Gasol: Lakers szukają gwiazdy młodszej ode mnie

W opublikowanym dzisiaj wywiadzie Pau Gasol wypowiedział się hiszpańskiej Marce, że spodziewa się ruchu Lakers, który ma sprowadzić młodszą od niego gwiazdę. Ta ma im zapewnić sukcesy przez kolejne sezony. Starszy z braci Gasol tym samym podgrzał jeszcze prasowe spekulacje, które łączą go z innymi zespołami ligi.

Udzielony w rodzimym języku Gasola wywiad sprawia wrażenie szczerego. Pau mówi o tym, że mimo plotek stara się każdego dnia dawać zespołowi 100% swojego wysiłku i wykorzystuje je jako motywację. Jednocześnie docenia to co osiągnął i jest świadomy swojej wartości.

Plotki nie mają wpływu na moje przedmeczowe zachowania, nastrój lub inną rzecz… Podobnie jak wiele innych rzeczy w życiu, po prostu nie możesz ich kontrolować.

Gasol kontynuując mówi, że mimo wszystko nieprzyjemne jest wrażenie bycia niepotrzebnym. Zmiana drużyny wiąże się to z przeprowadzką, szukaniem nowego domu i przyzwyczajaniem się do nowego zespołu. Hiszpan ma jednak świadomość, że jest uzależniony od woli Micha Kupchaka. Jednocześnie subtelnie skrytykował sposoby podejmowania decyzji w zespole (uzależnione od woli Kobe Bryanta) i zasady komunikacji, które określił jako bardzo chłodne.

(Lakers) Szukają gracza – gwiazdy – młodszego ode mnie, kto może dać im więcej przez kolejne lata. Pozostało mi tylko kilka lat gry na najwyższym szczeblu, więc jeśli masz na oku 25 letniego zawodnika wysokiej klasy to jest normalne, że chcesz taki ruch rozważyć. Nie jest to dla mnie niczym szokującym.

Pau odpowiedział również na pytanie dotyczące nieregularnej gry Lakers. Jego zdaniem dużo wynika z braków koncentracji, spójności i regularności swojej i kolegów. Dał także do zrozumienia, że chciałby otrzymywać więcej piłek w ataku, ale jak sam przyznał sztab szkoleniowy koncentruje się cały czas bardziej na defensywie zostawiają grę na atakowanej połowie indywidualnym umiejętnościom graczy.

Pytany o to czy tęskni za Philem Jacksonem zbył dziennikarza stwierdzeniem, że nie ma co patrzeć w przeszłość. Słabą postawę zmienników LAL tłumaczył zaś tym, że gracze podstawowego składu grają bardzo długo i automatycznie rezerwowi mają mniejszą szansę na pokazanie się. Wywiad można podsumować prostym, ale bezpośrednim stwierdzeniem – biznes to biznes.

Chciałbym zdobyć kolejny tytuł. Za wszelką cenę będę chciał mieć jeszcze przynajmniej jedną szansę. Może być tutaj, ale jeśli będzie to poza LA to niech tak będzie.

Źródło i oryginalny wywiad: Marca.com

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

9 komentarzy

  1. HowOldAreYouGirl pisze:

    http://games.espn.go.com/nba/tradeMachine?tradeId=6v7sxy9

    Trade jak najbardziej możliwy i w gruncie rzeczy każdy zespół zyskuje (jeżeli LA odda Cavs picki).

    LA ma solidnego, młodego PF’a i może walczyć o Howarda oraz zyskuje lepszego PG niż Fisher.

    Atlanta ma zespół, który może powalczyć o finał wschodu.

    Cavs zdobywają zawodników do rotacji, dzięki którym mogą myśleć o PO, a dodatkowo Picki…

  2. Bob pisze:

    Z punktu widzenia Lakers jak najbardziej. Z punktu widzenia Hawks już trochę gorzej – tracą swojego najlepszego gracza za zawodnika o podobnej charakterystyce co Horford (lepiej się czuje trochę dalej od kosza). No i Pau jest starszy. Sessions jest imho gorszym graczem niż Hinrich więc też raczej downgrade.

    Dla Cavs przyjęcie dwuletnich umów na ponad 8mln w zamian za niespełna połowę z tego pozbyte przy okazji Sessionsa to byłaby głupota.

    • gratek pisze:

      Problem jest taki, ze Smith przebakiwal, ze chce zmienic otoczenie.

  3. Cosmo pisze:

    Na jakiej podstawie się PER wylicza? Przecież Walton chyba w PLK by nie miał 9,1 a tu widze ze ma wyższy niż Kirk.

    Słyszałem tez o wymianie Scola+Martin za Gasola. Ja nie wiem, czy Lakers zawsze próbują wydymać inne zespoły?
    My wam dziadka, wy nam talenty…

  4. Wojtek Żuławiński pisze:

    PER sprzyja graczom grajacym male minuty, dlatego klasyfikacja uwzglednia tylko graczy z x rozegranymi minutami. wiec Walton ma PER znacznie wyższy niż umiejętności

  5. Wojtek Żuławiński pisze:

    swoja droga PER 9,1 jest bardzo niski. srednia ligowa to zawsze 15. kirk hinrich nie jest graczem ktorego sila sa statystyki, on jest graczem zadaniowym, czego PER nie uwzglednia. dlatego tez wedlug tej statystyki bruce bowen byl zupelnie nieprzydatnym graczem, a przeciez wiemy, ze bylo odwrotnie.

    • Manta pisze:

      zawsze jak jest dyskusja na temat PER ktoś przywołuje przykład Bowen’a :)

  6. bogaty pisze:

    Sessions gorszym graczem od słabego Hinricha? hahah dobre… Może kilka lat temu tak, teraz session jako starter może spokojnie co mecz mieć staty 15-20 / 10

    • Bob pisze:

      Myślisz że gdyby był tak dobry to nikt przez 5 lat w lidze nie dałby mu roli pierwszego rozgrywającego? W sumie na 297 występów miał 88 startów, a nie grał przecież w jakiś wielkich klubach (Bucks, T’wolves i teraz Cavs).

      Jasne jest młodszy niż Kirk (25 lat przy 31 Hinricha) i ma więcej grania na wysokim poziomie, ale imho to nie jest ten sam poziom.

      Sessions wykorzystał po prostu szansę (uraz Irvinga) i czując że może spodziewać się zmiany klubu gra na maksa by wywalczyć sobie nową dobrą umowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *