D’Antoni jedną nogą na bezrobociu

Według kilku niezależnych źródeł wśród których najpoważniejszym jest amerykańska ESPN Mike D’Antoni może w najbliższym czasie utracić posadę trenera New York Knicks. Ceniony za grę ofensywną D’Antoni miał wyrok w zawieszeniu dzięki Jeremy’emu Linowi, ale po przegraniu szóstego meczu z rzędu miarka się podobno przebrała.

Najważniejszą informacją, z której jasno można odczytać że czas Mike’a w NY dobiegł końca jest pogłoska jakoby miał stracić szacunek swoich zawodników i kontrolę w szatni.

The players like Mike as a person. They think he’s a good guy. But he doesn’t have the respect of the team anymore.

D’Antoni’emu kończy się po sezonie kontrakt i jeżeli dotrwa do tego czasu to szans na przedłużenie praktycznie nie ma. Knicks wciąż są bardzo zainteresowani nakłonieniem Phila Jacksona do powrotu, ale nie wiadomo czy Mistrz Zen jest w ogóle w stanie zmienić swoje postanowienie o zakończeniu kariery. Jeżeli ktoś miałby poukładać grę w Big Apple to z pewnością zdobywca 11 mistrzowskich pierścieni byłby najlepszym kandydatem.

Co ciekawe jako główną przyczynę problemów D’Antoni’ego wymienia się styl gry Carmelo Anthony’ego. Gdy Melo był kontuzjowany i grę zespołu kontrolował Jeremy Lin to można było zauważyć jakiś pomysł w ataku. Po powrocie Anthony psuje wiele zagrywek ustawiając się w innych miejscach niż wymaga od niego szkoleniowiec. Przykładowo, D’Antoni wymaga od niego by często znajdował się na skrzydle za linią rzutów za trzy punkty, a Carmelo sam przesuwa się w swoje ulubione miejsce na boisku – bliżej pomalowanego. To z kolei prowadziło do tego, że Lin widząc psutą zagrywkę mu nie podaje, a to wywołuje dalszą frustrację.

That’s at the very core of our problem. That messes up the fluidity of the offense. Melo could do it, but he’s got to trust the offense. But it’s just a mess because D’Antoni’s system is not designed for that.

Nie można jednak do końca winić Melo. Skrzydłowy miał powiedzieć swoim przyjaciołom, że stara się wprowadzić zmiany w swojej grze, ale jest to dla niego trudne ponieważ zawsze miał wiele okazji do grania bliżej obręczy, a nie tylko do rozciągania obrony.

Half the team is trying to do what coach says and the other half is doing something different. Then it spills over to the defensive end because players are (ticked) off about somebody taking a bad shot.

Słaba ofensywa przekłada się na słabą obronę. Kluczowi skrzydłowi – Stoudemire i Anthony, albo nie potrafią bronić (STAT przez większość kariery grał pod D’Antonim w systemie, który przykładał minimalną wagę do defensywy), albo są w niej bardzo niekonsekwentni.

Chris Broussard donosi jeszcze o jednej ciekawostce. Szkoleniowiec Knicks miał szansę na pokazanie kto rządzi zaraz po powrocie do gry Anthony’ego. Bojąc się jednak konfrontacji nie był w stanie posadzić swojej gwiazdy na ławce za psucie zagrywek. Dziennikarz, z którym się zgadzam twierdzi, że przy takim ruchu fani byliby po stronie Mike’a, a Carmelo musiałby się dostosować.

Wracając do obecnego trenera – życzliwi z klubu mówią, że różni gracze narzekają na swój czas gry (Davis), zagrywki ofensywne (Anthony, Stoudemire) jak i defensywne. Warto przypomnieć w tym miejscu słowa wielu byłych i doświadczonych graczy – jeżeli raz stracisz szatnię to już jej nie odzyskasz.

The only way this is going to work is if we have a coach that will hold Melo accountable and teach Melo, Amare and Jeremy how to play winning basketball.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

17 komentarzy

  1. ditroit1221 pisze:

    On już dawno powinien być na bezrobociu i sprzedawać hot dogi przed meczem.

  2. Krzysiek pisze:

    Raczej zarząd tego klubu powinien dawno temu wylecieć. D’Antoni jest świetnym trenerem, ale niestety utwierdzam się w przekonaniu, że mój ulubiony gracz jest kretynem. W zeszłym sezonie się cieszył, że może więcej grać na obwodzie, bo system Georga Karla nie pozwalał mu na to, a teraz na to narzeka. I tak większość piłek by szło do niego, więc sam sobie komplikuje sprawę. Albo wyleci D’Antoni, albo Melo. Jeśli tak się nie stanie to nic w grze tej drużyny się nie zmieni.

    • HowOldAreYouGirl pisze:

      O Boże co za pizda.

      Nie, nie będę cenzurował tego, aby dosadnie zaznaczyć, to kim jest Melo.

      A prawdę mówiąc to jest to gracz, który tylko i wyłącznie gra w ataku i gwiazdorzy… ja pierniczy, gdzie ludzie z jajami jak Rodman, Iverson… Sheed Wallece… przyszło nam żyć w czasach lamusów jak Melo, LBJ czy Howard… straszne.

      Jakąś tam nadzieją jest Rose czy Durant, chociaż Durant ma w ekipie również niezłą ciotkę klotkę czyli Westbrooka.

      Może to będzie ratunek dla NYK – zmiana trenera który będzie mógł natłuc coś do tego pustego czarnego łba STATowi na temat obrony – chrzanie poprawność polityczną, za taką kasę to STAT powinien się starać jak Iggy…

      No a Melo można wymienić całkiem nieźle np.:

      http://games.espn.go.com/nba/tradeMachine?tradeId=7rnq5se

      O matulo, ale by to było piękne… w sumie dla obu stron, bo w Magic zawsze każdy grał pod jedną gwiazdę (prawie jak w Nuggets) i coś z tego było.

      PS2.
      Przepraszam wszystkich za to jakie słowa użyłem niekiedy, ale musiałem… jeżeli obraziłem któregoś waszego ulubionego zawodnika… to co? On i tak nie wie, że istniejecie… a Melodramat czy The Decision były żałosne.

    • Adrian89 pisze:

      Bez Andersona i trade ma sens. bo z nim to raczej już lepiej czekać do końca sezonu to jedyna jasna iskierka w tej ekipie na przyszlosc wiec bez sensu byloby go wymieniac

  3. Adrian89 pisze:

    http://games.espn.go.com/nba/tradeMachine?tradeId=7qxxcbq
    trade odważny ale moim zdaniem mimo – 7 jakie pokazuje bardzo sensowna.

    Jamal także bardzo lubi rzucać zresztą w ekipie Portland każdy to lubi to dlaczego nie miałby to być Melo? Zresztą w tej chwili w Portland nikt nie broni i liczą na atak to Melo jak znalazł do tego Davis może i cegli ale te pare asyst na mecz notuję pomimo krótkiego czasu gry więc jak znalazł ktoś kto będzie podawał w zamian za dwóch strzelców.

    Moim zdaniem w tym szaleństwie jest metoda i obu ekipom się opłaca ten trade.

  4. Krzychair pisze:

    ten trade do portland to by atmosferę wyczyścił i zaczęli by grać coś.

  5. Krzychair pisze:

    Jeszcze jedno, ja to widzę np. tak:
    http://games.espn.go.com/nba/tradeMachine?tradeId=7pycjzx

    w zasadzie faworyzował bym MAGIC bo zostaną z Melo a M.Camby ma ostatni rok kontraktu chyba. Ale Knicksi też nie zostaną z pustymi rękami ;-). Portland – wymiana na defensyfnego centra – chyba dobry ruch.

    co myslicie?

  6. Krzychair pisze:

    chciałem napisać DEFENSYWNEGO….. wyszło śmiesznie…

  7. kelati23 pisze:

    dzisiaj wielki pojedynek dwóch najbardziej rozczarowujących ekip ligi.niestety obawiam się, że mój ukochany obwoźny cyrk z portland znowu da czadu i nyk przerwą swoją serię porażek.

  8. Woy9 pisze:

    Jerry Sloan na celowniku Knicks

  9. orbit pisze:

    Wymienić Melo i Barona za Derona i jest pięknie.

    • orbit pisze:

      Albo Melo i Lina i Baron będzie musiał się pogodzić jako rezerwowy po Deronie.

    • HowOldAreYouGirl pisze:

      Lin w NYK jest nie do ruszenia.
      Prędzej LAL wymieni Black Mambe…

      Lin to po pierwsze ogromne zainteresowanie Azjatów – czyli kasa, kupe tantiemów itp… a dodatkowo to nieźle zapowiadający się młody rozgrywający.

    • orbit pisze:

      No to Barona i Lin by się uczył przy D-Willu. Można by jeszcze wcisnąć Shumperta i Bibbiego za Brooksa, ale za pięknie by było w NY.

  10. Lanfaust pisze:

    I bohater wpisu podał sie do dymisji.

    • Bob pisze:

      :) Zgodnie z przypuszczeniami – mimo wszystko dla Knicks to chyba ruch w dobrym kierunku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *