Diaw zadebiutował, Spurs ograli mistrzów

Bez kontuzjowanego Tony’ego Parkera, ale z nowym nabytkiem – Borisem Diawem, San Antonio Spurs ograli mistrzów z ubiegłego sezonu. Francuski podkoszowy skradł minuty zmagającemu się z bólami pleców Tiago Splitterowi i już w debiucie zaliczył 16 minut, 2 punkty, 3 zbiórki, asystę i najlepszy wskaźnik +/- w zespole (+20).

Mavericks nie pomogła równa gra całej podstawowej piątki. Podopieczni Ricka Carlisle zbyt dużo chcieli zrobić na własną rękę co odbiło się w statystykach – mieli tylko 13 asyst przy aż 28 gospodarzy.

Drużyna Bilans I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
Dallas Mavericks 27-22 21 24 18 24 87
San Antonio Spurs 31-14 24 28 18 34 104

W skrócie

Pod nieobecność Parkera miejsce na obwodzie zajęła para Manu GinobiliDaniel Green. Dzięki ich fantastycznej grze nie widać było spadku jakości gry Spurs. Doświadczony Argentyńczyk świetnie dyrygował poczynaniami kolegów zaliczając 11 punktów, 7 zbiórek i 7 asyst. Jego młodszy kolega patrząc na jego grę dużo się od niego uczy i sam wykręcił świetne 18/6/6.

Statystyki z meczu Mavericks @ Spurs (źródło: NBA.com)

Co jeszcze bardziej istotne, SAS byli w stanie ograniczyć do minimum poczynania Dirka Nowitzkiego. Niemiec był tak sfrustrowany niemożnością przejęcia kontroli nad grą, że w końcówce meczu został ukarany przewinieniem technicznym za popchnięcie Kawhi Leonarda i pyskówkę w stronę sędziego Fehra.

I had a brutal night. During the middle of the game I just could not get the ball in the rim. A lot of my shots were short. I did not have enough to get the ball in tonight. – Dirk Nowitzki

Część zasług za ograniczenie Dirka przypada na najnowszy nabytek Ostróg – Borisa Diawa. Francuz szybko wkomponował się w zespół, a to że w debiucie dużo bardziej koncentrował się na obronie niż zdobywaniu punktów z pewnością przypadnie do gustu Popovichowi. Sam szkoleniowiec (niezbyt skory do pochwał) tak wypowiedział się o swoim nowym skrzydłowym po spotkaniu:

I thought the overall team defense was pretty good. That was probably the best part of the game. (Diaw) did a fine job (on defense). No matter who was out there, we were pretty aggressive. – Gregg Popovich

Jeżeli przeanalizujemy spotkanie na chłodno to dwie statystyki muszą nas najbardziej uderzyć. Wspomniane asysty i zbiórki. Mavericks w drugim kolejnym wysoko przegranym meczu (poprzednio z Lakers) zostali całkowicie zdominowani na desce. Gospodarze mieli o 20 zbiórek więcej (54 – 34), z czego aż 12 pochodziło z atakowanej tablicy. Nawet przy braku kontuzjowanego Haywooda, trener Carlisle postanowił zatrzymać na cały mecz na ławce Lamara Odoma. Inną ciekawostką jest to, że drugim zbierającym Dallas był wczoraj… Jason Kidd.

I talked to Lamar (Odom) about … a different rotation tonight. We wanted Marion on Ginobili. The way it happened with Ginobili starting, we started Shawn. It tweaked the original plan. The thing that it shows us is that Lamar’s minutes are valuable to us. – Rick Carlisle

Niepokojące dla fanów Mavs musi być także to, że ich pupile przegrali klasyfikację punktów w pomalowanym 46 do 24, a wszystko to bez świetnie punktujących z  tej strefy Parkera i Splittera. Dallas musi zdobywać więcej łatwych punktów by móc znów liczyć się w walce o tytuł.

Kluczowym momentem meczu była końcówka trzeciej i początek czwartej kwarty. Gościom udało się wtedy nawet osiągnąć przewagę, ale przez spudłowanie dziewięciu kolejnych rzutów dali się ponownie przegonić, a SAS dokończyli dzieła zniszczenia w końcówce.

Na koniec muszę wyróżnić całą grupę x-factorów. Matt Bonner powrócił po jednomeczowej przerwie i znów był świetny z dystansu. Trafił 4/5 zza łuku i zakończył wieczór z 14 punktami i 5 asystami. Stephen Jackson czuje się coraz lepiej w nowym/starym klubie. Wczoraj w 22 minuty na placu rzucił 10 punktów i zebrał 8 piłek. Eric Dawson przebywając na placu gry zaledwie przez minutę trafił 3/3 z gry – to się nazywa efektywność!

Podsumuję opis spotkania opinią i jestem ciekawy Waszego zdania. Moim zdaniem po tym jak do składu doszli Jackson, Diaw i wkrótce także Mills – San Antonio Spurs mają najrówniejszy skład w lidze i prawdopodobnie najmocniejszą ławkę. Jestem dość ostrożny w ferowaniu takich wyroków, ale patrząc na to jaki arsenał graczy może rzucić Popovich do gry trzeba się naprawdę obawiać SAS w tym sezonie.

Kolejne spotkania

Mavericks:

  • Rockets (wyjazd)
  • Rockets (dom)
  • Heat (wyjazd)
Spurs:
  • Hornets (wyjazd)
  • Sixers (dom)
  • Suns (wyjazd)

Najlepsi na boisku

Mavericks:

  • Jason Terry – 18 punktów, 2 zbiórki, 4 asysty, 1 przechwyt, 1 blok
  • Jason Kidd – 14 punktów, 7 zbiórek, 1 asysta, 1 przechwyt

Spurs:

  • Tim Duncan – 15 punktów, 12 zbiórek, 3 asysty
  • Daniel Green – 18 punktów, 6 zbiórek, 6 asyst, 1 przechwyt, 1 blok

Ciekawostki

  • Jason Kidd obchodził wczoraj swoje 39 urodziny.
  • Spurs wczorajszym meczem rozpoczęli serię trzech spotkań w trzy dni.
  • Polecam do obejrzenia w poniższym filmowym skrócie reakcję Tima Duncana na faul Cardinala.

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=PUj1_JTmRX4&w=585]

Kontuzje i gracze nieaktywni

Mavericks: Odom (dezycja trenera), Haywood (kontuzja), Azubuike, West (poza składem)

Spurs: Parker, Splitter (kontuzje), Joseph, Mill (poza składem)

Boxscore

Mavericks: Marion 13, Nowitzki 16, Kidd 14 (7zb), Mahinmi 11 (9zb), Beaubois 10 (5ast), a także Carter 3, Terry 18, Cardinal 0, Jianlian 0, Wright 2, Jones 0

Spurs: Duncan 15 (12zb), Leonard 12 (8zb), Blair 8, Ginobili 11 (7zb, 7ast), Green 18 (6zb, 6ast), a także Jackson 10 (8zb), Bonner 14 (5ast), Diaw 2, Neal 8, Anderson 0, Dawson 6


Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

11 komentarzy

  1. JJ pisze:

    Denver ma chyba jednak mocniejszą ławkę, inna sprawa, że tracą na braku gwiazdy w s5 która wzięłaby piłkę do rąk w crunch

    • Zgadzam się z tym że Nuggets mają mocną ławkę, ale myślę że w bezpośrednim porównaniu przewagę którą mają pod koszem niweluje obwód Spurs.

    • JJ pisze:

      Brewer, Chandler, Miller i Fernandez słabsi od Neala, Leonarda, Greena i Diawa? Odważnie

    • Jedno nazwisko i powie wszystko – Manu Ginobili (teraz jest w S5 przez kontuzję Parkera).

    • JJ pisze:

      Idąc tym tokiem rozumowania najlepszą ławkę mają Thunder bo mają już raczej pewnego best sixth man w osobie Hardena. W sile ławki liczy się jej długość i moc najsłabszego ogniwa a nie pojedyncza gwiazdeczka

    • Jeżeli uważasz, że Spurs mają na ławce tylko jedną ‚gwiazdeczkę’, a reszta jest słabsza od zmienników Nuggets lub Thunder to sorry, ale nie mamy o czym dyskutować.

    • JJ pisze:

      Widzę że tradycyjnie można na tym portalu liczyć na rzetelne dziennikarstwo. W sumie na co ja liczę, od kilku lat poziom leci w dół. Życzę owocnego prowadzenia dyskusji, z założeniem ‚myślisz inaczej to jesteś głupi i się nie znasz’ na pewno dojdziesz do wielu ciekawych wniosków.

    • Z drugiej strony tradycyjnie – jezeli czytelnik nie zgadza sie ze zdaniem autora to oczywiscie jest argument o tym ze ten go nie szanuje i nie liczy sie z jego zdaniem…

      Ehh sluchaj – napisalem ze zgadzam sie ze lawka Nuggets jest mocna. Potem dales krotkie porownanie, ale zabraklo w nim po stronie SAS jednej (decydujacej) osoby – Manu Ginobiliego. Jak napisalem, ze to on przewaza szale, to wyskoczyles z argumentem ze moze wobec tego Thunder sa mocniejsi bo maja Hardena. Nie nie sa, bo poza nim ich lawka jest dosc uboga.

      Poza tym, nie dramatyzuj z poziomem, bo jezeli uwazasz ze poziom dyskusji spada to wiec ze zawsze wina jest po dwoch stronach. Dodatkowo akurat w ostatnim czasie zwiekszyla sie liczba serwis traktujacych o koszykowce (szczegolnie NBA).

  2. Cosmo pisze:

    Nie liczyłem, ale Dirk zaliczył chyba rekord kariery w liczbie airballi. Co chwila rzucał podwojony i przez łapy, zero myślenia wczoraj było u Niemca, bo na obwodzie czekali niepilnowani Terry i Kidd, a obaj wczoraj mieli dobry dzień z dystansu. Poza tym Spurs zjadło Dallas na deskach, i tu też się Darek nie popisał, bo choć nie jest w tym orłem, to przy jego 7 stopach wzrostu 2 zbiórki wyglądają żałośnie.

  3. Pingwin pisze:

    Zgadzam się z Panem Mateuszem – czepianie się poziomu dyskusji przez jednego z dyskutantów to jak strzelanie sobie w stopę:)
    A co do meritum: owszem Denver ma naprawdę wyrównaną i długą ławkę, ale jak zostało to trafnie zauważone Spurs mają obecnie równie długą ławkę i mają na niej gwiazdę (Ginobiliego) co przeważa szalę na rzecz ostróg.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *