Dzień po dniu..Historia NBA od A do Ą (67)

Autor: Karminadel24

Balkon, piłka do nogi, kosz dziesięć stóp nad ziemią, sala gimnastyczna YMCA w Springfield, 2 X 9 zawodników, a także oglądający to wszystko James Naismith. Te wszystkie informacje oplatają dziś historię 20.I.2011 roku. Bowiem dokładnie 119 lat temu w pewnej szkole w Massachusetts, w zimowy poranek doszło do pierwszego meczu koszykarskiego w dziejach. Jak tu się nie cieszyć zapraszając Was na kolejną historię mojego autorstwa w której będzie jak zwykle kilka klasyków..

20.I

Urodziny obchodzili min.:

– Jason Richardson (31 lat)
– Ron Harper (48)
– Chris Morris (46)

Ciekawostki:

  • w 1952. George Mikan pierwsza gwiazda NBA, zaliczył 61 punktów (career high), a jego Minneapolis Lakers pokonali Royals po dwóch dogrywkach 91-81.
  • w 1995. Karl Malone zaliczył 20,000 punkt w karierze, rzucając 28 oczek Cleveland Cavaliers w wygranym meczu na wyjeździe 94-84.
  • w 1996.Dale Ellis z Denver rzucając trójkę w przegranym meczu z Kings 115-110 stał się pierwszym zawodnikiem w historii, który przekroczył 1,200 trafień zza łuku w karierze.

Pewnie zapamiętam ten dzień, gdyż dla każdego kogo interesuję w jakikolwiek sposób koszykówką, to ważna data. Co znaczyłby dla Nas dziś były baseballista Michael Jordan, farmer Kobe Bryant, działacz opozycyjny LeBron James czy były Mistrz Olimpijski w skoku w dal Wilt Chamberlain. Być może większość z nich spełniłaby się w innych dziedzinach sportu, lecz na pewno nie byłaby to koszykówka. Zastanawialiście się kiedyś w co gralibyście jako dzieciaki, i jaki wpływ ma na Wasze życie basket… W chwilach wolnych pomyślcie nad tym, bo choć większość uważa że gdyby nie wpadł na to Naismith, wpadłby inny nauczyciel WF-u, neurolog wyrzucający receptę do kosza na śmieci, lub artysta targający swoje prace i pakujący je z impetem do worka na śmieci.

Wracając na ziemię, dziś będzie o dwóch meczach, w tym o jednym, z lat 90’s dzięki któremu odżyły wielkie wspomnienia odnoszące się do rywalizacji Lakers-Cetics. Dokładnie 16 lat temu podczas ostatniego spotkania Bostonu z Los Angeles w hali Boston Garden doszło do świetnego meczu z kapitalną końcówką. W drużynie C’s Dino Radja, David Wesley, Dominique Wilkins a także Rick Fox czy Dee Brown. Po przeciwnej stronie Nick Van Exel, Cedric Ceballos, Elden Campbell i Vlade Divac. Było co oglądać choć obie ekipy dalekie było od poziomu jaki reprezentowali w latach 80’, bo i zawodnicy zupełnie innego kalibru.

Mimo okropnego startu sezonu koszykarze z Massachusetts awansowali do PO z fatalnym jak to na wschodzie bywa bilansem 35-47. Przegrali jednak z Magic w pierwszej rundzie 3-1. Natomiast Lakers, awansowali do Playoffs, rozprawiając się na początku ze Sonics i przegrywając ze Spurs w półfinale zachodu 4-1. Co jak co kibice C’s liczyli na zwycięstwo nad odwiecznym rywalem, wrogiem numer jeden i katem z finałów 85’ i 87’. Pojedynek to także rywalizacja Radji z Divacem, dwóch graczy którzy razem zdobywali vice-mistrzostwo olimpijskie w 1988, a w 1995 występowali już odpowiednio w zespole Chorwacji i Jugosławii.

Kibicom w Garden gracze Celtics sprawili wiele radości doprowadzając do ostrej końcówki, gdyż do połowy przegrywali 14-toma punktami. W trzeciej kwarcie doszli jednak gości, aplikując im aż 39 oczek. W końcówce jednak to Lakers byli lepsi dzięki rzutowi Van Exela. Ceballos, Campbell a także „Nick Cegła” łącznie zdobyli 90 punktów dla swojego zespołu, a tym zagraniem Exel ustanowił wynik dla LAL 120-118. Historyczny mecz, z niewiarygodną końcówką.

Coś o strzelcu, który dziś wykończył Pacers. Monta Ellis bo o nim mowa, samotnie prowadził Warriors przez Góry Skaliste. Dokładnie dwa lata temu spotkał się na własnym podwórku z Nuggets, by rozegrać kolejny niestety przegrany pojedynek z jedną z najlepszych ekip Zachodu. Co by nie powiedzieć Monta to dziś jeden z graczy z najszybszym rzutem w lidze. Składa się do strzelania jak mało kto i być może w nieodległym czasie stanie się bardziej regularny i znajdzie się w odpowiednim dla siebie miejscu. Jak wiemy tak jak w ubiegłym rokuWarriors do elity nie należą choć spotkania w Oracle Arena tak jak w Arco ogląda się bardzo dobrze. Są miejsca na ziemi gdzie kibice podążają za klubem nawet gdy gracze nie wygrywają.

Wracając do meczu z 20.I.2010. Wszyscy spodziewali się, że Ellis by wygrać mecz będzie musiał walczyć głównie z Melo, który niestety w tamtym spotkaniu grał bardzo przeciętnie. Pomógł mu niezawodny, choć dziś trochę zagubiony „Big Shot”, który zdobył 37 punktów trafiając 6 z 10 rzutów zza łuku. Choć Ellis doprowadzał do remisu na dogrywkę, kilkukrotnie ratując Warriors, rzucając 39 punktów, nie był w stanie poprowadzić do zwycięstwa graczy ze Złotego Stanu.Billups znowu pokazał klasę :

Na koniec obchodzący dziś 47 urodziny Ron Harper, mój ulubiony role player. Tak, tak choć potrafił rzucać grając w Clippers czy Cavs po 30 punktów, zasłużył się głównie jako gracz od zadań specjalnych w Bulls i Lakers. Pięciokrotny Mistrz NBA, pasował do układanki jako puzzel najwyższych lotów. Podobnie jak Kukoc czy Horry, trzymał się swoich zadań by zdobywać najwyższe cele. Nikt nie ma mu dziś za złe że nie rzucał po 20 oczek na mecz, za to większość pamięta go jako niezbędny element mistrzowskich zespołów. Prawdziwy mistrz, i naprawdę wyśmienity zawodnik:

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *