Zmiennicy Sixers ogrywają tragiczny team Jordana

Lou Williams i Thaddeus Young – para superrezerwowych 76ers zapewniła gościom kolejną wygraną w sezonie. Bobcats tymczasem ustanowili nowy rekord nieporadności. Już od 15 spotkań nie poznali smaku wygranej i są na najlepszej drodze do zakończenia sezonu z najgorszym bilansem w lidze.

Drużyna Bilans I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
Philadelphia 76ers 20-9 28 27 16 27 98
Charlotte Bobcats 3-25 17 28 22 22 89

W skrócie

Williams (23 punkty) i Young (21 punktów, 6 zbiórek) ponownie byli nie zatrzymania. Pozbawieni DJ Augustine’a i Geralda Hendersona – swoich najlepszych graczy w tym sezonie – Bobcats nie potrafili znaleźć na nich recepty. Jedynie Kemba Walker (21pkt, 5ast) i Correy Maggette (22pkt) próbowali przełamać złą serię, ale trudno to zrobić gdy reszta zespołu rzuca ze skutecznością 37%.

W tym miejscu warto wyróżnić produktywność Thaddeusa Younga. Młody skrzydłowy jest ostatnio w rewelacyjnej formie. Wczoraj trafił 6/9 z gry i 8/9 z linii rzutów wolnych. W poprzednich czterech meczach ma skuteczność na poziomie 62.5 % z gry – w każdym z nich zaliczał minimum 10 punktów.

Thad (Young) gave us a huge lift when we needed it and Lou (Williams) did a great job off the bench again. The guys who are doing it are the guys who are going to be out there. The bench was playing well and so we went with it. I knew this was going to be a very tough game out there. – Doug Collins

Sixers są drugim zespołem w lidze jeżeli chodzi o liczbę punktów rzucaną przez rezerwowych. W ten sposób zdobywają 43.3 punktu na mecz. Ciekawe czy zgadniecie kto jest na pierwszym miejscu?

Wczoraj, gdy ważyły się losy meczu, zmiennicy znów stanęli na wysokości zadania. W czwartej kwarcie zdobyli 23 z 27 punktów zespołu by zabezpieczyć przewagę i odnieść 20 zwycięstwo w sezonie.

Bobcats poza słabą skutecznością i brakiem wartościowych zmienników dobiły straty. Grając dobrze w trzeciej kwarcie mogli wyjść na prowadzenie, ale Matt Carroll stracił piłkę w kontrze i zamiast łatwych punktów zaliczył faul. Drugi zryw gospodarzy miał miejsce w ostatniej odsłonie, ale po trafieniu z dystansa Walkera, Sixers – a właściwie Lou Williams – włączyli wyższy bieg. Na to Charlotte nie miało już odpowiedzi.

We have this saying that you have a starring role on this team, no matter what that role is. I’ve been able to do that and give us a spark. It’s been one of my better years. I’ve been very pleased with the role I’ve been playing. – Lou Williams

Ofensywa Charlotte jest najsłabsza w lidze zarówno jeżeli chodzi o ilość punktów na mecz jak i o średnią różnicę punktową. Ta druga statystyka to katastrofalne – 14.4 punktu. W lutym nie udało sie im jeszcze przekroczyć bariery 90 oczek. Biedy MJ…

We had a better effort tonight. Tonight, we played better and we actually had a chance. For us, that’s a step in the right direction. – Correy Maggette

Philadelphia jutro wybiera się na ciekawy mecz do Orlando, Bobcats czeka natomiast pojedynek z Rickym Rubio i Kevinem Love w Minnesocie. Dobrym znakiem dla podopiecznych Silasa może być powrót Augustine’a, który ma być już gotowy na mecz z T’wolves. W tym tygodniu na parkiet ma także powrócić Henderson.

Kontuzje i gracze nieaktywni

Sixers: Hawes (kontuzja), Battie, Elson, Nocioni (decyje trenera), Bracklins (poza składem)

Bobcats: Augustin, Henderson (kontuzje), Najera, Diop, White (decyzja trenera)

Ciekawostki

  • Boris Diaw zaliczył rekordowe w tym sezonie 10 asyst.
  • Inny rekord zaliczył Nikola Vucevic zbierając 10 piłek.
  • Lou Williams już ósmy raz w tym sezonie rzucił ponad 20 punktów.
  • Sixers są pierwsi w lidze jeżeli chodzi o liczbę traconych punktów.

Filmowe podsumowanie spotkania

Boxscore

Sixers: Brand 8 (6zb), Iguodala 3 (9ast), Allen 2, Meeks 11 (5zb), Holiday 19, a także Williams 23, Young 20 (6zb), Turner 4, Vucevic 8 (10zb)

Bobcats: Maggette 22, Diaw 2 (5zb, 10ast), Biyombo 7 (7zb), Williams 14 (5zb), Walker 21 (5ast), a także Carroll 6, Thomas 0, Brown 4 (5zb), Higgins 0, Mullens 13 (9zb)

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

12 komentarzy

  1. Cosmo napisał(a):

    Jak na Bobki to i tak był świetny mecz….

  2. Bob napisał(a):

    Jestem ciekawy jak po powrocie Augustine’a będzie grał Silas – bo dwójka shoot-first na obwodzie to trochę problem, więc pewnie Walker wróci na ławkę.

  3. Cosmo napisał(a):

    Raczej tak, Walker mnie nie przekonuje, niby rzuca sporo punktów, ale nieraz te rzuty jakoś tak bez głowy oddaje i ogólnie skutecznością nie grzeszy

  4. woy9 napisał(a):

    Tyrus Thomas jest świetny;-(
    9 minut , 3 niecelne rzuty, 3 faule, bez zbiórki..

  5. Bob napisał(a):

    @woy9 nie dodałeś najważniejszego:

    $7,305,785 za ten sezon i po tym jeszcze 3 lata umowy…

  6. woy9 napisał(a):

    nie chciałem go kompromitować. Byki mają dobry ubaw. z drugiej strony na niego kiedyś oddano drugi pick na LeMarcusa Aldridge’a. Dziś Aldridge za Boozera byłby zbawieniem dla Bulls..

  7. Bob napisał(a):

    Oj piatka Rose – Hamilton – Deng – Aldridge – Noah to byloby cos :)

  8. Bart napisał(a):

    Taaaaa… i jeszcze Howard, Lebron, Wade ;)

  9. Bob napisał(a):

    Nie o to chodzi @Bart. Po prostu z perspektywy czasu widac jak tocza sie losy roznych graczy. Thomas mial byc czolowym graczem ligi (przynajmniej w obronie), Boozer w Jazz gral swietnie, a LA byl w cieniu Roy’a :)

  10. Taha20 napisał(a):

    Oglądając ten mecz (tak, mimo, że oczy bolały ^^) można stwierdzić, że Bobcats nie są aż tak tragiczni jakby to ich bilans wskazywał. Tzn. mam na myśli poszczególnych zawodników, bo jako team ich nie ma. Mają podobny problem co np. Wizards. Czyli Walker. To nie jest rozgrywający niestety. Jak ma taki Thomas trafiać jak Walker nie kreuje jakichkolwiek pozycji rzutowych. Oby DJ Augustin wrócił i poukładał nieco ich grę. Reggie Williams jak dla mnie jest świetnym rzucającym, Thomas, Maggette, Henderson niewiele gorsi. Z Detroitami, Jerseyami i innymi East teamami są zawsze w stanie wygrać u siebie przy pełnym składzie.
    Philadelphia niestety też wiele lepsza nie była – ach te wschodnie przekłamanie bilansem. Był moment, w którym naprawdę Cats mogli wyrównać, a kto wie jak potem zachowywali się 76ers. Szkoda, że Wschodniacy grają ze Wschodniakami mecze. Bulls, Miami może są top teamami, ale takie drużyny jak Pacers czy 76 to śmiech na sali zważywszy na ich bilanse.

  11. GRD666 napisał(a):

    Szkoda mi charlotte, za czasów Geralda Wallace oglądałem ich z chęcią, teraz to jakaś tragedia i nieporozumienie. CO wymyśli MJ???

  12. majecha napisał(a):

    MJ poluje na Jareda Sullingera:)
    Problemem Bobcats jest brak środkowego (Diaw startuje na C), Mullens to melodia przyszłości ale i tak nie będzie dominował w obronie.Brak jest szczególnie kogoś kto mógłby co 2 dni zbierać te 10 piłek.
    Thomas…? sam nie wiem co o nim pisać. Dużo lepiej Bobcats grali jak go nie było a startował White.
    Drugi problem to brak solidnego shootera-jest Magette. ale wiemy jaki to zawodnik, typowy slasher, rzucić umie ale raz trafi 7/10 a raz 0/10.Brak konsekwencji. Hendo w pewnym sensie jest jeszcze zawodnikiem nierozwiniętym, słabo rzuca za 3, Williams może trafic wszystko ale czy po koźle?nie bardzo.
    Brakuje więc Walleca-mimo, że nie C, 10 zbiórek w meczu i 15 ptk dostarczał, brakuje Jacksona, mimo, że himeryczny, potrafił codziennie grać na poziomie 20/5/5, NO I W KOŃCU- BRAKUJE KWAME BROWNA!:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *