciężkiego match-upu na pozycji SF – przytankować trochę i wpuścić na piąte miejsce Hawks, samemu spadając na szóste i mierząc się z Orlando Magic. Hedo Turkoglu to ‚turecki Jordan’, ale jaki kraj, taki Jordan.

Najlepszy przegrany: Andrew Bynum (LAL) – 25 pkt, 13 zb, 10-15 FG, 4 blk

Bynum do zdobycia 25 punktów potrzebował 15 rzutów. Trafił 10.

Bryant do zdobycia 23 punktów potrzebował 25 rzutów. Trafił 7.

Nie wiem, co w głowie ma w tej chwili Mike Brown, ale będzie głupcem, jeśli nie będzie kierował więcej piłek do Bynuma. Drugiego najlepszego środkowego ligi. Może i jest słabszym koszykarzem od Kobe’go (biorąc pod uwagę umiejętności), ale na pewno bardziej regularnym niż on. Dziś to udowodnił. Tak jak Bryant potwierdził, że w ostatnim czasie zdarza mu się więcej słabszych momentów. Ale w trzeciej kwarcie, gdy rozstrzygały się losy tego meczu, a Westbrook raz za razem rozjeżdżał Lakers, Kobe spudłował wszystkie 6 rzutów. W całej drugiej połowie trafił zaledwie 2 z 14.

Nie myślcie, że „jadę” po Bryancie, bo go nie lubię, co też jest nieprawdą. Chcę tylko powiedzieć, że bez większego udziału Bynuma, Gasola i także Sessionsa w ataku Lakers nie zdobędą mistrzostwa. Kobe nadal jest wielkim koszykarzem, jeszcze nam to udowodni i to nie raz, ale na miejscu Mike’a Browna poukładałbym to nieco inaczej – w tej chwili Ramon Sessions przesunięty do S5 zespołu praktycznie cały czas gra w line-upie z Bryantem. Nie może oczywiście grać 48 minut, tak jak Kobe – jest więc czas, gdy obaj siedzą na ławce. Zmieniłbym przede wszystkim rolę Ramona w zespole – najlepiej moim zdaniem sprawdziłby się jako rozrusznik ofensywy w czasie, gdy na parkiecie są zmiennicy LAL. On dawał im kopa, ciągnął cały wózek, Lakers wygrywali. A teraz – Brown musi główkować. Oby doszedł do takiego wniosku.

Drugie miejsce: Carl Landry (NOH) – 24 pkt, 7 zb

Hornets grali dziś ośmioosobową rotacją. Nie było Arizy, Okafora, Gordona, Jacka. Kaman jest chory. Ayon nie grał z powodów osobistych. Na ławce zostali Lance Thomas, Xavier Henry i Chris Johnson. Nic dziwnego więc, że można było sobie ponabijać statystyki, a przy tym prawie wygrać mecz. Szkoda trochę końcówki, gdy Felton i Batum trafili po trójce i zamrozili ten mecz. Ale Hornets tankują, hej!

Trzecie miejsce: Marco Belinelli (NOH) – 27 pkt, 7-11 3pt

Jak wyżej. Plus rekord kariery w trafionych trójkach.

Generalnie jeśli chodzi o inne nagrody – szału nie było, mieliśmy tylko 4 mecze. A więc w skrócie:

Sixth-man: Luke Babbitt (POR) – 16 pkt, 4-6 3pt

Nareszcie Babbitt sprawił, że jego nazwisko nie kojarzy mi się tylko z trzema gwiazdkami trade-value w 2K12. 16 punktów to career-high.

Rookie: Norris Cole (MIA) – 10 pkt

Heat pokonali Mavericks, kończąc serię RS z nimi zwycięstwem 2-0. To ilu wygranych brakowało im do tytułu w zeszłym roku?

International Player: Marco Belinelli (NOH) – 27 pkt, 7-11 3pt

All-NBA 1st team:

  • Russell Westbrook
  • Marco Belinelli
  • Danny Granger
  • LaMarcus Aldridge
  • Andrew Bynum

Najlepsi

punkty: Westbrook (36)

zbiórki: Bynum, Nene (13)

asysty: Felton (10)

przechwyty: Chalmers, George (4)

bloki: Bynum, Mohammed (4)

straty: Wall, Sessions, Crawford (5)

3pt: Belinelli (7)

FT: Westbrook (9)

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *