Spurs wygrywają strzelaninę w Sac-Town

28 punktów (rekord kariery) Isaiah Thomasa nie wystarczyło by zatrzymać San Antonio. Ostrogi po tym jak rozpoczęły sezon od ośmiu porażek w dziesięciu meczach poza swoim obiektem są nie do zatrzymania na wyjazdach gdzie wygrali 13 z 15 ostatnich pojedynków.

W zespole Gregga Popovicha pierwsze skrzypce grał wczoraj pierwszoroczniak Kawhi Leonard, który na świetnej skuteczności (8/11 z gry) zdobył 19 punktów, a także zebrał 9 piłek z czego blisko połowę na atakowanej tablicy.

Drużyna Bilans I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
San Antonio Spurs 35-14 27 26 28 36 117
Sacramento Kings 17-33 22 27 29 34 112

W skrócie

Statystyki spotkania Spurs @ Kings (źródło: NBA.com)

Pomimo porażki w zespole Kings widać postępy. Przede wszystkim na uwagę zasługują Isaiah Thomas (aż chce się napisać Isiah…) i DeMarcus Cousins. Pierwszy wykorzystuje daną mu szansę i taktykę Keitha Smarta polegającą na grze z trzema obrońcami na obwodzie. Jednocześnie trzeba napisać, że nie jest to szansa dana na wyrost, a po prostu Thomas na nią zasłużył co widać choćby po wspomnianych 28 punktach przeciwko solidnej obronie Spurs.

Cousins tymczasem od przerwy na Mecz Gwiazd wziął sobie mocno do serca słowa Chrisa Webbera, Charlesa Barkley’a i Shaqa O’Neala, którzy na każdym kroku mówili jak frustrujące jest dla nich oglądać marnujący się wielki talent DeMarcusa. C-Webb i Chuck zaoferowali się nawet jako osoby, które mogą porozmawiać z mającym trudny charakter Cousinsem. Jak na razie nie widać takiej potrzeby. W ostatnich pięciu meczach silny skrzydłowy notuje 27.2 ppg i 13.2 rpg – takie liczby budzą szacunek nawet u The Big Fundamental.

He’s getting better. Every time we play them he’s getting better. He’s getting more comfortable with his role. He’s expanded his game and he always plays hard, so he’s getting better. – Tim Duncan

Dla Spurs wczorajszy pojedynek był piątym w ciągu ostatnich sześciu dni. Drużyna Popovicha miała prawo być zmęczona, ale mimo wszystko udało jej się dowieść zwycięstwo do końca. Duża w tym zasługa wielkiej trójki San Antonio, która w sumie uzbierała 48 punktów. Rolę głównej strzelby przejął wczoraj Manu Ginobili. Argentyńczyk trafił 3/4 z dystansu i zakończył wieczór z 20 punktami (najlepszy wynik w zespole). Dzielnie wspierał go Leonard i Duncan, a w tym czasie Tony Parker mógł koncentrować się na zbliżaniu do triple-double (zabrakło mu 3 zbiórek).

Francuz miał przez większość meczu problemy nie tylko z upilnowaniem Thomasa, ale także ze swoją skutecznością. Gdy jednak nadszedł crunch time trafił z dystansu, a Spurs odskoczyli na dziesięć punktów (108-98) i rozwiali wątpliwości odnośnie tego kto będzie lepszy.

Komentatorzy spotkania podkreślali to jak duże zaufanie ma do swoich graczy szkoleniowiec SAS. Do ostatniej kwarty Gary Neal miał na koncie dwa zdobyte punkty i 1/5 z gry. To nie zraziło Popa, a w końcowych 12 minutach zmiennik uzbierał 11 oczek na 100% skuteczności. To właśnie Neal i Ginobili odpowiadają za wygraną w kluczowej statystyce wczorajszego spotkania – produktywność zmienników. Rezerwowi gości zdobyli w sumie aż 55 punktów przy zaledwie 20 Kings.

Kolejne spotkania

Spurs:

  • Pacers (dom)
  • Cavaliers (wyjazd)
  • Celtics (wyjazd)

Kings:

  • Jazz (wyjazd)
  • Timberwolves (dom)
  • Suns (dom)

Najlepsi na boisku

Spurs:

  • Kawhi Leonard – 19 punktów, 9 zbiórek, 2 asysty, 2 przechwyty
  • Manu Ginobili – 20 punktów, 1 zbiórka, 5 asyst, 1 blok
  • Tony Parker – 10 punktów, 7 zbiórek, 10 asyst, 2 przechwyty

Kings:

  • Isaiah Thomas – 28 punktów, 4 zbiórki, 10 asyst, 1 przechwyt
  • DeMarcus Cousins – 25 punktów, 11 zbiórek, 2 asysty, 2 przechwyty, 1 blok

Ciekawostki

  • John Salmons nie znalazł się w składzie meczowym z powodu bólu biodra.
  • Spurs ograli Sacramento w 13 z ostatnich 14 pojedynkach.
  • Isaiah Thomas zaliczył trzecie double-double w sezonie.
  • Kings zdobyli 100 lub więcej punktów w 7 ostatnich spotkaniach.
  • Marcus Thornton w czasie spotkania zderzył się z Tiago Splitterem i musiał udać się do szatni z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało i powrócił do gry.

Kontuzje i gracze nieaktywni

Spurs: Outlaw, Honeycutt, Whiteside (decyzja trenera), Salmons (poza składem)

Kings: Denton, Joseph (poza składem)

Boxscore

Spurs: Duncan 18 (8zb), Leonard 19 (9zb), Blair 8, Parker 10 (7zb, 10ast), Green 7, a także Jackson 8, Bonner 0, Diaw 0, Ginobili 20 (5ast), Neal 13, Splitter 7 (6zb), anderson 0, Mills 7

Kings: Thompson 15 (7zb), Evans 6, Cousins 25 (11zb), Thornton 18, Thomas 28 (10ast), a także Hayes 0, Garcia 2, Williams 7, Greene 6, Fredette 5



Jazz (wyjazd)Timberwolves (dom)Suns (dom)

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *