Dzień po dniu..Historia NBA od A do Ą (80)

Autor: Karminadel24

Dziś w historii zapraszamy na podróż w czasie, w której opowiemy o debiutach, z Piercem, Carterem i Gasolem w roli głównej. Udowodnimy także, że Kobe Bryant wcale nie jest takim dobrym strzelcem, za jakiego się go uważa, i że Lakers bez Shaqa również potrafili sobie radzić z Bulls w roku 1997. Zapraszamy.

05.II

Urodziny obchodzili min.:

Maciej Lampe (27 lat)
– John Beasley (68)
– Fred Taylor (64)

Ciekawostki:

• w 1960. Bill Russell zaliczył swój rekord i drugi wynik w historii zbierając aż 51 desek w meczu z Syracuse 124-100. W 1974 Russell dołączył do Naismith Memorial Basketball Hall of Fame.

• w 1978.  John Havlicek zaliczył swój ostatni All-Star Game, podczas którego zdobył 10 punktów, a jego Wschód wygrał 133-125.

• w 1993. Robert Parish z Celtics zgarnął 18 punktów i 14 zbiórek w swoim 1,304 meczu w karierze. Podczas tego spotkania Parish przesunął się na drugie miejsce w tej klasyfikacji (Kareem 1,560 gier).

W 1999 roku w NBA panował lockout, a wybrani w drafcie koszykarze musieli czekać aż do lutego by zadebiutować w swoich zespołach. 05.II. podczas inaugurującego sezon spotkania Raptors z Celtics w Fleet Center, spotkały się #5 i #10 draftu roku 1999. Paul Pierce i Vince Carter to oprócz Nowitzkiego największe gwiazdy naboru do NBA, podczas którego #1 został Michael Olowokandi…Kto?

Wynik tego spotkania wcale nie jest tak istotny, jak właśnie pojedynek Pierca z Carterem. Mimo iż obaj zaczęli spotkanie w starting five, lepiej swoją już 12 letnią przygodę z NBA zaczął Pierce, który indywidualnie był lepszy od Vince’a 19 do 16. Na nic zdało się niestety 19 oczek i 9 zbiórek Pierca, gdyż jego zespół na własnym parkiecie uległ Raptors 103-92, a najlepszymi strzelcami klubu z Kanady byli Doug Christie 27pkt i Kevin Willis 28pkt,16zb. Obie ekipy jednak stanowczo nie zaliczą tego sezonu do udanych, bowiem nie awansowały do Playoffs.

Dużo więcej szczęścia w swoim debiutanckim sezonie miał Kobe Bryant, który generalnie wstrzelił się w potrzeby i funkcjonowanie ekipy z Los Angeles idealnie. W swoim pierwszym sezonie choć miał dużo niższe średnie niż Pierce i Carter, bo na poziomie raptem 7,8 ppg., grał już w Playoffs, choć jak pamiętamy z fatalnym skutkiem, przegrywając dzięki swoim rzutom w półfinale zachodu z Jazz 1-4. Choć Kobe nie błyszczał, w drużynie z „Miasta Aniołów” było kilku zawodników którzy mieli prowadzić ten zespół po mistrzowskie sztandary. Shaq O’Neal, Elden Campbell, Eddie Jones, Nick Van Exel, Robert Horry i młody Derek Fisher to człon zespołu, który miał zdobyć nie jeden, a kilka tytułów dla Lakers.

05.II.1997 spotkali się w Great Western Forum z Bulls, którzy zmierzali po swój drugi tytuł z rzędu. W meczu nie wystąpił kontuzjowany O’Neal, którego zastąpił w pierwszej piątce Travis Knight. Nie to jednak było istotne, bo swój najlepszy mecz w sezonie odnotował Elden Campbell, zdobywca 34 punktów. 24 dorzucił Nick Van Exel i 18 Eddie Jones, a Lakers niespotykanie łatwo pokonali Bulls 106-90. Spotkanie pokazało jakim zespołem dysponują Lakers, którzy z roku na rok stawali się coraz mocniejsi. W 13 minut na parkiecie niespełna 19-letni Kobe rzucił 5 punktów.

Powiecie że był wtedy jeszcze bardzo młody, i dopiero raczkował na koszykarskich parkietach. Trudno się nie zgodzić, gdyż w tak silnym zespole ciężko było mu znaleźć odpowiednie miejsce, tym bardziej że mądrością i pokorą „szczeniak” nie grzeszył. Te pięć punktów to niestety nie był wyjątek, gdyż nie tylko w sezonie 1996/97 Kobe zaliczał takie występy.

05.II 2008 roku w New Jersey, Lakers spotkali się z Nets, wśród których szalał Vince Carter. Dziwne jak historia czasem zatacza koło, bo patrząc na debiutanckie sezony Vince’a i Kobego spokojnie wskażemy na Cartera który był po prostu na starcie występów w NBA lepszy od Bryanta, choć w słabszym zespole. W 2008 roku to Lakers byli faworytem nie tylko do zwycięstwa nad Nets, ale także do wygrania całego sezonu. Pojedynek Cartera z Bryantem znów zaskoczył wszystkim. Vince rzucił 27 punktów, Kobe zaledwie…6, trafiając 3 z 13 rzutów z gry.

Nie to jednak o raz kolejny było najważniejsze, bo choć ten wynik chluby mu nie przynosi, a 6 oczek to najgorszy wynik Kobego w całym sezonie, to było jeszcze coś o czym warto wspomnieć. W drużynie Lakers po raz pierwszy wystąpił Pau Gasol, który zadebiutował w ekipie z Kalifornii właśnie 05.II 2008.

W debiucie rzucił 24 pkt, 28 trafił Fisher a „Jeziorowcy” wygrali wyraźnie 105-90. Wszyscy wiemy jakim dziejowym krokiem było sprowadzenie do Lakers, Gasola, który podczas kilku sezonów gry w Memphis pokazał jakim inteligentnym i wartościowym jest zawodnikiem. Teraz pozostało mu tylko potwierdzenie tej tezy….

Jeszcze coś na koniec dzisiejszej historii. Znowu Pierce i znowu Bryant, podczas jednego z lepszych meczy w trakcie zesonu 2008/09. Dogrywka, 110-109 dla Lakers w meczu z Celtics na ich terenie. Naprawdę klasyka:

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *