Joga sekretem Sixers?

Doug Collins nie jest typowym szkoleniowcem. Pod wieloma względami przypomina słynnego Phila Jacksona. Szczególe podobieństwo widać jeżeli chodzi o podejście do swoich graczy. Zarówno Doug jak i Phil wiedzą, że klucz do doskonalenia ciała prowadzi przez doskonalenie ducha.

Nie może więc dziwić fakt, że nawet w czasie bardzo napiętego terminarza Philadelphia 76ers znaleźli trochę czasu by wybrać się na zajęcia jogi. Nie wiem jak duży wpływ na świetne wyniki Sixers ma indyjska nauka, ale z pewnością im nie szkodzi.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

1 Odpowiedź

  1. Per pisze:

    Szkodzi, szkodzi. To bzdury, że joga nie szkodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *