NBA Today! – 15 lutego

San Antonio Spurs 113:106 Toronto Raptors

Philadelphia 76ers 87:103 Orlando Magic

Detroit Pistons 98:88 Boston Celtics

Memphis Grizzlies 105:100 New Jersey Nets

Sacramento Kings 85:100 New York Knicks

Indiana Pacers 87:98 Cleveland Cavaliers

New Orleans Hornets 92:89 Milwaukee Bucks

Oklahoma City Thunder 95:96 Houston Rockets

Charlotte Bobcats 90:102 Minnesota Timberwolves

Denver Nuggets 84:102 Dallas Mavericks

Atlanta Hawks 101:99 Phoenix Suns

Portland Trail Blazers 93:91 Golden State Warriors

Washington Wizards 84:102 Los Angeles Clippers

Kącik video

TOP 10

Daily Zap

Nagrody dnia

MVP: Josh Smith (ATL) – 30 pkt, 17 zb, 7 ast, 4 stl, 3 blk

Wiecie, że All-Star Game już w przyszłym tygodniu? Ja już nie mogę się doczekać, liczę na świetne widowisko w każdym dniu. Od meczu młodych przez konkursy po sam Mecz Gwiazd. No właśnie, Mecz Gwiazd..

Jak myślicie, czy ktoś wcześniej w tym sezonie zrobił 30/17/7? Nie. A już na pewno nie Joe Johnson. Dobra, może żartowanie z ‚all-starowości’ JJ’a wyszło już z mody, ale ja nadal nie umiem pojąć, czym kierowali się trenerzy wybierający do ASG gracza z Atlanty. Kontraktem?

Josh Smith to gracz formatu All-Star. Nie po raz pierwszy rozgrywa sezon na takim poziomie. Ale w tym sezonie J-Smoove został oficjalnie uznany najlepszym graczem, który 26 lutego nie będzie biegał po parkiecie Amway Center.

Może za rok.

Ostatnim graczem z 30/17/7/4/3 był LeBron James. Znacie?

Drugie miejsce: Tony Parker (SAS) – 34 pkt, 14 ast

Parker po raz kolejny zagrał świetny mecz, Spurs po raz kolejny wygrali. To już dziewiąta wygrana Ostróg z rzędu, w trzech z tych meczów Francuz zdobył ponad 30 punktów. Na szczęście w przypadku zachodnich all-stars obyło się bez większych kontrowersji, więc Parker w Orlando zagra.

Tony rozgrywa świetny sezon, a przede wszystkim przekłada się to na wyniki jego drużyny. SAS zajmują aż drugie miejsce na mocnym Zachodzie, wyprzedzając uznawanych za contenderów Clippers czy Mavs. Spurs są rzadko wymieniani w tym gronie, raz że mamy rok parzysty:) a dwa, że rok temu po świetnym RS nastąpił zawód w play-offach.

Trzecie miejsce: Kevin Martin (HOU) – 32 pkt

O trzecie miejsce walczyły dziś dwa Keviny – Martin i Love. Lepszym uznałem tego pierwszego, bo o Lovie piszę właściwie co mecz, a powoli nie ma o czym pisać. Nikola Pekovic stał się ciekawszą postacią, on chociaż zaskakuje. Love jest dobry, zbiera, punktuje, ale wolę docenić Martina, który odbił się po fatalnym poprzednim meczu (0 pkt) i dziś dał zwycięstwo Rakietom przeciwko Thunder. Nie tylko zdobył jedną trzecią z 96 punktów Houston, ale też trafił dwa rzuty wolne ustalające wynik. Ale statystyka powie nam, że Kevin w ostatnich dwóch meczach zdobywał średnio 16 punktów. Więc statystyki są dobre, ale należy ich używać z umiarem.

Najlepszy przegrany: Rajon Rondo (BOS) – 35 pkt, 6 ast, 5 zb, 4 stl, 15-27 FG

To był jeden z najlepszych występów Rondo w karierze. 35 punktów to jego career-high, jednak nie wystarczyło to do tego, by dać wygraną Celtics. Niby się zdarza, ale.. z Pistons?

Szanuję ekipę z Detroit. Mam w pamięci ich dorobek, Bad Boysów jednych i drugich, ale to, co ma miejsce w Motown teraz (i nie mówię tu o Red Wings – pierwsze miejsce w konferencji.. Zachodniej) nie jest godne nazwy Detroit Pistons. Ten projekt jest dopiero w budowie. Monroe i Knight to wciąż dopiero perspektywiczni gracze, a Stuckey czy Gordon, tak jak dziś, tylko czasami potrafią zagrać na dobrym poziomie. Ale dziś im się udało, a osłabiona ekipa Celtics nie potrafiła im się przeciwstawić. Paul Pierce spudłował 8 z 11 rzutów, Kevin Garnett i Brandon Bass w ogóle nie grali.

Drugie miejsce: David Lee (GSW) – 29 pkt, 11 zb

Powtórka z rozrywki – Ellis i Curry zostali zatrzymani na 18 punktach, ale Warriors dzięki Lee i Robinsonowi (choć przez Nate’a GSW nie oddali ostatniego rzutu) trzymali się w grze do samego końca. Dziś jednak nie udało się wygrać, ale Blazers, chcąc zatrzeć ślady po porażce z Wizards, wywalczyli zwycięstwo dopiero po rzutach wolnych Jamala Crawforda. Końcówka tego meczu była godna ESPN’u. Niestety, pechowa dla Warriors.

Trzecie miejsce: Steve Nash (PHX) – 22 pkt, 16 ast

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=N6NXwa16S10&w=585]

Natknąłem się na ten filmik ostatnio, jeśli ktoś go jeszcze nie widział, polecam. Niestety, życzenia „mejk ol jur drims kam tru” nie zadziałały, bo Suns przegrali cały set back-to-back-to-back. Szkoda, bo było coraz lepiej, a teraz wracamy do punktu wyjścia.

Nash w nagrodę za swoją dobrą pracę dostał wejściówkę na ASG, żeby się odprężyć, pobawić się trochę, porzucać loby do Griffina, pograć pick’n’rolle z Aldridge’m, porzucać sobie, podawać na wolne pozycje do Duranta.. A potem powrót do szarej rzeczywistości.

Za rok chciałbym widzieć Kanadyjczyka w contenderze. Skoro Jason Kidd ma pierścień, to Nash też może mieć.

Sixth-man: Louis Williams (PHI) – 21 pkt, 7 zb, 4 ast, 7-13 FG

Najlepszy scorer Sixers znów okazał się najpewniejszą opcją ofensywną swojego zespołu. Niestety, Magic mieli więcej graczy zdolnych do zdobywania dużej ilości punktów. No i mieli Ryana Andersona.

Top 5 w głosowaniu na najlepszego sixth-mana? Pewnie tak. Byłoby lepiej, gdyby nie miał przy sobie także dobrych Younga i Turnera. A i Vucevic zaczyna coś grać.

Drugie miejsce: Willie Green (ATL) – 20 pkt, 5-8 FG

Pamiętam Greena, gdy rzucił ponad 30 punktów Magikom jeszcze w zeszłym roku, w barwach Hornets, ale chyba nie zapomniał, jak to się robi. 20 punktów z tylko 8 rzutów, 4 trafione trójki. To był najlepszy mecz Greena w tym sezonie. Czy powtórzy to osiągnięcie jeszcze w tym sezonie?

Ciekawy duet z ławki Green – T-Mac może wygrać Hawks jeszcze niejeden mecz. Nie myślałem, że Jastrzębie tak dobrze poradzą sobie z brakiem Crawforda.

Trzecie miejsce: Ersan Ilyasova (MIL) – 23 pkt, 9-21 FG, 7 zb

Dobry występ Turka, ale Ilyasova w ostatnich pięciu minutach meczu spudłował dwa łatwe rzuty. Gdyby je trafił, sytuacja odwróciłaby się o 180 stopni. W ogóle końcówka w jego wykonaniu wypadła nie najlepiej. Tylko 2-8 z gry w ostatniej odsłonie trochę popsuło bardzo dobre wrażenie, jakie pozostawił po sobie po pierwszych trzech kwartach. Ale ogółem – dobry mecz.

Rookie: Kyrie Irving (CLE) – 22 pkt, 5 ast, 8-12 FG

Nie pamiętam dokładnie, kiedy ostatni raz zagościł tu Irving, ale wiem, że było to bardzo dawno. Na szczęście stare porządki wracają, a Kyrie po kontuzji wraca do gry. Od razu poprawiła się gra Cavaliers, którzy wygrali z Pacers. Powrót wypadł świetnie, Irving od razu złapał dobrą formę rzutową, trafiając 8 z 12 rzutów i 3 z 5 trójek.

Rookie of the Year?

Drugie miejsce: Kemba Walker (CHA) – 21 pkt, 6 zb, 9-17 FG

Co tu dużo pisać – Walker wygrał match-up z Rubio, ale Bobcats przegrali pojedynek z Wolves. Kogoś jeszcze to dziwi? Cats są w tej chwili 1-15 na wyjeździe, pełniąc w tej chwili rolę przerywacza serii porażek swoich rywali. Wolves zakończyli dziś czteromeczową bessę, natomiast Charlotte przedłużyli swoją do 16 przegranych z rzędu.

To nie jest UConn, że sam Walker wystarczy do zwycięstwa. Ale Kemba naprawdę się stara, czasem traci głowę w rzucaniu, dziś na szczęście wpadło tyle, ile miało wpaść. Datę następnego zwycięstwa Bobcats zaznaczę w przyszłorocznym kalendarzu na czerwono, więc pozostaje ekscytowanie się Michaelem Jordanem Walkerem.

Trzecie miejsce: Gustavo Ayon (NOH) – 12 pkt, 12 zb, 3 stl

Ayon nie zostanie graczem, który spopularyzuje koszykówkę w Meksyku, ale w tej lidze będzie kimś. W NBA nie ma nadmiaru dobrych wysokich, a debiutant robiący double-double co kilka spotkań to perła. Tym bardziej, jeśli nie został wybrany w Drafcie.

Wierzę, że doczekam dnia, w którym po wpisaniu w Google słowa „Ayon” nie wyskoczy mi jakaś nepalska organizacja.

International Player: Tony Parker (SAS) – 34 pkt, 14 ast

Drugie miejsce: Steve Nash (PHX) – 22 pkt, 16 ast

Trzecie miejsce: Marco Belinelli (NOH) – 22 pkt, 7-10 FG

All-NBA 1st team:

  • Tony Parker
  • Kevin Martin
  • Josh Smith
  • Kevin Love
  • Marreese Speights

All-NBA 2nd team:

  • Rajon Rondo
  • Marco Belinelli
  • Rudy Gay
  • David Lee
  • Greg Monroe

All-NBA 3rd team:

  • Steve Nash
  • DeMar DeRozan
  • Kevin Durant
  • Ryan Anderson
  • Nikola Pekovic

Najlepsi

punkty: Rondo (35)

zbiórki: Love, Speights (18)

asysty: Nash (16)

przechwyty: C. Brewer, T. Allen (5)

bloki: Ibaka (4)

straty: Brooks, Lin, Westbrook (6)

3pt: Anderson (7)

FT: Parker (12)

Kącik statystyka zaawansowanego

najszybszy mecz: Spurs-Raptors – 98.3

najwolniejszy mecz: Pacers-Cavaliers – 84

największy ORTG: Grizzlies – 123.1

najmniejszy ORTG: Kings – 90.4

 

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *