Zapowiedzi spotkań – 29 stycznia

Mecz Wieczoru: Chicago Bulls (17-4) @ Miami Heat (14-5)

Chicago i Miami to prawdę mówiąc jedyni kandydaci do mistrzostwa ze Wschodu i każdą inna drużynę z tej części USA biją na głowę o parę klas. Pierwszy w tym sezonie rewanż za Conference Finals 2010 „Byki” zagrają na obcym i nieprzyjaznym terenie na Florydzie, gdzie przegrali dwa ostatnie spotkania i mimo, że mają najlepszy bilans w całej NBA nie do końca są dzisiaj faworytami do zwycięstwa.

Głównym tego powodem są kontuzje. Luol Deng może wróci na mecz z Miami a może nie, nawet jeśli wróci to nadal będzie kontuzjowany lub efekty tej kontuzji czuł. Derrick Rose ma obolałego palca a Rip Hamilton przesiedział piątkowe spotkanie z Milwaukee. Jeśli nie kontuzje, to co zatrzyma Bulls? Może Dwyane Wade, który w zeszłym sezonie grał przeciwko nim bardzo dobrze w sezonie regularnym, w PO się trochę załamał, i obecny sezon rozpoczął bardzo niemrawo, ale wrócił nareszcie do line-up’u Heat i na mecz jest gotowy. Tak jak i my wszyscy.

Godne Uwagi:

Los Angeles Clippers (10-6) @ Denver Nuggets (14-5)

Clippers nie mieli ostatnio dobrego okresu ale nadal zajmują 3 miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Zaliczyli wpadkę z Minnesotą czy zostali zmieceni z parkietu w Utah 29 punktami ale wciąż są groźni, bo wciąż mają w składzie Blake’a Griffina i Chrisa Paula. Nie mają jednak przyjemnego terminarza, bo przed nimi dwumecz z Denver, rewanż z Utah i mecz u siebie z Oklahomą.

Wszystko jednak skłania do kibicowania Denver w tym spotkaniu. Grają u siebie, wygrali 6 kolejnych meczów z rzędu. Będzie to kolejny powrót do Denver postaci Chauncey’go Billupsa, który razem z Melo został posłany do Nowego Jorku. Nuggets pokazali, że nie potrzeba wielkiej gwiazdy aby odnosić sukcesy ale dzisiaj przeciwko takim gwiazdom przyjdzie im się zmierzyć.

Pozostałe spotkania:

Cleveland Cavaliers (7-11) @ Boston Celtics (9-9)

Paul Pierce odrodził się na dobre. LeBron James nie gra już w Cleveland. A to oznacza jedno.

BLOW-OUT!

Chyba, że Kyrie Irving rzuci w czwartej kwarcie 20 punktów. Ale po tym, co pokazali ostatnio Celtics i Pierce przede wszystkim, jestem na 90% pewien, że wygrają Zieloni.

Indiana Pacers (12-6) @ Orlando Magic (12-7)

Źle się dzieje w Orlando. Ofensywa się sypie, bilans się sypie, Dwight Howard chce odejść.. A początek sezonu był taki obiecujący.. Mecz z Pacers będzie trudny dla Magic, ale nadzieję daje fakt, że kilka dni temu Magiczni pokonali Indianę na wyjeździe. I to dość znacznie. Można obejrzeć ten mecz między dwoma hitami (CHI-MIA, LAC-DEN), akurat mieści się między nimi. Czwarta kwarta? Możecie spokojnie wyłączyć, popisy Magic w 4Q nie są must-see.

Toronto Raptors (6-14) @ New Jersey Nets (7-13)

Jeśli Raptors wygrają, zrównają się bilansem z Siatkami. Innego powodu, dla którego warto byłoby oglądać to spotkanie, nie widzę. Do pojedynku niezbierających środkowych nie dojdzie – i Brook Lopez i Andrea Bargnani są kontuzjowani.

San Antonio Spurs (12-8) @ Dallas Mavericks (12-8)

Drużyna, która wygra w tym meczu, obejmie prowadzenie w dywizji i wskoczy z 6/8 miejsca na min. czwarte, może nawet trzecie. Wreszcie jakaś dobra nagroda za zwycięstwo w derbach Teksasu. Dirk Nowitzki może dzisiaj powrócić. Już zaznał wystarczająco dużo odpoczynku od koszykówki.

Atlanta Hawks (14-6) @ New Orleans Hornets (4-15)

Hornets są uskrzydleni ostatnią wygraną przeciwko Magic. Ale Hawks nie są tak słabi, jak obecnie Orlando. Szerszenie może spotkać więc niemałe rozczarowanie, jeśli liczą na piąte zwycięstwo w tym sezonie. Przydałoby się ten mecz wygrać, jeśli NOH nie chcą skończyć na ostatnim miejscu na Zachodzie. Chociaż, biorąc pod uwagę dobry Draft 2012, pewnie chcą.

Los Angeles Lakers (11-9) @ Minnesota Timberwolves (9-10)

Love i Rubio vs. Kobe-Gasol-Bynum.

To będzie dobry mecz.

Wolves mają szansę wskoczyć do grona .500 po 20 meczach po raz pierwszy od blisko 5 lat. Tak, wtedy w Minnesocie grał jeszcze KG. Dziś w Minneapolis rządzi inny Kevin – Kevin Love. I Ricky Rubio, który będzie miał okazję pogadać w ojczystym języku z Pau Gasolem. Ciekawe, jak jest ‚miękki’ po hiszpańsku.. dobra, żartowałem.

Mateusz Król

In love with basketball. Go hard or go home.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *