W Nowym Jorku brakuje piłek?

Evan Turner i Lou Williams zafundowali New York Knicks piątą porażkę z rzędu. Czy po erupcji Jeremy’ego Lina nad D’Antonim znów zawisły czarne chmury? 

Drużyna Bilans I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
Philadelphia 76ers 25-17 22 29 38 17 106
New York Knicks 18-23 24 25 24 21 94

W skrócie

Na początku trzeba powiedzieć, że mecz rozpoczął się o bardzo nietypowej jak na USA godzinie – w samo południe (w Polsce była godzina 17:00).

Oba zespoły zaczęły spotkanie w zmienionych składach pod koszem. W 76ers mecz rozpoczął Nikola Vucevic, u gospodarzy po kontuzji powrócił Tyson Chandler.

Bardzo dobrze w mecz wszedł Evan Turner. W połowie pierwszej kwarty miał już 5 punktów, 4 zbiórki i asystę. Knicks kontrowali za sprawą Fieldsa i raz za razem próbowali rzucać z dystansu (2 celne rzuty Melo Anthony’ego). Przy dwupunktowej przewadze miejscowych na placu pojawił się duet superrezerwowych Sixers Thaddeus YoungLou Williams. To właśnie oni zdobyli kolejne punktu dla gości, ale NYK wciąż trafiali zza łuku, a po penetracji swoje dorzucali Anthony i Lin.

Statystyki meczowe (za NBA.com)

Do końca pierwszej kwarty trwała wymiana ognia. Zespoły szły łeb w łeb, a Sixers pozostawali w grze dzięki bardzo dobrze dysponowanemu Williamsowi (7pkt). W drugiej obraz gry wiele się nie zmienił i wciąż mieliśmy rzuty z dystansu Knicks vs. Lou + bardziej zbilansowana gra gości. Do gry zaczął się włączać wcześniej pasywny Amar’e Stoudemire, ale coraz bardziej zaczęła się uwidaczniać przewaga 76ers. Po dwóch kolejnych koszach Andre Iguodala’i D’Antoni musiał ratować się czasem. Na niewiele się to zdało, bo poza wymuszaniem przewinień przez Anthony’ego NYK nie mieli pomysłu na grę.

Po zmianie stron musieliśmy czekać 1 min 26 sek na pierwsze punkty. Znów dobrze zaczął Evan Turner. Słabiej dysponowanego Jrue Holiday’a w rozgrywaniu zastępował Iguodala (8ast). Gdy wydawało się, że kwarta zakończy się dość wyrównanie do gry włączył się ponownie Lou Williams. Rozgrywający rzucił kolejne 10 oczek Sixers, a ci wygrali całą odsłonę różnicą 14 punktów. Ostatnie 12 minut to walki o powrót do gry Knicks. Goście nie zamierzali jednak podawać im dłoni i po tym jak strata się zmniejszyła powrócili do swojego stylu gry by dowieźć bezpiecznie wygraną do końca.

We were clicking on both ends. We were getting stops and we were getting rebounds and pushing to get fast-break points. I think we did a better job tonight of trying to get to the basket and trying to get the foul calls and get to the free throw line. That kind of made the basket a little bit bigger for us. Evan made some shots and then Lou got a little hot there as well. – Andre Iguodala

Słabo na przestrzeni całych zawodów wypadli rozgrywający Knicks: Jeremy Lin (5/18 z gry, 6 strat) i Baron Davis (3 straty). Przy braku ruchu w ofensywie gospodarzy dało się zauważyć nerwowość Stoudemirego (faul techniczny). Widać, że niepodoba mu się sytuacja, w której jest nawet nie trzecią, a czwartą opcją w ataku (oddał tylko 9 rzutów z gry przy 18 Lina i po 13 Anthony’ego i Smitha). Czyżby głosy o tym, że w Nowym Jorku zabraknie piłek były uzasadnione? Kiepska gra w ataku nie jest niestety jedynym problemem NYK. Jak zobaczycie w zamieszczonym niżej filmowym podsumowaniu goście raz za razem praktycznie nieatakowani wsadzali piłkę do kosza. Z taką obroną nie ma czego szukać w playoff…

When you get your rear kicked liked we are, you just can’t come out and say it’s this, it’s that. It’s just collectively we didn’t play well, collectively our spirit’s not good and collectively our defense is not very good at all. Collectively, we just didn’t do what we’re supposed to do. And we gotta solve that somehow. – Mike D’Antoni

Sixers z drugiej strony powrócili do grania, które przynosiło świetne efekty na początku sezonu. Zainstalowanie w składzie Turnera dało im więcej wejść pod kosz i wzmocniło obronę. Evan dodatkowo potrafi grać na bronionej desce co udowodnił aż 15 zbiórkami. Mając w składzie tak uniwersalnych graczy jak on i Iguodala można zarówno pilnować bardzo dobrych skrzydłowych/obwodowych rywali jak i wykorzystywać luki na atakowanej połowie.

Najlepsi na boisku

Sixers:

  • Evan Turner – 24 punkty, 15 zbiórek, 2 asysty
  • Lou Williams – 28 punktów, 3 zbiórki, 2 asysty
  • Andre Iguodala – 19 punktów, 7 zbiórek, 8 asyst

Knicks:

  • Carmelo Anthony – 22 punkty, 9 zbiórek, 3 asysty
  • Tyson Chandler – 8 punktów, 12 zbiórek

Ciekawostki

  • Trener Collins mocno ograniczył rotację od czasu gdy w pierwszym składzie zaczął wychodzić Evan Turner. Wczoraj dał pograć jedynie 8 graczom.
  • Dla czytelników znający podobne zestawienia z rubryki Supergigant w GW warto napisać, że Jodie Meeks zaliczył 7 biliardów (7 minut z samymi zerami w protokole).
  • Niezłą ciekawostką jest to, że w czasie jego gry Sixers mieli bilans +15.
  • Kibice w MSG po końcowym gwizdku dali wyraz swojemu niezadowoleniu w postaci słyszalnych na parkiecie gwiazdów i buczenia.
  • Powracający do zdrowia Spencer Hawes uczestniczy już w większości ćwiczeń zespołu.

Kontuzje i gracze nieaktywni

Sixers: Battie, Nocioni, Allen, Bracklins (decyzje trenera), Hawes (kontuzja)

Knicks: Bibby, Douglas, Jordan, Harrellson (decyzje trenera), Jeffries, Walker (kontuzje)

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=5d-mrs2Z2ls&w=585]

Boxscore

Sixers: Brand 13 (8zb), Iguodala 19 (7zb, 8ast), Vucevic 0 (3zb), Turner 24 (15zb), Holiday 8, a także Williams 28, Young 14, Meeks 0

Pistons: Anthony 22 (9zb), Stoudemire 9 (5zb), Chandler 8 (12zb), Fields 13, Lin 14 (7ast), a także Davis 8, Novak 8, Smith 12, Shumpert 0

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

6 komentarzy

  1. Cosmo pisze:

    jakiś czas temu był artykuł: Magia Lina trwa….
    Teraz proponuje: Magia Melo trwa, Knicks znowu przegrywają

  2. Bob pisze:

    A propos Melo to podczas prezentacji jak wychodził było słychać z trybun trochę buczenia…

    • Finley pisze:

      Tylko współczuć Melo tak wieśniackich kibiców. Jeszcze go będą po nogach całować.

  3. bargnani7 pisze:

    wg mnie to kwestia budowy zespołu. to tak jakbyś człowieka zaczynał budować od kolan zapominając, że coś poniżej też musi być.

    knicks są teraz najlepszym przykładem na to jak nie budować zespołu NBA.

  4. gratek pisze:

    Tak troche odchadzac od tematu samego spotkania, to orientuje sie ktos dlaczego dzisiaj wszystko godzine wczesniej? Jakas zmiana czasowa?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *