Kto jeszcze ma Stephena Jacksona w Fantasy?

Nie jestem specjalistą od Fantasy. Próbuje się w to co prawda bawić, ale moja wiedza na ten temat jest krótko mówiąc – słaba. Są jednak osoby, których Fantasy wciąga niesamowicie i wyładowują swoje frustracje spowodowane słabszymi wynikami na koszykarzach, którzy się do tych wyników przykładają swoją słabą grą. Jednym z największych niewypałów obecnych rozgrywek jest postawa Stephena Jacksona, który już nawet nie wychodzi w pierwszej piątce Bucks. Jego statystyki w porównaniu do poprzedniego sezonu spadły w następujących kategoriach: punkty (18.5-10.5), zbiórki (4.2-3.5), asysty (3.6-3.0), skuteczność z gry (41.1%-35.7%), skuteczność rzutów za trzy (33.7%-27.8%). Mam to „szczęście”, że akurat wybrałem Stepha do swojego teamu. Nie powoduje to jednak u mnie jakiś wielkich palpitacji serca. Inaczej do sprawy podszedł jeden z takich „szczęśliwców” na Twitterze, z którym Jackson wymienił uwagi na temat Fantasy.

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

1 Odpowiedź

  1. darkcore pisze:

    Niestety też miałem to „szczęście”, że go miałem… ale może szczęście w nieszczęściu, bo wolny był Jarrett Jack, który rozgrywa bardzo dobry sezon więc miałem zastępstwo.

    Co do Jacksona to przydałaby mu się jakaś wymiana, to może chłopak odzyskałby chęć gry. Szkoda bo dosyć go lubię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *