Ciekawostki statystyczne #64 i #65

Zapraszam na kolejną porcję liczbowych ciekawostek wprost z parkietów NBA.


Derek Fisher rozpoczął wszystkie 39 spotkań w tym sezonie w pierwszej piątce Lakers, notując w nich zaledwie 5.5 punktów. Od sezonu 1970/71 żaden gracz „Jeziorowców” nie zanotował tak niskiej średniej punktowej po rozegraniu przynajmniej 30 meczów w pierwszej piątce.

Derrick Rose już trzeci raz w tym sezonie oddał decydujący celny rzut w ostatnich sekundach, dając wygraną Bulls nad Bucks. Żaden inny gracz w tym sezonie nie dostał takiej szansy trzykrotnie w ciągu ostatnich 10 sekund meczu.

– Kevin Love został pierwszym graczem w historii NBA, który w trzech kolejnych meczach notował przynajmniej 29 punktów, 10 zbiórek i trafiał 3 rzuty za trzy. Dwukrotnie takiego wyczynu dokonali: Kevin Durant, Charles Barkley, Steve Francis, Chuck Person, Quentin Richardson i Antoine Walker.

Russell Westbrook (31 pkt), Kevin Durant (30 pkt) i James Harden (30 pkt) zostali drugim tercetem w historii organizacji, w którym w trakcie jednego meczu każdy z zawodników rzucił przynajmniej 30 punktów. Wcześniej zdarzyło się to 26 lutego 1988, kiedy Dale Ellis (37 pkt), Xavier McDaniel (31 pkt) i Tom Chambers (30 pkt) grali w Seattle SuperSonics przeciwko Kings.

Al Jefferson zanotował 31 punktów, 9 zbiórek i 5 asyst, dzięki czemu w drugim meczu z rzędu liderował Jazz w każdej z tych kategorii. Ostatnim graczem zespołu z Utah, który tego dokonał był oczywiście Karl Malone w marcu 2003.

Tony Parker zdobył 32 punkty w wygranym meczu Spurs z Knicks. „Ostrogi” mają bilans 5-0 w tym sezonie, kiedy Francuz rzuca przynajmniej 30 oczek. Także 14 z ostatnich 15 takich gier zakończyło się ich wygraną.

– Wizards zanotowali run 17-0 w meczu z Lakers na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. Wyszli z wyniku 70-83 na 87-83 i ostatecznie rozstrzygnęli wynik na swoją korzyść. To najdłuższa seria punktów „Czarodziei” od 9 kwietnia 2010, kiedy zaliczyli 18-0 w Bostonie. Lakers już drugi raz w tym sezonie dali sobie rzucić 17 punktów z rzędu. Wcześniej taki run zanotowali Bucks.

Jordan Farmar trafił za trzy w ostatniej sekundzie meczu z Clippers, dając Nets wygrana 101-100. To pierwszy przypadek od 23 lutego 2009, kiedy zespół z New Jersey wygrał dzięki rzutowi w ostatnich sekundach. Wtedy to Devin Harris swoją „trójką” zapewnił wygraną 98-96 z Sixers.

– Heat spudłowali wszystkie 10 rzutów za trzy w wygranym meczu z Hawks. Ostatnią drużyną, która wygrała, pudłując 10 lub więcej prób z dystansu, byli Bobcats (0-13), którzy 18 stycznia 2011 wygrali z Bulls.

– Wszyscy zawodnicy pierwszej piątki Raptors trafili przynajmniej 50% rzutów z gry, notując w sumie 65.1% (28-43 FG). To dopiero szósty mecz w historii organizacji, w którym starterzy „Dinozaurów” zanotowali w sumie przynajmniej 65% skuteczności z gry.

Dwight Howard trafił 7 z 10 rzutów wolnych w meczu przeciwko Bulls. W całym sezonie trafia z linii ze skutecznością 49%, a przynajmniej 10 prób oddawał już w 23 meczach. Tylko w pięciu z nich zanotował przynajmniej 70% skuteczności.

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

2 komentarze

  1. suchy pisze:

    a czasami nie bylo takiego meczu kiedy wade james i bosh mieli 30+ pkt i 10 + zbiorek :D?

    • Piotr Gładczak pisze:

      Tak, ale chodzi tylko o organizację SuperSonics/Thunder.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *