Ciekawostki statystyczne #21

Zapraszam na kolejną porcję ciekawostek statystycznych wprost z parkietów NBA. Mike Miller dokonał niezwykłego wyczynu w historycznym meczu w wykonaniu Heat.


– Heat przegrywali ze Spurs do przerwy aż 14 punktami, aby wygrać ostatecznie aż 120-98. Zawodnicy z Florydy zostali dopiero drugim zespołem w historii NBA, który notował tak dużą stratę do przerwy, a wygrał ponad 20 punktami. Wcześniej takie zdarzenie miało miejsce 48 at temu, dokładnie 28 stycznia 1964 roku, kiedy to San Francisco Warriors pokonali 139-117 Philadelphię 76ers. „Wojownicy” przegrywali do przerwy 59-74, a ich liderem był Wilt Chamberlain, zdobywca 59 punktów.

– Spotkanie Heat – Spurs było także dopiero drugim, w którym LeBron James (33) i Chris Bosh (30) rzucili przynajmniej po 30 oczek w jednym meczu. 27 marca poprzedniego roku Heat wygrali 125-119 z Rockets. James zanotował 33, Bosh 31, a 30 dodał Dwyane Wade, który obecnie jest kontuzjowany.

Mike Miller zadebiutował w tym sezonie i od razu dokonał rzeczy niespotykanej. Oddał w całym meczu 6 rzutów za trzy, trafił wszystkie, zdobył 18 punktów i został pierwszym graczem w historii, który zdobył 18 punktów przy 6 rzutach i ani jednej próbie z linii.

– Spurs nie wygrali w tym sezonie żadnego z 5 meczów na wyjeździe w tym sezonie, mimo że byli tego bardzo bliscy w Miami. Wcześniej wygrali za to wszystkie mecze (9) na własnym parkiecie. Tylko dwa zespoły w historii nie miały tak dziwny bilans po przynajmniej 14 rozegranych meczach. Dwie drużyny w 1983 roku miały idealny bilans na własnym parkiecie i zerowy na wyjeździe. Były to: Hawks i San Diego Clippers.

– Wydawało się, że rozpędzeni Clippers powinni z marszu pokonać Jazz. Okazało się jednak, że osłabieni brakiem Chrisa Paula Clipps przegrali 79-108. I co ciekawe, wcale nie było to takie dziwne, zważywszy na to, że Jazz wygrali 42 z 42 ostatnich meczów obu drużyn w Salt Lake City. Tylko jeden zespół na przestrzeni 43 meczów miał gorszy bilans z inną drużyną. Byli to Kings, którzy polegli 43 razy z Lakers na przestrzeni lat 1975/92.

– David Lee rzucił 13 z 24 punktów Warriors w ostatniej kwarcie meczu z Cavs. Okazuje się, że był to najlepszy wynik punktowy w czwartej kwarcie tego gracza od początku jego kariery.

– Houston Rockets wygrali cztery mecze z rzędu, a Samuel Dalembert zaliczył w tym czasie 61 punktów i 47 zbiórek. To najwyższe sumy punktów i zbiórek podczas serii czterech wygranych w karierze Dalemberta.

– O rekordzie Bulls możecie przeczytać tutaj.

– Pistons maja bilans 0-10, kiedy przegrywają po pierwszej kwarcie, a 0-11, gdy nie prowadza po trzech kwartach.

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *