Dzień po dniu..Historia NBA od A do Ą (72)

Autor: Karminadel24

W dzisiejszym wydaniu historii zapraszamy do roku 1985 i pewnego meczu o którym pamiętać będą nasze dzieci i wnuki, powrócimy do roku 1989 i meczu Chambersa z Knicks, a także do 2006 roku i kolejnej potyczki Lakers z Bobcats, które powoli przechodzą do historii. Zaczynamy.

27.I

Urodziny obchodzą min:

– Johan Petro (26 lat)
– Jiri Welsch (32)
– Todd MacCulloch (36)

Ciekawostki:

  • w 1982.Geoff Huston z Cleveland zaliczył 27 asyst w wygranym meczu z Golden State 110-106. W tamtym czasie był to czwarty najlepszy wynik w historii.

Jeżeli wydaje Wam się że Celtics wygrali w 1984 roku mistrzostwo to macie rację, jeżeli myślicie że w roku 1985 przegrali w jednym z najlepszych finałów w historii z Lakers 2-4 też macie rację, jeżeli uważacie że lata 80′s prawie całkowicie opanowali gracze tych obu drużyn zgodzę się, jeżeli w końcu uważacie Larry’ego Birda za jednego z najlepszych graczy wszech czasów powiem że macie absolutną i niepodważalną rację.

W roku 1985 Celtics wygrali aż 63 spotkania o jedno więcej niż Lakers, a MVP sezonu regularnego zgarnął Larry. W styczniu przegrali tylko 3 spotkania, a goszcząc Blazers 27.I. chcieli podtrzymać dobrą passę. Sezon jaki rozgrywał Bird był po prostu rewelacyjny, a średnie jakie wykręcał były jakby z innego świata (28,7ppg, 10,5rpg, 6,6apg) plus ponad 52% skuteczność z gry, +40% zza łuku i 88% z linii. Był to drugi z trzech z rzędu tytuł najbardziej wartościowego gracza ligi, i tylko porażka w finale zepsuła mu humor. Indywidualnie jednak rozgrywki 1984/85 były najlepsze w jego karierze a spotkania jak te z Blazers na zawsze zostaną w pamięci kibiców, będąc jednocześnie po prostu wizytówką NBA.

Nic w tym dziwnego bo Larry wyprawiał cuda, grając jak w transie przez calutki sezon. Niestety dla przeciwników Celtów, Blazers sezon ten był po prostu zmarnowany, a kontuzje pokrzyżowały im szyki. Przed meczem z C’s mogli pochwalić się bilansem zaledwie 19 zwycięstw w 45 spotkaniach. Ich liderem był Kiki Vandeweghe, a młody Drexler dopiero uczył się grania na najwyższym poziomie.

Spotkanie z 27.I jednak nie należało do tych, które od początku miało swojego faworyta, a wynik był już dawno ustalony przed meczem. Blazers przy pomocy swoich liderów ku zdziwieniu kibiców w Boston Garden nie chcieli się jednak położyć przed „Dumą”, i walczyli do samego końca.Larry jednak nie przestawał być sobą mnożąc akcje, które zachwycały wszystkich. 48 oczek jakie zaaplikował graczom z Oregonu to jednak nie wszystko, bo na 0:02 sekundy do końca wyciągnął asa w z rękawa. Spójrzcie na ten filmik, do końca…:

 Rok 1989 i spotkanie Suns z Knicks. Oba teamy nadspodziewanie dobrze radziły sobie w trakcie sezonu, niestety prędzej jak Knicks, musieli pożegnać się z Playoffs (4-2 z Bulls w półfinale wschodu), a Suns przegrali w finale zachodu z Lakers aż 0-4. Fakty są jednak takie, że spotkanie z 27. I oba zespoły zapamiętają z pewnością na długo, Mark Jackson na pewno.  Patrick Ewing,  Gerald Wilkins a także wspomniany Jackson kontra Chambers, Jeff Hornacek i Kevin Johnson to gracze którzy przyciągali kibiców do hal. Choć tamto spotkanie rozgrywane w Arizonie, oglądało zaledwie ponad 14 tyś widzów, to przysporzyło fanom mnóstwa emocji.

Dlaczego? Jak mówił ciasteczkowy potwór z ulicy sezamkowej w jednej z reklam NBA z lat 90′s „Two Words….Larry Bird Tom Chambers…” Nie dość że rzucił 36 punktów (14/22 z gry), a także zaliczył game winner, który dał zwycięstwo Suns 132-130, to jeszcze popisał się tym:

z pewnością mogłoby się to pojawić w reklamie ESPN, i wspomnieniach Marca Jacksona z NBA. Gdyby jednak Marc ciut w prawo posunął się przy tym monsterze Toma, ten klasycznie by go przeskoczył. Pasował by ten obrazek jak ulał do reklamy w której Marc wstaje rano w klasycznym stroju Knicks z lat 80′ w szlafroku lejąc sobie kawę…..

Pamiętacie spotkanie Bobcats z Lakers z roku 2006, w którym Bryant zaliczył 58 oczek, cud miód zagrali Okafor i Felton a Lakers przegrali po trzech dogrywkach. Dziś mam dla Was kolejną potyczkę tych dwóch teamów z której gracze Bobcats mogą być dumni. To nie tylko zwycięstwo graczy Bobcats tyle że po dwóch dogrywkach 117-110, ale także pokonanie graczy z Kalifornii w ich mistrzowskim sezonie, na ich terenie. To tak dla przypomnienia jeżeli ktoś zapomniał że „Rysie” wygrały aż 4 z 5 ostatnich gier, a także 8 z 12, i dalej liczą się w walce oPlayoffs.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *