Nieładnie panie Fernandez.

O faulu Nene, a właściwie jego braku podczas starcia Nuggets z Lakers pewnie już słyszeliście. Kilka minut wcześniej miała miejsce jeszcze dziwniejsza sytuacja. Rudy Fernandez nabrał sędziów i zrobił tak:

Hiszpan zasługuje na Oskara za swoją rolę, Matt Barnes na rolę pechowca, a Lakers mogliby mieć sporo pretensji do sędziów jeśli spotkanie nie zakończyłoby się ich wygraną.

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

4 komentarze

  1. ditroit1221 napisał(a):

    Sędziowanie w tym meczu było okropne. DO tego w samej końcówce nie odgwizdany faul na bynumie a przecież arbitrzy oglądali tą sytuację

  2. Felo napisał(a):

    oj, jest z Europy i gral przedewszystkim w piłkarskim klubie, nauczył się tego i owego od Krysi ; )

  3. Marcin#10 napisał(a):

    I jeszcz Bryant walczący o piłkę wybił ją, odbiła się od kogoś i któryś z nich go popchnął. Piłka dla nuggets, może i poszło po nodze Bryanta, ale został ewidentnie sfaulowany.

  4. Wojtek Żuławiński napisał(a):

    rozumiem, gospodarzom sędziowie sprzyjali od zawsze, ale to to już chyba przesada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *