Słońca wygrywają w Sacramento. Double-double Dudley’a.

4 wygrana w ostatnich 5 meczach Gortata i spółki.

Trwa dobra seria graczy Alvina Gentry’ego. Słońca za sprawą świetnej postawy swoich podkoszowych wygrały 12 mecz w sezonie, tym razem w Power Balance Pavilon w Sacramento. Bohaterami spotkania okazali się Jared Dudley, Markieff Morris i Channing Frye. Solidnie wypadł Marcin Gortat.

Suns udanie rozpoczęli to spotkanie i po 7 minutach gry prowadzili w domu Królów już 20:11. W tym czasie Dudley i Frye zdobyli po 8 oczek. Kolejne minuty pierwszej odsłony to udane akcje Gortata, który w 3 minuty zanotował w dorobku 7pkt. min. po efektownym alley oop’ie od Granta Hilla.

Pod koniec 1kw. i na starcie drugiej dał o sobie znać Micheal Redd. Weteran parkietów zwiększył przewagę przyjezdnych do 11 oczek.  Kings próbowali zniwelować straty, a w grze trzymali ich Chuck Hayes i Marcus Thornton, ale przewaga nie spadła poniżej 8 pkt. Następnie, kolejne trafienia zaliczali Dudley (3pkt i w sumie 13 do przerwy) oraz Gortat (do przerwy 9 na koncie) a Suns po osobistych Frye’a i Hilla prowadzili do przerwy 53:44.

Początkowa faza trzeciej ćwiartki okazała się kluczowa dla losów spotkania. Znów seryjnie trafiali Dudley i Gortat. Polak wykonał kolejnego alley op’a , tym razem po dograniu Steve’a Nasha. Morris i Nash (miał w tym momencie już 12as) wyprowadzili gości na 15-punktowe prowadzenie przed 4kw. (75:60).

Gracze Keitha Smarta próbowali ratować wynik za sprawą celnych rzutów zza łuku Francisco Garcii (2×3 pkt) w pierwszych minutach 4. odsłony. Po jego celnych próbach dłużni nie pozostawali Dudley i Morris, którzy szybko odpowiedzieli 3-punktowymi akcjami obrońcy miejscowych.

Suns zanotowali 50% skuteczność na dystansie, podczas gdy Kings tylko 35%.

Marcin Gortat miał 15pkt i 7zb oraz 4blk, a double double popisał się tym razem Jared Dudley (20pkt i 10zb). Poczynaniami kolegów udanie kierował Steve Nash, notując 15 asyst, a 18 pkt i 6zb dołożył z ławki Markieff Morris. X-factorem okazał się Channing Frye, który po słabym początku sezonu zaprezentował się w końcu na miarę oczekiwań fanów Słońc, odnotowując 17pkt (3-5 zza łuku).

W drużynie gospodarzy najlepsze wrażanie pozostawili DeMarcus Cousins (26pkt i 9zb) oraz Marcus Thornton (21pkt). Obaj jednak nie uchronili Królów przed 17 porażką w sezonie. Tyreke Evans zanotował słabą skuteczność 1-9 z gry.

Wynik: Phoenix Suns (12-15) – Sacramento Kings (10-17) 98:84

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

1 Odpowiedź

  1. Jazgar pisze:

    Marcin rzucił 15 punktów, a nie 14.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *