NBA Today! – 19 lutego

Dallas Mavericks 97:104 New York Knicks

Orlando Magic 78:90 Miami Heat

Boston Celtics 81:96 Detroit Pistons

Sacramento Kings 92:93 Cleveland Cavaliers

Charlotte Bobcats 73:108 Indiana Pacers

Milwaukee Bucks 92:85 New Jersey Nets

Utah Jazz 85:101 Houston Rockets

Philadelphia 76ers 91:92 Minnesota Timberwolves

Denver Nuggets 118:124 Oklahoma City Thunder

Los Angeles Lakers 90:102 Phoenix Suns

Kącik video

TOP 10

Daily Zap

Nagrody dnia

Uff.. ale się dzisiaj działo!

MVP: Kevin Durant (OKC) – 51 pkt, 8 zb, 19-28 FG & Russell Westbrook – 40 pkt, 9 ast & Serge Ibaka – 14 pkt, 15 zb, 11 blk, 6-7 FG

Spodziewaliście się kogoś innego?

105 punktów, 27 zbiórek, 13 asyst, 12 bloków i 5 przechwytów. Witamy w Oklahomie.

Aż ciężko cokolwiek nowego i odkrywczego o tym napisać. Pewnie przeczytaliście już 241 artykułów na ten temat, obejrzeliście mecz ze dwa razy (kto jeszcze tego nie zrobił ->), ale to, czego dokonał dziś ten trójgłowy smok z OKC, było po prostu niesamowite. Niewiarygodne. Genialne. LeBron James? Kto to jest? Co to w ogóle za śmieszna liga?

Przepraszam za szaleństwo na punkcie Thundersanity (taka moda się zrobiła), ale nadal nie mogę w to uwierzyć. Nie było jeszcze w lidze trójki, która zdobyłaby 50 punktów, 40 punktów i triple-double w jednym meczu. Ten mecz był jednym z najlepszych meczów w RS w historii ligi. Wielka Trójka Thunder (sorry brodo Jamesa Hardena, dziś Iblocka był ‚tym trzecim’) miała jeden z najlepszych występów ever.

Dobra, emocje opadły. Nie poświęcam wiele uwagi samemu występowi, a raczej chcę wyciągnąć z niego wnioski.

Oklahoma City Thunder grali ostatnio bez błysku. Ostatnie naprawdę spektakularne zwycięstwo z dobrą drużyną to kontrowersyjna wygrana z Portland (nie było goaltendingu). Były problemy z obroną, znów wątpiono w to, czy OKC stać na marsz po mistrzostwo. Ten mecz znów ożywił hype wokół tej ekipy, ale warto zastanowić się nad tym, jak to możliwe, że:

  • Kevin Durant zdobywa 51 punktów z 28 rzutów
  • Druga opcja Russell Westbrook zdobywa 40 punktów
  • W/w dwójka zdobywa wszystkie 13 punktów Thunder w dogrywce, Ibakowestbrookodurant zdobył 34 z ostatnich 36 punktów OKC
  • Serge Ibaka robi triple-double z blokami, sam blokuje więcej rzutów, niż 18 z 19 pozostałych grających dziś drużyn
  • Mecz Thunder-Nuggets zrzuca z headline’ów samego Jeremy’ego Lina

I, co najważniejsze: czy chociaż zbliżą się do tej dyspozycji w play-offach? A najlepiej – w Finałach?

W ostatnich dniach przywracano Spurs do walki o tytuł, umieszczało Clippers w Finałach. Nie mówiąc już o Miami ‚not one, not two..’ Heat. Dziś znów na ustach wszystkich są Thunder. Dzisiaj grają z Hornets, którzy już raz uciszyli pewien szum. Mogą to zrobić też dziś, ale równie dobrze mogą pozwolić Durantowi na zdobycie 90 punktów.. samemu.

Drugie miejsce: Ersan Ilyasova (MIL) – 29 pkt, 25 zb

Wiecie, jakie są skutki skróconego sezonu. Większe zmęczenie, słabsze osiągi ofensywne, mniej fascynujących występów. W każdym innym dniu 29/25 Turka byłoby opiewane przez poetów ESPN’u czy innego Yahoo, nawet pomimo tego, że Ersan zrobił to w meczu z Nets, pokazywanym przez jakąś lokalną telewizję. Ale nie dziś.

Oczywiście pomógł mu w tym powracający Brook Lopez (2 zbiórki. Za to go kochamy), ale to i tak nieziemskie osiągnięcie. Prawie tak niesamowite jak.. wiecie co. Nie muszę chyba dodawać, że obie liczby to rekordy kariery.

Po pierwszej kwarcie Turek miał 11 punktów i 8 zbiórek. Po trzech – 24/20. Więcej zbiórek w ataku (13) niż w obronie.

Będę teraz obserwował zmagania centrów w meczach z Nets. Brook is back!

Trzecie miejsce: Jeremy Lin (NYK) – 28 pkt, 14 ast, 5 stl, 7 TO

Jason Terry przed meczem niejako prowokował Lina, mówiąc: „To było tylko osiem spotkań. Zobaczymy co zrobi przeciwko mistrzom.”  Ma za swoje.

Świetny mecz w MSG. Mavs już prowadzili, mieli całkiem dużą przewagę, a tu nagle przyszedł Lin ze Steve’m Novakiem i odwrócili losy meczu. Dwie wielkie trójki Yellow Mamby, 14 punktów Novaka w czwartej kwarcie, wielki powrót JR’a Smitha. New York Knicks to klub stworzony do takich historii. Madison Square Garden wreszcie może oglądać wielką koszykówkę nie tylko wtedy, gdy do Nowego Jorku przyjadą lepsze drużyny. Mecz z Dallas pokazał, że porażka z Hornets była tylko wypadkiem przy pracy. Żart: na miejscu GM’a Knicks ubiegałbym się u Sterna o drugą amnestię dla Carmelo Anthony’ego. Podkreślam ironię, bo uważam, że nie należy wyrzucać z tej drużyny Anthony’ego. Choć jest szansa, że wszystko zepsuje, a playbook Mike’a D’Antoniego znów będzie chudy jak Corey Brewer.

Blogowałem o tym meczu na żywo.  Nie mam generalnie więcej do napisania na ten temat, ten dzień jest już wypełniony świetnymi historiami. Genialna zapowiedź przed All-Star Weekend. Nie mogę się doczekać piątku. Soboty. Niedzieli. Nie opuszczę żadnego punktu programu. Mecz celebrytów też może obejrzę.

Najlepszy przegrany: Dirk Nowitzki (DAL) – 34 pkt, 5 zb

Wraca Dirk, jakiego znamy z wiosny. Po słabym początku sezonu wszystko wraca do normy. Dirk nie tylko zasługuje na Mecz Gwiazd, ale i ma szansę na jego MVP. Małą, ale ma.

Niestety, za dużo się dzisiaj działo. Wśród wyczynów Thunder, Lina i Ilyasovy gdzieś, w cieniu, jest kolejny świetny występ Dirka. Ale to dobry znak dla Mavs. Nie, nie porażka, ale gra Nowitzkiego. Z nim będzie im o wiele łatwiej i w RS i w PO.

Drugie miejsce: Isaiah Thomas (SAC) – 23 pkt, 11 ast, 8 zb

Pal sześć, że Kings przegrali. To nie pierwszy i nie ostatni raz. Nieważne, że inny debiutant trafił dwa rzuty wolne pogrążające zespół Isaiaha (nie myślić z Isiahem). 60. wybór Draftu 2011 robi 23/11/8. Nie, nie w pięciu meczach. W jednym. To jeden z największych steali nie tylko w tym roku, ale i w tym tysiącleciu, już teraz można to powiedzieć. Thomas został wybrany z sześćdziesiątką, dla Lina miejsca w Drafcie w ogóle nie było. Kto wybiera w tym Drafcie? Isiah Thomas?

Ostatni pick wygrał match-up z pierwszym z tego samego roku. Where Amazing Happens.

Trzecie miejsce: Arron Afflalo (DEN) – 27 pkt, 7 zb, 5 ast

Skoro Thunder grali tak dobrze, a i tak była dogrywka, to znaczy, że Nuggets nie poddali się bez walki. Aż siedmiu Samorodków miało double-digits (ech, ta głębia składu), potwierdzając, że dobrze czują się w tak ofensywnych meczach. Na ich czele stał właśnie Afflalo.

Taka ciekawostka – Nuggets zdobyli aż 72 punkty z pomalowanego. To też chyba jakiś rekord, tak przypuszczam.

Sixth-man: Andre Miller (DEN) – 21 pkt, 10 ast

Nagroda dla Millera to wyróżnienie wszystkich rezerwowych Nuggets. Ławka Denver zdobyła dziś 58 punktów, miała czterech graczy z double-digits. Rezerwowi Thunder mieli tylko 17 punktów. Jednak nie wszystko w Oklahomie nie jest idealne.

Uwaga – wyróżnienie dla Kosty Koufosa (13/9 w 13 minut).

Drugie miejsce: Tristan Thompson (CLE) – 15 pkt, 12 zb, 3 blk, 6-10 FG

Mówiłem przed chwilą o stealu, teraz czas na przeciwieństwo. Thompson nie jest typowym niewypałem, ale za nim zostali wybrani lepsi gracze. Tristan ma zadatki na bycie dobrym role-playerem wnoszącym co mecz energię, jakieś ‚powerdunki’, od czasu do czasu notując taki występ jak ten. Dzisiejszy mecz był najlepszym w jego karierze. Ale trudno mówić bardzo dobrze o czwórce (od razu napomknę o jedynce – Irvingu) Draftu, gdy sześćdziesiątka w tym samym meczu kradnie show wszystkim w Cleveland.

Tak, oszalałem na punkcie Isaiaha.

Trzecie miejsce: Steve Novak (NYK) – 14 pkt, 4-5 3pt

Cały dorobek punktowy Novaka został zgromadzony w czwartej kwarcie. Pięć trafień w tym cztery trójki, każda coraz ‚większa’. Jak to nie kochać Knicks, gdy nawet „szary strzelec” wyrośnie tam na gwiazdę?

Czemu w konkursie trójek jest Joe Johnson?

Wyróżnienie dla powracającego JR’a Smitha (15 pkt), który zaczął od przywitania w postaci trzech trójek. Witamy w Nowym Jorku.

Rookie: Isaiah Thomas (SAC) – 23 pkt, 11 ast, 8 zb

Drugie miejsce: Kyrie Irving (CLE) – 23 pkt

Gdyby nie dwa rzuty wolne na 0.4 do końca, krytykowano by Irvinga za ten występ. Choć nie zagrał źle, to pozwolił Thomasowi zagrać najlepszy mecz w karierze. Jedynka – sześćdziesiątce. Przepraszam, musiałem. Ale ‚clutchness’ zwyciężyło i Irving po raz kolejny dowiódł, że LeBron James nie był najlepszym Kawalerzystą w ‚crunch-time’. Taki Chris Paul z ostatnich dni – przez cały mecz gra dość słabo (Irving grywał już lepiej), ale w decydującym momencie zapewnia swojej drużynie wygraną. Tak, stratę CP3 w meczu ze Spurs staram się wymazać z pamięci.

Trzecie miejsce: Tristan Thompson (CLE) – 15 pkt, 12 zb, 3 blk, 6-10 FG

International Player: Ersan Ilyasova (MIL) – 29 pkt, 25 zb

Drugie miejsce: Jeremy Lin (NYK) – 28 pkt, 14 ast, 5 stl, 7 TO

Trzecie miejsce: Serge Ibaka (OKC) – 14 pkt, 15 zb, 11 blk & Dirk Nowitzki (DAL) – 34 pkt, 5 zb

Nie chciałem nikogo pominąć.

All-NBA 1st team:

  • Russell Westbrook
  • Jeremy Lin
  • Kevin Durant
  • Ersan Ilyasova
  • Serge Ibaka

All-NBA 2nd team:

  • Kyle Lowry
  • Isaiah Thomas
  • LeBron James
  • Dirk Nowitzki
  • Marcin Gortat

Najlepsi

punkty: Durant (51)

zbiórki: Ilyasova (25)

asysty: Lin, Nash (14)

przechwyty: Lin (5)

bloki: Ibaka (11)

straty: Bryant (10)

3pt: Lowry (7)

FT: Stuckey (12)

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

2 komentarze

  1. Lanfaust pisze:

    dlaczego Lin występuje w kategorii International Player??? przecież on jest Amerykaninem (tam się urodził)

  2. woy9 pisze:

    toś znalazł błąd kolegi;-) Wojtek do tablicy. Wspieram Lanfausta w uwadze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *