Cavs niespodziewanie pokonują Thunder w Oklahomie

Przed tym meczem Thunder wygrali aż 17 z 18 oraz 14 ostatnich meczów we własnej hali. Dziś podejmowali Cleveland Cavaliers, którzy, z całym szacunkiem dla Irvinga, Jamisona i reszty Kawalerzystów, nie są jeszcze tak groźną ekipą, jak w ‚erze LeBrona’. Faworytami tego meczu byli oczywiście OKC, jednak wiemy, że ‚amazing happens’. Dzięki świetnej grze Cleveland w crunch-time oraz niemocy Duranta i Westbrooka goście z Ohio niespodziewanie wygrali 96:90.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=f1hpOY1t8gI&w=585]

Kluczowe dla losów meczu okazały się ostatnie 3:14 meczu. Wówczas Thunder po trafieniu Kevina Duranta (chyba tam były kroki, ale ta piłka wpadła i tak dość szczęśliwie) prowadzili 85:82 i wystarczyło już tylko bronić prowadzenia. To zadanie okazało się jednak zbyt trudne dla OKC, gdyż Cavaliers zaczęli atakować i trafiać, dzięki trafieniom m. in. Irvinga przeprowadzając run 12-0 i doprowadzając do wyniku 94:85. W międzyczasie Thunder oczywiście chcieli przełamać ten run, zostawiając piłkę w rękach Westbrooka, Duranta i Hardena, ale Big Three OKC podczas tego zrywu nie trafili żadnego z sześciu rzutów. Już wtedy było wiadomo, kto wygra.

To był bardzo słaby mecz dla Thunder. Popełnili wiele błędów, słabo rzucali, źle zastawiali na bronionej tablicy, czego efektem było aż 17 strat, 6-24 za trzy (0-10 w drugiej połowie) oraz (uwaga) aż 21 zbiórek Cavs w ataku. Kevin Durant (23 pkt, 8 zb, 8 ast, 1-7 3pt, 6 TO), Russell Westbrook (19 pkt) i James Harden (15 pkt, 6 zb) mogli jednak odkupić winy swoje i swojego zespołu, gdyby tylko trafili swoje rzuty w końcówce. Serge Ibaka miał 13 punktów, 7 zbiórek i 6 bloków, ale to Serge Ibaka, więc nikogo już to nie dziwi. Zaskakujące jest jedynie to, że wszystkie 6 bloków Iblocka miał w pierwszej połowie.

Kyrie Irving zdobył tylko 9 punktów (4-12 FG), ale aż pięć z nich zdobył w crunch-time. Poza tym rozdał 12 asyst i zebrał 6 piłek. Antawn Jamison miał 21 punktów z 25 rzutów (+8 zb). Znacznie gorętszy był Anthony Parker (14 pkt, 6-8 FG). Alonzo Gee miał 12 punktów i 8 zbiórek, Ryan Hollins 11 oczek i 6 desek, a Ramon Sessions 10 punktów.

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *