Poranek z Enbiej: Heat dwukrotnie ograni!

Zapraszamy na dwa ostatnie spotkania z udziałem Miami Heat. Pierwsze z nich miało miejsce w Amway Center i odbyło się 3 dni teamu. Drugie z United Center sprzed 48h. Miłego oglądania!

CHICAGO BULLS – MIAMI HEAT

ORLANDO MAGIC – MIAMI HEAT

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony.
Fan koszykówki z lat końcówki lat ’80-tych oraz początku lat ’90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks.
Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

7 komentarzy

  1. T.J napisał(a):

    haters gonna hate

  2. Peaceman napisał(a):

    Dlaczego , jak włączam 720p to wyskakuje ,, Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie pózniej,, moze ktoś mi pomóc ?

  3. Cosmo napisał(a):

    A tak z ciekawości, uważacie że obecni Heat są mocniejsi od tych sprzed roku? Bo według mnie nie.
    Na pewno rozwinęła się ofensywa w wykonaniu Big2.5 (sorry, Krzysiu, mnie nadal nie przekonałeś), grają szybciej i bardziej do kosza, ale zeszłoroczne Miami jakoś bardziej mnie przerażało, jeśli można tak napisać. I nie chodzi mi tu o atak, a raczej o defensywe.
    Pamiętam jeszcze poprzedni sezon i momenty, w których Heat spinali poślady a ich presja w obronie była masakryczna, jak choćby w końcówkach z Bostonem w PO czy nawet jeszcze w sezonie zasadniczym. Teraz odnosze wrażenie, że są za pewni, że myślą „i tak rzucimy więcej oczek”, a defensywa schodzi na dalszy plan. Nie wiem czy ktoś oglądał ów mecz z Bulls, ale obrona Heat wyglądała tam bardzo chaotycznie, a Byki nie miały problemu ze znalezieniem pozycji. W starciu z Atlantą było podobnie.
    Wiem, że w Playoffs nastawienie będzie inne, ale jakbym miał wybrać mocniejszy team, to byliby to zeszłoroczni Heat.

  4. GPRbyNBA napisał(a):

    oj nie zgodze się z tobą Cosmo
    w 4 kwarcie ich napór w defensywie porównał bym z defensywą Denga. Bliższe podejście do zawodnika oznaczało by już faul. Prawie się przytulali do zawodników byków. To dlatego odrobili te pare oczek.
    Jednak grać w ten sposób przez cały mecz jest niemożliwością. Nawet byli tak nie graja.

  5. saturn napisał(a):

    Cosmo myślę, że się mylisz. Oni nie walczą na 100% każdego meczu, bo nie ma o co. Jaka różnica, czy są 1, 2 czy 3 zespołem na wschodzie z RS, skoro w PO i tak trafią na słabszy zespół.
    Podkreślam to nie pierwszy raz, że nie przepadam obecnie za grą Miami (lubiłem ich w starym mistrzowskim składzie z Mourningiem i Shaqiem), ale potencjał ofensywny mają niewątpliwie najlepszy w lidze. Moim zdaniem lepszy niż w zeszłym roku. Dodatkowo Wade i James mimo, że dają z siebie dużo w ofensywie to także są znakomitymi obrońcami i motywują resztę zespołu. Myślę, że w PO będą grali lepszą defensywą. To tylko kwestia czasu. Brak im tylko prawdziwego środkowego. Jak by zakontraktowali kogoś na to miejsce to by byli pewniakiem do tytułu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *