Sixers się przełamują przeciwko ambitnym Bobcats

Choć bilans tego zupełnie nie pokazuje Charlotte Bobcats nie są całkowicie beznadziejni. Po powrocie do gry duetu Augustin – White, ale grając bez innej dwójki starterów (Diaw i Maggette) podjęli walkę przeciwko faworyzowanym Sixers.

O ile w ostatecznym rozrachunku goście okazali się zdecydowanie lepsi, o tyle drużyna Michaela Jordana ma kilka ciekawych elementów i z biegiem czasu musi zacząć grać lepiej.

Drużyna Bilans I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
Philadelphia 76ers 26-20 25 21 30 29 105
Charlotte Bobcats 7-37 19 25 19 17 80

W skrócie

Statystyki ze spotkania Sixers @ Bobcast (źródło: NBA.com)

Jrue Holiday i Thaddeus Young dzięki wysokiej skuteczności (w sumie trafili 18 z 25 oddanych rzutów) przełamali opór Bobcats i pozwolili Sixers odskoczyć w drugiej połowie. Po pierwszych 24 minutach goście wyglądali jak zespół z poważnymi problemami, a ich gra odzwierciedlała fatalną serię trzech kolejnych porażek.

Odmiana nastąpiła gdy 76ers zacieśnili obronę, ale przede wszystkim zaczęli wykorzystywać liczne luki w obronie Bobcats. Mimo obecności takich atletów jak Biyombo czy Thomas przyjezdni zdobyli aż 50 (!) punktów w pomalowanym. Biorąc pod uwagę, że gospodarze ledwo osiągnęli 50% tej wartości (26pkt) to widać gdzie rozstrzygnęło się spotkanie.

Bobcats stracili grunt pod nogami w trzeciej odsłonie ponieważ trafili wtedy tylko 6 z 22 oddanych rzutów z gry (27.3%) przy 14/23 (60.9%) Sixers. Co ciekawe gra poprawiła się gdy Doug Collins posadził na ławce świetnego w poprzednich meczach Evana Turnera. Drugoroczniaka zastąpił Jodie Meeks i choć jego statystyki tego nie pokazują (2/5, 8 punktów) to była to decydująca zmiana. Goście momentalnie zaliczyli serię ośmiu punktów z rzędu i osiągnęli bezpieczną przewagę, której już do końca nie oddali.

Oprócz Younga dobrze zaprezentował się drugi kluczowy zmiennik – Lou Williams. Obrońca trafiając 8/12 z gry przerwał złą passę strzelecką z trzech ostatnich spotkań gdy udało mu się zdobyć  w sumie zaledwie 28 punktów. W ogólnym rozrachunku rezerwowi Sixers pokonali swoich odpowiedników z Charlotte w stosunku 47-38.

Wśród gości na wyróżnienie zasłużyli Gerald Henderson (14pkt) i Kemba Walker (13pkt, 4zb, 5ast). Dla pierwszego było to piąte spotkanie z  rzędu w którym rzuca minimum 10 punktów. Walker walczy z nim o minuty, a ostatnim czasem zabiera też sporo czasu nierównemu Augustinowi.

I’ve been going out more aggressive and trying to get everyone in gear out there. Hopefully everyone gets in line with me and we can take care of things out there. (…) It was a big win out there for us especially since we’ve lost the last three games. It gives us confidence to play well against these upcoming games against our division. – Jrue Holiday

Sixers w kolejnych spotkaniach czekają pojedynki u siebie z Knicks i Celtics, a później wyjazd na mecz ze Spurs. Bobcats tymczasem podejmą Buck, pojadą na mecz z Nets i powrócą do Charlotte na mecz z Celtics.

Najlepsi na boisku

76ers:

  • Jrue Holiday – 20 punktów, 4 zbiórki, 6 asyst, 1 blok
  • Thaddeus Young – 20 punktów, 6 zbiórki, 2 asysty, 1 przechwyt, 2 bloki

Bobcats:

  • Kemba Walker – 13 punktów, 4 zbiórki, 5 asyst

Ciekawostki

  • Bobcats mają bilans 0-10 grając przeciwko liderom dywizji.
  • Jrue Holiday zdobył 20 lub więcej punktów ósmy raz w tym sezonie.
  • Grający wciąż ograniczone minuty Spencer Hawes zanotował siódme double-double w tym sezonie (13pkt, 11zb).
  • Sixers wygrali 12 z 14 spotkań w tych rozgrywkach gdy rzucili minimum 100 punktów. Gdy pozwalają rywalom na maksimu 90 punktów ich bilans wynosi natomiast 21-6.
  • Zespół z Filadelfii jest najlepszy w lidze jeżeli chodzi o liczbę strat na mecz – 10.8 (wczoraj mieli tylko 10).

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=geDkd2om-Xw&w=585]

Kontuzje i gracze nieaktywni

76ers: Battie (decyzja trenera), Bracklins (poza składem)

Bulls: Diop (decyzja trenera), Diaw, Maggette (kontuzje)

Boxscore

76ers: Brand 16 (8zb), Iguodala 3 (7zb, 5ast), Hawes 13 (11zb), Turner 6, Holiday 20 (6ast), a także Williams 19 (5ast), S. Young 0, T. Young 20 (6zb), Meeks 8, Allen 0, Vucevic 0

Bobcats: Williams 13 (6zb), Thomas 6, Biyombo 2 (9zb), Henderson 14, Augustin 7 (5ast), a także Najera 0, Carroll 0, White 12, Brown 5, Higgins 4, Walker 13 (5ast), Mullens 4


Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

1 Odpowiedź

  1. GeoClippers pisze:

    Po pierwszej połowie naprawde zacząłem drżeć o mój typ Phila -9. Gospodarzom wpadało sporo rzutów, fajnie grał Henderson, gdyby nie 2 faule w Q1 to może zdobyłby więcej. Dobrze że Phila się obudziła w 2 połowie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *