Podsumowanie tygodnia #9

Po All Starowej przygodzie i niezapomnianej w emocjach niedzieli, zapraszamy na nasze redakcyjne podsumowanie 9. tygodnia rozgrywek NBA. Zestaw już uniwersalnych dla Was pytań i nasze odpowiedzi znajdziecie w rozwinięciu. Jak co tydzień zapraszamy do wyrażania własnych opinii i małej polemiki.

MVP tygodnia:

Kamil: Dwight Howard. Orlando gra ostatnimi czasy naprawdę nieźle, a Superman chce chyba pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie w drużynie z Florydy. Rzeczywiście jest obecnie najbardziej dominującym zawodnikiem w polu trzech sekund i chciałbym zobaczyć jak wyglądałaby jego współpraca z dobrym rozgrywającym. Dlatego też najchętniej zobaczyłbym go w koszulce Bostonu, tudzież New Jersey, bo tam miałby szansę na takową pracę kolektywną.

Mac: Kobe Bryant – po kontuzji, którą doznał podczas ASG musi grać w specjalnej masce. Nie stanowi to dla niego jednak żadnej trudności. „Black Mam(b)a” znowu pokazuje jak bardzo jest niebezpieczny i popisuje się swoimi strzeleckimi umiejętnościami. Prawdziwy lider, którego nic nie zatrzyma.

Nick: Derrick Rose – wreszcie jest zdrowy i wreszcie gra na maksimum możliwości, czyli na poziomie MVP. D-Rose pokazuje, że zawsze kiedy będzie dopisywało mu zdrowie, a Bulls będą grać tak jak teraz będzie kandydatem do tego miana.

Woy: Kobe Bryant, za występy w masce i trzy wygrane w tym najbardziej istotna w tym sezonie, z Heat. W zeszłym sezonie sporo się mówiło, iż kontuzja i nieobecność Kobego na treningach dawała negatywny wpływ zespołowi. Teraz widać z kolei, że Bryant ciągnie swój zespół i chce z nim grać. Nastawienie w stosunku do Bynuma wyraźnie uległo polepszeniu.  Derrick Rose tuż za nim za znakomity zwłaszcza mecz przeciwko Spurs (29pkt) i ogranie Parkera..

Piątka tygodnia:

Kamil: Derrick Rose-Kobe Bryant-Josh Smith-Kevin Love-Dwight Howard

Mac: Derick Rose – Kobe Bryant – Kevin Durant – LeBron James – Dwight Howard

Nick: Derrick Rose – Dwayne Wade – LeBron James – Josh Smith – Dwight Howard

Woy: Rajon Rondo – Deron Williams – Kobe Bryant – LeBron James – Kevin Love

Wpadka:

Kamil: Postawa Blazers, którzy muszą chyba wreszcie podjąć jakieś działania by wrócić na właściwe tory. W obecnej formie nie widzę ich nawet w play-offach, co jeszcze jakieś kilka tygodni temu było kompletnie nie do pomyślenia. Czas na zmianę trenera i jakąś wymianę z udziałem Feltona, a także jeśli zajdzie taka potrzeba Wallace’a bądź Matthewsa.

Mac: Brak

Nick: Tragiczna gra Ray’a Feltona – ciężko w to uwierzyć jeśli przypomnimy sobie jak grał rok temu w Knicks zanim został wymieniony, a prawda jest taka, że dzisiaj Blazers mogą żałować, że oddali za niego… Andre Millera. Felton wyrasta na ofiarę lockoutu.

Woy: Zniżkowa forma Cavaliers, spowodowana min. absencją Kyriego Irvinga. Miałem wrażenie, iż team Byrona Scotta powalczy o play offs, tymczasem pięć porażek w serii obniża ich szansę i oddala..porażka z Wizards dolała goryczy w szeregi młodej drużyny.

Wydarzenie:

Kamil: Phoenix wracają do walki o gry posezonowe? Po raz pierwszy w tym sezonie ich gra naprawdę może się podobać. Nash doskonale kieruje poczynaniami zespołu, a cała reszta idealnie wpisuje się w ostatnie pozytywne zmiany, które zaszły w działaniu organizacji. Dwa zwycięstwa z mocnymi rywalami i to po sobie to naprawdę niezły prognostyk na przyszłość. Ostatnie sukcesy sprawiły też, że gorące krzesło, na którym siedział dotąd Gentry zdaje się odrobinkę schładzać.

Mac: Lamar Odom był bardzo bliski zesłania do D-League. Były zawodnik Lakers nie prezentuje w Dallas Mavericks pełni swoich umiejętności, ale czy to czasami nie byłby zbyt odważny krok? Wydawało mi się zawsze, że zawodnicy takiego formatu nie trafiają na zaplecze NBA. Bez wątpienia jest to ciężki rok dla Odoma. Najpierw smutne pożegnanie z „Jeziorowcami”, a teraz cały czas nie może jakoś odnaleźć się w „Mavs”.

Nick: Chyba jednak Jazz-Heat. Mecz z różnych przyczyn zapamiętamy pewnie tak jak Paul Millsap show sprzed roku.

Woy: 42pkt,10zb i 5celnych trójek Kevina Love’a przeciwko Blazers. Love uczynił to drugi raz w karierze i przebił wyczyny Kevina Garnetta w Wolves.

Drużyna tygodnia:

Kamil: Memphis Grizzlies. Wyróżniam ich nie ze względu na same zwycięstwa, bo te odniesione były z zespołami, które raczej Niedźwiadki winne były pokonać + znajdujące się w kryzysie Dallas. Wyróżniam ich za to w jakich okolicznościach te zwycięstwa zostały odniesione. Jest w tym zespole coś naprawdę bardzo pozytywnego. Pomimo tego, że grają w dość okrojonym składzie to jednak udaje im się zawsze wykaraskać z nawet największych problemów, które ogarniają drużynę już w czasie trwania spotkań. Jeśli Randolph wróci i będzie w dobrej dyspozycji to ten zespół naprawdę może solidnie namieszać w Play-Offach.

Mac: Chicago Bulls – „Byki” znowu się rozpędziły i znowu będzie ciężko je zatrzymać. Swoimi rogami taranują kolejnych rywali. Zespół z Chicago potwierdza na kolejnym kroku swoją wysoką formę i to, że będzie walczył o najwyższe cele.

Nick: Phoenix Suns – pozytywna przemiana zespołu po przerwie na Mecz Gwiazd jest tym co zapowiadał Marcin Gortat i co faktycznie wypaliło. Wypada tylko kibicować by jak najdłużej trzymali taką dyspozycję, a Grant Hill nadal sprawiał wrażenię 25-letniego weterana.

Woy: Los Angeles Lakers – ze względu na coraz lepszą formę i powrót do walki o pierwsze miejsce Pacific Division. Andrew Bynum, Metta World Peace i Steve Blake wracają do gry! 3 z rzędu wygrane to tydzień Jeziorowców. Obrona teamu Mike’a Browna również robi coraz lepsze wrażenie.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

5 komentarzy

  1. Manta pisze:

    Ja tylko co do MVP tygodnia i pojawienia się tam Rose’a, Bryant’a i Howard’a, a pomijaniem Rondo, chłopak zrobił w tym tygodniu 2x Triple-Double w tym to wczorajsze 18/17/20 i jeden dobry mecz na poziomie 14/13 no i oczywiście żeby nie było tak dobrze jeden może nie tragiczny ale jakiś wybitny z pewnością też nie, więc dlaczego pytam się stawiany jest za Kobe’im, który wszakże rzucił 3x 30 (raz nawet 38), ale co w tych ilościach jest elitarnego? Tak samo Howard, który zagrał w tym tygodniu solidnie ale… no właśnie solidnie, gdzie mu tam do 2x TD. Na koniec zostawiłem sobie Rose’a, który podobnie jak Bryant zagrał cztery dobre/b. dobre mecze, ale ludzie bez jaj gdzie tym występom (tu się powtórzę) do tych 2 meczy Rondo, to tyle w temacie. Rondo MVP tygodnia.

    • Kamil Doliński pisze:

      Podsumowanie miało pojawić się wczoraj, dlatego ja nie brałem pod uwagę dzisiejszych występów. Pewnie gdybym pisał od nowa podsumowanie to Rondo zająłby miejsce Rose’a w pierwszej piątce, może nawet powalczyłby o MVP z Howardem. To wszystko jest jednak kwestią gustu, Ty możesz optować za Rondo, kto inny za Kobasem. Ilu ludzi tyle opinii.

  2. woy9 pisze:

    wyborów było naprawdę multum i każdy mógł postawić inaczej. należy się cieszyć z tego bogactwa bo za nami najlepszy tydzień sezonu! wystarczy popatrzeć na cyfry Dirka, Love’a, Rose’a , Rondo czy Williamsa. Ponadto Howard, LeBron..etc.

  3. Retro NBA pisze:

    „Black Mama” :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *