Magic wygrali ze zmęczonymi Bulls

Chicago Bulls rozgrywali w czwartek swój czwarty mecz w ciągu ostatnich pięciu dni, a w sumie ekipa z „Wietrznego miasta” wygrała aż osiem kolejnych gier i mimo zmęczenia, wydawała się faworytem spotkania w United Center, ponieważ do świetnej formy powrócił MVP z ubiegłego sezonu – Derrick Rose. Bulls zatrzymują swoich rywali na 88.5 (#2) punktach zdobywanych średnio w każdym meczu oraz pozwalają im trafić 33.4% rzutów z dystansu (#9). Tym razem, podopieczni Tima Thibodeau nie utrzymali takiego poziomu, przegrywając z Magic 94-99, a przeciwnicy z Florydy trafili aż 11 z 26 rzutów za trzy (43.2%).

Magic już w drugiej kwarcie prowadzili 51-34 i właściwie od tego momentu to spotkanie wyglądało jak ciągła pogoń „Byków” za rywalami. Najpierw run 10-0 pozwolił zmniejszyć straty po dwóch kwartach do pięciu oczek (52-57), później po trafieniu Carlosa Boozera (26 pkt, 7 zb, 4 prz) gospodarze objęli nawet na chwile prowadzenie (67-66), a kolejna seria, tym razem 5-0 ponownie wyprowadziła Bulls na czoło (91-89).

W końcówce jednak punkty zdobywane przez Dwighta Howarda (29 pkt, 8 zb, 3 blk), Ryana Andersona (11 pkt, 10 zb) i JJ Redicka (9 pkt) dały Magic zasłużone w sumie zwycięstwo. Zmęczony Derrick Rose nie był w stanie przechylić szali wygranej na stronę swojego zespołu, podobnie jak uczynił to dzień wcześniej w Milwaukee. Rozgrywający Bulls rzucił 17 punktów i rozdał 12 asyst, ale zagrał na fatalnej skuteczności 6-22 z gry. Jego drużyna zdobywa w tym sezonie średnio 14 punktów z szybkiego ataku w każdym spotkaniu. Magic ograniczyli jednak zmęczonych zawodników Bulls do tylko czterech oczek w kontratakach oraz wygrali walkę na tablicach (49-40) aż 17 piłek zbierając pod atakowanym koszem.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=v-XBVOJaU40&w=585]

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

3 komentarze

  1. Cosmo pisze:

    Różasty miał tylko 9 asyst. Generalnie Deng klapa….

  2. ronin23 pisze:

    Deng zagrał słabo,ale byki mogły wygrać to spotkanie gdyby Korver trafił w 4 kwarcie swoje rzuty z czystych pozycji.

  3. cleanson pisze:

    btw rose’a, wie ktos gdzie mozna na slasku znalezc sklep z adizero crazy ligh zeby przymierzyc i poznac optymalny rozmiar, bo wszedzie jezdze i nie ma, a buty i tak ze stanow mi ciotka przesle, ale musze miec pewnosc co do rozmiaru :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *