NBA Today! – 20 marca

MVP: Marcus Thornton (SAC) – 31 pkt, 7 zb, 6 ast, 3 stl, 1 TO

W obozie Kings dzieje się coraz lepiej. Nie tylko wygrali trzy ostatnie mecze (BOS, MIN, MEM – nie byle kto), ale też dają wyraźne dowody tego, że wreszcie poprawiła się atmosfera. To właśnie zła chemia w zespole i konflikt z DeMarcusem Cousinsem były przyczynami zwolnienia Paula Westphala. Przyszedł Keith Smart i oswoił całe towarzystwo. Co najważniejsze, szczególnie dobrze dogaduje się właśnie z Cousinsem. W dzisiejszym meczu z Grizzlies doszło nawet do takiej sytuacji:

Co prawda Kings zajmują 14. miejsce w Konferencji Zachodniej i nie walczą już o nic, ale ta cała sytuacja to z pewnością bardzo dobry prognostyk przed kolejnym sezonem, który powinien być lepszy. Evans, Cousins, Thornton, Thomas, Fredette – wszyscy będą rok starsi, co w ich przypadku jest bardzo dobrą rzeczą. To nie Celtics. Sacto stać na niemały progres, ale.. ten sezon również miał być przełomowym dla rozwijającej się drużyny Królów. Wyszło jak wyszło, ale za rok powinno być lepiej. Teraz w Drafcie powinni wyłowić jakąś trójkę lub czwórkę, albo tweenera. Będzie w czym wybierać.

Thornton złapał ogień w pierwszej kwarcie, gdy rzucił aż 16 punktów, trafiając 7-9 FG. Ostatecznie skończył mecz z 31 oczkami, poprowadził Kings do wygranej, ale w końcówce podkręcił kostkę i trochę kuśtykał.

PS. Kings są:

  • 1-0 w erze post-JJ-Hicksonowskiej
  • 1-0 z Cousinsem jako coachem

Drugie miejsce: Chris Bosh (MIA) – 29 pkt, 8 zb, 12-16 FG

Heat przegrywali z Suns w czwartej kwarcie aż 10 punktami, ale run 17-0 odwrócił wszystko. Bosh zdobył w trakcie tego zrywu cztery punkty, ponownie usuwając się w cień bardziej znanych kolegów. Ale nie mam co do tego wątpliwości – bez CB1 Heat musieliby robić run nie 17-0, a coś około 33-0. Bosh był dziś najbardziej efektywny, miał najwyższy wskaźnik +/- (+22), na tle nieskutecznych kolegów z Wielkiej Trójki (DW i LBJ razem 14-35 FG) zrobił jeszcze lepsze wrażenie. Dlatego w Enbiej PF Rankingu umieściłem go na drugim miejscu, tuż za Joshem Smithem i to tylko dlatego, że J-Smoove został znów pominięty podczas wyborów do Meczu Gwiazd i do dziś zastanawiam się, co jeszcze musi zrobić, by się tam dostać.

Taka ciekawostka – Heat są 14-2, gdy Chris Bosh w pierwszej połowie ma min. 10 punktów. Dziś zdobył 11 z pierwszych 13 punktów Miami.

Trzecie miejsce: Amare Stoudemire (NYK) – 22 pkt, 12 zb, 8-13 FG

Knicks są 4-0 odkąd Mike Woodson został trenerem, wygląda na to, że zespół z Nowego Jorku znów staje się rewelacją, zachwyca tak jak wtedy, gry rozpoczęło się Linsanity (by the way Lin dziś 18/10). Owszem, odkąd Coach D (patrząc na jego adefensywny styl dziwię się, kto nadał mu taki przydomek) odszedł z Nowego Jorku, a na jego miejsce przybył bardziej defensywny specjalista (choć w porównaniu do D’Antoniego każdy nim jest) Woodson, Knicks znacząco poprawili defense, po raz trzeci w czterech ostatnich meczach zatrzymali rywali na max. 88 punktach. Ja od siebie dodam tyle – Knicks mieli w tym sezonie zbyt dużo wzlotów i upadków, bym znów przedwcześnie się nimi zachwycał. Czas pokaże, co z tego wyniknie, ale początki nowej ery, Woodson Ery, są naprawdę obiecujące, z taką grą NYK na pewno utrzymają się w pierwszej ósemce Wschodu.

Najlepszy przegrany: LaMarcus Aldridge (POR) – 21 pkt, 12 zb, 7-11 FG

Blazers dostali 60 punktów od tercetu Aldridge-Matthews-Felton, ale ich ławka rozegrała jeden z najgorszych meczów od bardzo, bardzo dawna nie tylko w Portland, ale chyba w całej lidze. Zmiennicy spudłowali pierwsze 23 rzuty, ostatecznie kończąc mecz z 2-29 FG. Jeśli kiedykolwiek będę robił nagrodę dla najgorszego rezerwowego, dam znać.

Skoro już o LMA – w Enbiej PF Rankingu na Zachodzie umieściłem go na drugim miejscu, tylko za Kevinem Love. Mam wrażenie, że im bliżej wiosny, tym wyżej swoje notowania podnosił będzie Dirk Nowitzki czy Zach Randolph, ale cały czas uważam, że Aldridge jest bardzo niedoceniany. Jeśli ostatnie ruchy transferowe i kadrowe Blazers miały na celu rozpoczęcie budowania zespołu właśnie na Aldridge’u (no chyba, że będą obudowywać Thabeeta, to sorry), to według mnie postąpili bardzo dobrze. A jeśli dodać do tego pick Nets, to Blazers mogą wrócić do gry jeszcze szybciej, niż myślicie. Na razie – mamy kryzys, 35% z gry, 20 strat i przypatrywanie się, jak Bucks wyprowadzają kolejną kontrę.

Drugie miejsce: Wesley Matthews (POR) – 21 pkt, 9 zb, 5-7 3pt

Mecz Portland-Milwaukee opisałem krótko powyżej (co tu zresztą opisywać, blow-out i tyle), po dłuższy recap zapraszam tu. Pozwolę sobie przytoczyć ciekawostkę nt. Matthewsa:

Wesley Matthews przed tym meczem trafił siedem trójek z rzędu. Dziś trafił pierwsze cztery, dzięki czemu jego seria 11 trójek stała się najlepszą od lutego 2010 (Mike Miller).

Trzecie miejsce: Russell Westbrook (OKC) – 23 pkt, 8-11 FG

Hej, Russell Westbrook i 11 rzutów? Nie machnąłem się przypadkiem o jedno zero? Nie, wszystko jest dobrze.. Ale też jestem zaskoczony. Tak jak zaskoczony jestem porażką Thunder z Jazz, a przecież ten mecz może być zapowiedzią ewentualnej serii play-offs. Jazz wciąż walczą o 8. miejsce, a takie zwycięstwo na pewno ich uskrzydli. Suns, uczcie się, jak wygrywać z najlepszymi.

Sixth-man: George Hill (IND) – 15 pkt, 6 ast, 4 zb, 6-7 FG

Dwugłowa strzelba z ławki Pacers „wyhodowała” sobie jeszcze jedną głowę – do Tylera Hansbrougha i Hilla dołączył Leandro Barbosa, a cała trójka zdobyła dziś 44 punkty. Dla porównania – ławka Clippers miała 23 oczka. Pacers wygrali, Chris Paul nie dał dziś rady odrobić 19-punktowej straty.

Drugie miejsce: Beno Udrih (MIL) – 15 pkt, 19 min

Tak jak Pacers dysponują trójrurką, tak Bucks mogli dziś liczyć na dwa swoje rezerwowe karabiny, Udriha i Mike’a Dunleavy’ego. Razem mieli 30 punktów, trafiając 13 z 23 rzutów. Biorąc pod uwagę fatalną ławkę Blazers, wypadli jeszcze lepiej.

Trzecie miejsce: Ramon Sessions (LAL) – 14 pkt, 6-9 FG

Jego było im trzeba.

Rookie: Isaiah Thomas (SAC) – 18 pkt, 7 ast, 5 zb

Drugie miejsce: Chandler Parsons (HOU) – 13 pkt, 7 zb

Trzecie miejsce: Markieff Morris (PHX) – 12 pkt

International Player: Goran Dragic (HOU) – 16 pkt, 13 ast, 7 zb

Na co komu Lowry? Na co komu Martin? Jest Goran Dragic, który nie dość, że zbliżył się do triple-double, to jeszcze trafił wielką trójkę na 28 sekund do końca. Rockets wygrali z Lakers (!) i pozostają w grze o PO. Houston wygrali, Utah wygrali, tylko nie Phoenix..

Drugie miejsce: Marc Gasol (MEM) – 15 pkt, 10 zb, 8 ast

Trzecie miejsce: Pau Gasol (LAL) – 21 pkt, 10-14 FG

All-NBA 1st team:

  • Jeremy Lin
  • Marcus Thornton
  • Chris Bosh
  • Amare Stoudemire
  • DeMarcus Cousins

All-NBA 2nd team:

  • Goran Dragic
  • Wesley Matthews
  • Danny Granger
  • LaMarcus Aldridge
  • Drew Gooden

Najlepsi

punkty: Thornton (31)

zbiórki: J. Thompson (13)

asysty: Dragic (13)

przechwyty: Chalmers (5)

bloki: Udoh, Ibaka (4)

straty: Nash (7)

3pt: Matthews (5)

FT: Haslem (9)

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *