Ciężki żywot kibica Lakers

Ciężki jest żywot kibica Lakers, który musi znieść dwie porażki z Pistons i Wizards, zaraz po tym, jak jego ukochana drużyna pokonała w wielkim stylu Heat. Porażka z Wizards boli jeszcze bardziej, kiedy weźmiemy pod uwagę w jakich okolicznościach i kto był zawodnikiem, który trafiał najważniejsze rzuty w końcówce. Nie, nie był to John Wall, a tym bardziej Nick Young. Najważniejsze szpilki wbijał Kevin Seraphin, którego wielu z Was pewnie nie kojarzy, chyba że z Eurobasketu. Chłopak rodem z Francji, grający w tym sezonie średnio po 13 minut,zwyczajnie bawił się z Andrew Bynumem i Pau Gasolem. Wizards wygrali walkę na tablicach 51-42 oraz zdobyli więcej punktów w pomalowanym (52-36). Wizards?

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=KJz97nQQrqw&w=585]

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *