Boston bezradny w Oklahomie

Koszykarze Boston Celtics przegrali kolejny mecz i ponownie spadają o kolejne pozycję w tabeli Konferencji Wschodniej. Tym razem nie sprostali drużynie legitymującej się najlepszym bilansem na Zachodzie czyli Oklahoma Thunder. Celtowie grali osłabieni brakiem Rajona Rondo, który wczoraj obchodził swoje dwudzieste szóste urodziny. Niestety koledzy nie sprawili mu prezentu ulegając ekipie Kevina Duranta 104-119. Dla podopiecznych Doc’a Riversa była to już piąta porażka z rzędu.

Losy spotkania praktycznie rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie. Zabójczo szybkie kontry gospodarzy pozwoliły wypracować drużynie z Oklahoma City aż 23 punktową przewagę. Niemal wszystkie piłki po niecelnych akcjach Celtów padały łupem zawodników Scott’a Brooksa, którzy długimi podaniami niczym rodem z NFL znajdowali błyskawicznie wybiegających do kontry kolegów. Gracze z Bostonu zupełnie nie radzili sobie z powrotem do obrony, a swoje akcję efektownie kończyli Kevin Durant, Russel Westbrook, James Harden czy też Daequan Cook. Po masakrze jaką urządzili swoim rywalom koszykarze Thunder do przerwy prowadzili 72-49. Z takiego obrotu sprawy bardzo zadowolony był trener Grzmotów, który tak podsumował pierwsze dwie kwarty:  „Our first half, against a very talented team, that was just beautiful basketball. We were moving the ball and running the court and I couldn’t ask for better shooting”

 W dalszej części meczu gospodarze spokojnie kontrolowali już przebieg spotkania utrzymując wysokie prowadzenie. Nie można jednak powiedzieć, że Boston odpuścił już grę po żenującej pierwszej połowie. Bardzo aktywny był Kevin Garnett, który rozgrywał jedno z lepszych spotkań w tym sezonie. Właśnie po jego akcjach a także dobrej postawie Ray’a Allena na początku czwartej kwarty drużyna ze stanu Massachusetts traciła do rywali 15 punktów. Thunder jednak nie dali się już dogonić i odnieśli zasłużone zwycięstwo 119-94. Była to jednocześnie już ich jedenasta kolejna wygrana we własnej hali.

Po meczu Ray Allen żałował, że jego zespół prezentował dobry poziom jedynie w drugiej połowie, kiedy przewaga gospodarzy była bardzo wyraźna. „Sugar Ray” stwierdził:  „We came into the locker room after the game and said the effort we played with tonight in the second half is what we need to do every game from here on out.”

 W drużynie gospodarzy najwięcej, bo aż 31 punktów zdobył Russel Westbrook. Drugi z gwiazdorów ekipy Thunder – Kevin Durant – zgromadził na swoim koncie 28 oczek, a także zebrał 9 piłek. Bardzo dobre wsparcie swoim liderom dali James Harden, który jest chyba najmocniejszym kandydatem do tytuły najlepszego zmiennika oraz Daequan Cook. Obaj zanotowali po 17 pkt. Warto także wyróżnić Kedricka Perkinsa, będącego najlepszym zbierającym zespołu ze stanu Oklahoma. „Perk” zebrał w sumie 10 piłek – po pięć w ataku i obronie.

Wśród podopiecznych trenera Doc’a Riversa najskuteczniejszymi strzelcami byli Kevin Garnett oraz Paul Pierce, którzy mieli po 23 pkt. O dwa punkty mniej zdobył Ray Allen, który na pięć celnych rzutów zza linii 7,24 trafiał trzykrotnie. Mimo porażki bardzo udany występ zaliczył Mickael Pietrus. Dorobek Francuza to 16 pkt oraz 7 zbiórek.

GRACZ MECZU: RUSSEL WESTBROOK

 BOSTON CELTICS (15-17) – OKLAHOMA CITY THUNDER (26-7) 104 – 119

(25-35, 24-37, 31-22, 24-25)

K. Garnett oraz P. Pierce po 23 pkt, R. Allen 21 pkt – R. Westbrook 31 pkt, K. Durant 28 pkt, D. Cook oraz J. Harden po 17 pkt

 

Paweł Kołakowski

Od lat wierny kibic Houston Rockets i wielbiciel Charlesa Barkleya (głównie z czasów gry w Suns). Wychowany na transmisjach NBA w TVP2 wspominający z łezką w oku te godzinne transmisje w piątkowe popołudnia z komentarzem Szaranowicza i Łabędzia :). Ahh te lata 90-te :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *