Kevin Love at the buzzer

Relację z meczu Wolves – Clippers będziecie mogli przeczytać już niebawem na naszej stronie. Teraz jednak wstęp, a właściwie zakończenie do tego wpisu. Kto inny mógł to zrobić, jak nie Kevin.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=7z3GTju54nc&w=585]

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

1 Odpowiedź

  1. czubek23 pisze:

    The star was born (for real this time)!

    Nie wystarczy niestety tłuc w każdym meczu 20/15 i przegrywać prawie każdy mecz. Chce być najlepszy w lidze na swojej pozycji to musi robić właśnie takie rzeczy. Rewelacyna końcówka tego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *