Kontuzja Wade’a może być poważniejsza

Miami Heat grają ostatnio dobrze, a ich zmiennicy pokazują że trener Spoelstra może na nich liczyć. Gdy Dwyane Wade dostał trochę odpoczynku wydawało się, że to po prostu działanie prewencyjne by drobny uraz dalej się nie pogłębiał. Dziennikarz Sun Sentinel Ira Winderman postanowili jednak dogłębnie zbadać kwestię jego kontuzji i wyniki mogą zaniepokoić fanów Heat.

Zapytany przez Windermana trener Miami wypowiadał się w wymijający sposób i w jego głosie można wychwycić nadzieję, że uraz nie jest poważny:

W większości to zwykły siniak. Gdy jesteś wiele razy uderzony w stopę to może dawać odczucie jak podczas zapalenia powięzi podeszwowej. Ale Dwyane czuje się już lepiej i byliśmy w stanie zafundować mu dużo odpoczynku i sporo zabiegów rehabilitacyjnych, zobaczymy jak sprawy potoczą się to dalej.

Wade został kontuzjowany dwa tygodnie temu podczas meczu z Charlotte Bobcats. Wówczas jeden z rywali go nadepnął i Dwyane przesiedział początek drugiej połowy. Powrócił jednak do gry i oddał decydujący rzut. Wystąpił także w trzech kolejnych meczach, ale problem się nasilał.

Sam poszkodowany także dość niepewnie odnosi się do kwestii kontuzji:

Stopa po prostu boli. To może być jedna z trzech rzeczy. Zapalenie powięzi podeszwowej jest jedną z nich. Zbicie stopy kolejną. Może to być też kombinacja obu. Jedyne co wiem to to, że ból odczuwam w obszarze powięzi podeszwowej. Cokolwiek to nie jest, z pewnością zajmie trochę czasu by wydobrzeć.

Czy jest zapalenie powięzi podeszwowej? Z pewnością nie jest to koniec Świata, ale sprawa jest groźniejsza niż zwykłe obicie stopy. Leczenie jest zdecydowanie dłuższe i może wymagać nawet 2-3 tygodniowej przerwy, a także zamontowania usztywnienia na stopę (but ortopedyczny). Heat są o tyle w komfortowej sytuacji, że mają wciąż Jamesa, Bosha i niezłych zadaniowców którzy powinni udźwignąć ciężar gry tak by nie ucierpiał ich bilans.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *