Syracuse w Sweet Sixteen

#8 KANSAS STATE vs #1 SYRACUSE

Zespół Syracuse awansował do Sweet Sixteen po zwycięstwie 75-59 z Kansas State i w kolejnej rundzie zmierzy się ze zwycięzcą pary Wisconsin-Vanderbilt. Wildcats mieli problemy ze skutecznością przeciwko strefie 2-3 Orange i mecz zakończyli zaledwie z 31% celnych rzutów z gry. Cuse do zwycięstwa poprowadził Scoop Jardine, który zagrał świetnie w drugiej połowie zdobywając w niej 14 ze swoich 16 punktów.

Syracuse bez podstawowego środkowego Faba Melo i Kansas State bez jednego ze swoich liderów Jamara Samuelsa zmierzyli się w pierwszym meczu trzeciej rundy NCAA Tournament. K-State od początku postawiło trudne warunki dobrzeradząc sobie na początku ze strefą 2-3 zespołu Jima Boeheima. W pomalowanym rządził Jordan Henriquez (12 pkt, 17 zb), który zebrał 11 piłek na atakowanej tablicy, a Cuse nie mieli odpowiedzi na jego 211 cm i długie ręce pod koszem. Problemy Wildcats zaczęły się w drugiej połowie, kiedy swój rytm złapali ich rywale i zaczęli trafiać z dystansu. Ponownie świetną zmianę z ławki dał James Southerland (15 pkt, 6 zb, 3 bl), świetnie grał też inny rezerwowy Orange Dion Waiters (18 pkt). Jednak decydujący atak poprowadził Scoop Jardine (16 pkt, 8 ast, 6 str), który  trafił wszystkie 3 swoje próby z dystansu. W całym meczu Syracuse trafiło 6-z-9 rzutów za 3 przy tylko 4-na-17 rywali.

Decydująca okazała się postawa rezerwowych. W pojedynku ławek obu zespołów wygrali Cuse 31-0. Kansas State mogli liczyć na swojego najlepszego strzelca Rodneya McGrudera (17 pkt, 4 zb), który jednak nie był tak skuteczny jak w poprzedniej rundzie, gdy zdobył 30 punktów. W drugiej połowie Syracuse poprawiło obronę w pomalowanym i nie dało zmiażdżyć się na tablicach głównie dzięki dobrej postawie pierwszoroczniaka Rakeema Christmas (8 pkt, 11 zb, 3 bl). K-State miało problemy z grą przeciwko dobrze funkcjonującej strefie Cuse  i widać było brak pod koszem Samuelsa.  Nadal w słabszej dyspozycji jest lider Orange Kris Joseph (11 pkt, 2/7 z gry), który po dobrym początku meczu spudłował wszystkie 5 kolejnych rzutów z gry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *