NBA Today! – 8 lutego

105:99

100:90

107:93

89:102

92:99

99:92

87:97

80:85

90:67

105:95

103:96

Kącik video

Top 10

Daily Zap

Nagrody dnia

MVP: Dwight Howard (ORL) – 25 pkt, 24 zb, 4 ast, 3 stl, 2 blk, 9-14 FG, 7-10 FT

Zmotywowany Dwight to dominujący Dwight. Jeśli ktoś jeszcze wątpi, niech obejrzy ten mecz, wkrótce (o ile nie już) powinien być na YouTubie. Ze słabszymi drużynami Howard czasem ma problemy z maksymalnym skupieniem się na grze, ale w spotkaniach z rywalami wysokiej klasy te kłopoty znikają, a na parkiet wychodzi całkiem inny człowiek, który sieje pod koszami spustoszenie. 24 zbiórki? Tyle, ile wszyscy starterzy Heat. 25 punktów z 14 rzutów? Bardzo dobry wynik. 7-10 z linii? To dopiero zaskoczenie.

Ale Howard nie wygrał tego meczu sam, bo jak dobrze by nie grał, sam nie ograłby Heat, nawet z tak źle grającym LeBronem, czy cichym Wade’m w drugiej połowie. Magic udowodnili, że są przede wszystkim drużyną, a nie zlepkiem indywidualności (jak na przykład.. domyślcie się). Zespół z Orlando to tacy Nuggets w wersji light, ale za to z supergwiazdą. Howard po tym meczu, w którym jego koledzy zagrali bardzo dobrze, powinien jednak przemyśleć, czy woli być jednym z dwóch superstarów, ale za to bez znaczącego wsparcia, czy zostać w Orlando, gdzie da się jeszcze o coś powalczyć. Wystarczy, że wpadają trójki (17), i Magic mogą wygrać z każdym. To bardzo niepewna broń, ale jeśli już zadziała, niszczy każdego. Pozostaje mieć nadzieję, że Anderson, Richardson, Nelson czy Turkoglu (wymieniłem tylko połowę, są jeszcze Q-Rich, Wafer i Redick, od biedy Clark) nie będą się blokować w najważniejszych meczach. O Howarda jakoś się nie martwię.

To naprawdę dobra wiadomość dla kibica Magic. Na chwilę zapomniałem o tym, że niedawno nie mogli dobić do 60 punktów, a za chwilę odejdzie Howard. Pozwólcie mi się tym nacieszyć, póki mogę.

Drugie miejsce: Josh Smith (ATL) – 28 pkt, 12 zb, 5 stl, 3 ast, 3 blk, 11-17 FG

Bardzo charakterystyczny stat-line dla J-Smoove’a. Wszechstronny, ocierający się o 5×5 występ dał Hawks ważne zwycięstwo nad Pacers. Ostatnie mecze nie były dla niego dobre, ale dziś chyba przełamał swój ‚slump’. Akurat dzień przed ogłoszeniem rezerwowych do Meczu Gwiazd. Myślicie, że tam się znajdzie? Ja sądzę, że tak, Smith po raz pierwszy zostanie All-Starem, bo do tej pory był jednym z najlepszych graczy, którzy w ASG nie zagrali. Mam nadzieję, że w tym roku to się zmieni.

Skoro już przy Hawks – wspomnę o Kirku Hinrichu (17 pkt, 7-9 FG), który do trójki najlepszych rezerwowych się nie załapał, a zagrał naprawdę bardzo dobrze. Ale akurat dziś konkurencja była bardzo mocna i pominiętych zostało także kilku innych zmienników.

Trzecie miejsce: Tony Parker (SAS) – 37 pkt, 8 ast, 12-24 FG, 13-13 FT

Kolejny gracz, który powinien zagrać w Orlando w czerwonej koszulce Zachodu. Jak na złość na jego pozycji gra dwóch graczy (Nash, Westbrook), którzy mają znacznie większe szanse na ASG, ale jedna z dwóch „dzikich kart” powinna być zarezerwowana dla Francuza.

Manu Ginobili może wrócić już wkrótce, ale Spurs nie ucierpieli tak bardzo na jego braku,  jak się spodziewano. Tim Duncan miewa przebłyski, ale to Parker ciągnie w tej chwili tą drużynę, w pojedynkę tak naprawdę zniszczył Thunder, a dziś pozbawił złudzeń Sixers. O klasie OKC nie muszę pisać (nawet, jeśli ostatnio ich forma spadła), a 76ers to naprawdę dobry team.

Najlepszy przegrany: Deron Williams (NJN) – 34 pkt, 7 ast

Nie tak Williams wyobrażał sobie karierę w Newark. Nets mają bardzo mało czasu na sprowadzenie drugiej supergwiazdy, bez niej Deron na pewno odejdzie z New Jersey. Póki co po nie najlepszym początku sezonu ostatnio wraca do świata żywych i stał się jednym z kandydatów do All-Star Game. Czy tam trafi – nie wiem, ale markę już sobie wyrobił, więc automatycznie ma większe szanse na Mecz Gwiazd niż np. Irving czy Jennings.

Tylko ASG może osłodzić mu życie, bo Nets nie potrafią nawet pokonać ‚pionków’ z Detroit. Fani Pistons mogą się obrazić, ale Motown zacznie się ponownie liczyć na koszykarskiej mapie, gdy Monroe oraz Knight dorosną.

Drugie miejsce: John Wall (WAS) – 29 pkt, 6 ast

Lin to, Lin tamto, Linsanity i tak dalej. Zapomina się jednak, że John Wall, dziś bezpośredni rywal Jeremy’ego, zagrał bardzo dobry mecz. Ech, co by było, gdyby nie grał w Wizards..

Trzecie miejsce: Dwyane Wade (MIA) – 33 pkt, 15-24 FG

Wade w drugiej połowie meczu z Magic miał tylko 11 punktów, ale – prosta matematyka – w pierwszej części miał ich aż 22 i choćby za to powinien zostać wyróżniony. Heat przegrali, LeBron nie trafił nic w drugiej połowie, Wade zdecydowanie przygasł, ale nikt nie spodziewał się tak dobrej gry Orlando, dla których co drugi rzut był trójką.

Sixth-man: Gary Neal (SAS) – 18 pkt, 6 ast, 5 zb, 6-9 FG, 4-4 3pt

Najlepszy jego mecz w tym sezonie. Pewnie gdyby nie Parker, Neal dostałby więcej rzutów, ale i tak nie powinien narzekać. Niedługo wraca Manu.

Drugie miejsce: Chase Budinger (HOU) – 22 pkt

Ławka Rockets zdobyła dziś przeciwko Blazers 66 punktów. Jedna trzecia z tej liczby należała do ‚Red Mamby’.

Trzecie miejsce: Mike Dunleavy (MIL) – 18 pkt, 7 zb, 6-10 FG

Dunleavy wraz z S-Jaxem (17 pkt) utworzyli dziś dwugłowego potwora, który ‚nadgryzł’ Raptors. Resztą zajęli się Carlos Delfino i Drew Gooden (razem 45 punktów).

Fajnie byłoby zobaczyć Bucks w play-offs..

Rookie: Iman Shumpert (NYK) – 17 pkt

..ale stanie się tak kosztem Knicks. Walka o ósme miejsce powinna toczyć się między tymi dwoma drużynami, a wygra.. lepszy.

Nie tylko Lin zagrał dziś dobrze. Shumpert może nie porwał tak, jak Amerykaninochinotajwańczyk, ale zagrał bardzo solidnie. Może Baron Davis nie jest potrzebny? Lin może rozgrywać, a Shumpert bronić. Tylko, że w NBA nie ma hokejowych zmian.

Drugie miejsce: Derrick Williams (MIN) – 13 pkt, 9 zb

Nie, nie Ricky Rubio (4 pkt, 7 zb, 1-6 FG).

Ten szum nad Hiszpanem i Love’m sprawia, że trochę pomija się Williamsa. W myślach buduje się już Wolves w oparciu o Ricky’ego i Kevina, ale jest też Derrick, który też potrafi grać. Dwójka Draftu (zapomnijmy w tej chwili o istnieniu Hasheema Thabeeta) – to już coś znaczy. Szkoda, że dostaje niecałe 19 minut na mecz, bo w ten sposób nie rozwinie się szybko.

Trzecie miejsce: Brandon Knight (DET) – 13 pkt

International Player: Tony Parker (SAS) – 37 pkt, 8 ast, 12-24 FG, 13-13 FT

Drugie miejsce: Jeremy Lin (NYK) – 23 pkt, 10 ast, 9-14 FG

Chciałem umieścić go na którymś z trzech miejsc w kategorii MVP, ale Howard, Smith i Parker byli po prostu lepsi. Na pocieszenie dostaje drugie miejsce w tej kategorii, tuż za Parkerem.

Nie będę pisał za dużo o nim, bo pewnie naczytaliście się już wystarczająco, ale ciekawi mnie jedno – jak na grę Lina wpłynie powrót Amare i Melo, którzy jednak swoje posiadania ‚zżerają’ i pewne jest, że Steve Novak sobie nie porzuca. Ale Lin? Mike D’Antoni mu chyba zaufał, bo tylko dzięki niemu nie stracił jeszcze pracy (3 zwycięstwa z rzędu, każde z nich to świetny występ Lina).

Lin był oklaskiwany przez wielu nawet w Verizon Center. W Waszyngtonie mieszka wielu absolwentów Harvardu oraz Tajwańczyków.

Trzecie miejsce:  Carlos Delfino (MIL) – 25 pkt, 9 zb, 4 stl, 6-8 3pt

O istnieniu Argentyńczyka pamiętałem tylko dlatego, że czasem brałem go w NBA 2K12 w Fantasy Drafcie. Dziś przypomniał się w rzeczywistym świecie, i to w jakim stylu!

Fajnie byłoby zobaczyć Bucks w play-offs.

All-NBA 1st team:

  • Tony Parker
  • Deron Williams
  • Carlos Delfino
  • Josh Smith
  • Dwight Howard

All-NBA 2nd team:

  • Jeremy Lin
  • Dwyane Wade
  • Antawn Jamison
  • Blake Griffin
  • Tyson Chandler

All-NBA 3rd team:

  • John Wall
  • Ramon Sessions
  • Ryan Anderson
  • Dirk Nowitzki
  • Greg Monroe

Dzisiaj było ciężko ułożyć All-NBA Teams, więc dla ułatwienia przyjąłem dziś podział na dwóch skrzydłowych, dwóch obrońców i środkowego.

Najlepsi

punkty: Parker (37)

zbiórki: Howard (24)

asysty: Calderon (15)

przechwyty: Smith (5)

bloki: Sanders (4)

3pt: Deron, Delfino (6)

FT: Parker (13)

Kącik statystyka zaawansowanego

najszybszy mecz: Rockets-Blazers – 95.7

najwolniejszy mecz: Pistons-Nets – 83.6

największy ORTG: Knicks – 119

najmniejszy ORTG: Hornets – 75.9

usage: John Lucas – 43,1%

TOV%: Stephenson, D.Jordan, Haddadi, B.Wallace, Camby, A.Carter – 100%

BLK%: Jerome Jordan – 42,4%

STL%: Ben Wallace – 9,1%

AST%: Terrel Harris – 95,2%

TRB%: Reggie Evans, Kevin Seraphin – 32,1%

DRB%: Hamed Haddadi – 65,7%

ORB%: Brian Scalabrine – 35,8%

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *