Suns wygrali w końcu z Mavs

Osiem ostatnich spotkań pomiędzy Mavs a Suns zakończyło się wygraną zespołu z Dallas. Co za tym idzie, w tegorocznej rywalizacji obu teamów było przed czwartkowym meczem 3-0 dla drużyny prowadzonej przez Ricka Carlisle’a. „Słońca” zadziwiają po przerwie na Mecz Gwiazd dobra formą, a sześć wygranych w ostatnich ośmiu meczach, to świetny wynik w perspektywie chęci włączenia się do walki o Playoffs. Jeszcze cztery minuty przed końcem trzeciej kwarty Mavs prowadzili 74-63 po skutecznej akcji dwójkowej Jasona Kidda (12 pkt, 4 zb, 3 ast, 3 prz) i Lamara Odoma (15 pkt, 4 zb), który grał jeden z lepszych meczów w obecnym sezonie. W tym momencie zaczyna się jednak piękna historia Suns. Doskonała gra duetu Steve Nash (11 pkt, 11 ast) – Jared Dudley (18 pkt, 8 zb), którzy zdobyli łącznie aż 20 punktów w trzeciej odsłonie, pozwoliła na run 15-2 na koniec tej kwarty oraz 31-8 na przełomie trzeciej i czwartej ćwiartki.

W ostatecznej rozgrywce, grę „Słońc” prowadzili zawodzący zazwyczaj w tym sezonie rezerwowi, którym przewodzili Hakim Warrick (17 min, 9 pkt, 4 zb, 7-10 FT) i Shannon Brown (7 pkt, 3 zb). Po trafieniu tego pierwszego z rzutu wolnego, zrobiło się 96-87 na 2:45 przed końcem meczu. Wydawało się, że będący w gazie Suns nie dadzą już sobie wyrwać wygranej z rąk. Co prawda udało im się to, ale niewiele zabrakło, aby polegli. Kiedy na zegarze pozostawało 25 sekund, Dirk Nowitzki (18 pkt, 7 zb) w swoim, nieco pokracznym stylu zmniejszył stratę do dwóch oczek (94-96).

Po chwili, faulowany Grant Hill pomylił się dwukrotnie z linii rzutów wolnych i na twarzach kibiców Mavs pojawiła się nadzieja. Wydawało się, że piłka trafi – jak zwykle w takich sytuacjach – do Nowitzkiego, ale decydującą próbę, a właściwie dwie wykonał Rodrigue Beaubois, ale piłka po jego rzucie nie znalazła drogi do kosza. Suns wygrali 96-94 i ciągle pozostają w walce o Playoffs. Obecnie tracą 2.5 wygranej do Wolves. Suns wygrali walkę na tablicach (42-38), a swoim kolejnym przyzwoitym występem przyczynił się do tego Marcin Gortat, który zakończył mecz z dorobkiem 16 punktów i 12 zbiórek.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=VP661QC91BM&w=585]

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

1 Odpowiedź

  1. karol pisze:

    ciekawe czy dzis odbiją to sobie na Sacramento mistrzowie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *