Bucks z Bogutem zbyt mocni dla Spurs

Kibice zgromadzenie w Bradley Center obejrzeli wczoraj bardzo dziwne zawody. Spurs trafiali z 60% skutecznością z gry, a i tak przegrali. Dodatkowo stracili 107 punktów przeciwko mimo wszystko średniej drużynie i doprowadzili do wściekłości trenera Popovicha.

Drużyna Bilans I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
San Antonio Spurs 6-4  33 26 22 22 103
Milwaukee Bucks 3-6  25 34 20 27 107

W skrócie

Kibice Spurs dawno nie widzieli równie zdenerwowanego Gregga Popovicha. Szkoleniowiec Spurs był wściekły z trzech powodów. Po pierwsze – jego zespół gra ostatnio bardzo słabo w obronie, a to oczko w głowie Popa i podstawa sukcesów SAS w przeszłości. Po drugie – szkoleniowiec w końcówce wczorajszego meczu zapomniał o tym, że może sam wziąć czas i zamiast poprosić o to sędziego krzyczał do swoich podopiecznych. Ci go nie usłyszeli i zamiast ułożonej akcji mieliśmy długi drybling Parkera i podanie do Jeffersona, którego rzut odbił się od obręczy i nie doprowadził do dogrywki. Po trzecie wreszcie – Spurs przegrali po raz 4 w sezonie, a niewiele osób nienawidzi porażek równie mocno jak Gregg.

It’s the worst defensive team we’ve ever had. We have a long way to go. – Gregg Popovich

Całe spotkanie przeciwko Bucks było bardzo dziwne. Spurs trafili 45 z 75 rzutów z gry (60%), a mimo to przegrali. Głównym powodem była 64% (9/14) skuteczność rzutów z dystansu gospodarzy i duża ilość strat (16) z czego aż 7 miał Tony Parker. Francuz musiał spędzić na boisku więcej minut niż zwykle ponieważ kontuzji w trakcie pierwszej połowy nabawił się jego zmiennik – TJ Ford. Na razie nie wiadomo jak długo potrwa jego przerwa w grze, a przy braku Ginobili’ego, Ford był kluczową osobą w rotacji Spurs. Poza Parkerem jedynie TJ był w stanie skutecznie kreować grę zespołu Popovicha.

Dla prześladowanych przez kontuzje Bucks (nie grał Dunleavy, Udrih i Mbah a Moute) świetną wiadomością był powrót z Australii Andrew Boguta. Center zaliczył solidne 14 punktów i 11 zbiórek. Podczas gdy rozwiązywał swoje sprawy osobiste umiejętnościami błysnął jego nominalny zmiennik Jon Leuer (6.3 ppg, 4.3 rpg w tym sezonie). Najlepszym graczem wczorajszego meczu był jednak Stephen Jackson. Captain Jack pokazał że wciąż jest świetnym strzelcem rzucając 34 punkty (12/17 z gry) i problemy ze zdrowiem ma już za sobą.

My shot is starting to get in better shape, that’s the main thing. People have got to realize that I haven’t played basketball in six months. It feels good to knock down a shot, but it feels better that we won. – Stephen Jackson

W San Antonio dobrze zaprezentował się Tim Duncan (20pkt, 8zb, 7ast). Timmy, wysyłany już przez niektórych na emeryturę, wciąż ma przebłyski z lat świetności i potrafi ukarać za lekceważenie go w obronie. Świetne zawody rozegrał także Kawhi Leonard. Co nietypowe dla niego błyszczał na atakowanej połowie i zdobył 19 pkt przy 9/12 z gry. Popovich będzie miał jeszcze z niego wiele pożytku.

Spurs czekają jutro kolejne derby Teksasu (u siebie przeciwko Rockets). Bucks natomiast po dniu przerwy podejmą dołujących Detroit Pistons.

Kontuzje i gracze nieaktywni

Spurs: Ginobili (kontuzja), Diogu (decyzja trenera)

Bucks: Udrih (kontuzja barku), Dunleavy (kontuzja pachwiny), Mbah a Moute (kontuzja kolana), Brockman, Sanders, Hobson (decyzje trenera)

Ciekawostki

  • Spurs nie będa mieli okazji do rewanżu w tym RS ponieważ to było jedyne spotkanie tych zespołów w tym sezonie.
  • Jeżeli uraz Forda będzie poważniejszy to można się spodziewać ściągnięcia z D-League Cory’ego Josepha.

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=R_YPhx3g5Z4&w=585]

Boxscore

Spurs: Duncan 20 (8zb, 7ast), Jefferson 12, Blair 11 (5zb), Parker 22 (8ast), Neal 10, a także Ford 2, Bonner 3 (6zb), Green 2, Splitter 2, Anderson 0, Leonard 19

Bucks: Jackson 34 (8ast), Ilyasova 7, Bogut 14 (11zb), Delfino 18, Jennings 15 (11ast), a także Gooden 2, Livingston 0, Leuer 10 (5zb), Harris 6

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *