Enbiej Rookie Ranking #1

Dwa tygodnie rozgrywek NBA już za nami. Czas na pierwsze rankingi. Zaczynamy od debiutantów i ich osiągnięć w premierowych meczach.


1. Kyrie Irving (Cleveland Cavaliers)15 pkt, 5.1 ast, 3.9 zb.

Najlepszy strzelec i drugi asystent wśród debiutantów. Coraz lepszy w kreacji, ale ciągle traci zbyt dużo piłek (2.86/mecz). Wydaje się jednak, że z każdym meczem gra pewniej i choć absolwentowi Duke ciężko ustabilizować formę (20 pkt, 6 ast przeciwko Bobcats, a później 7 strat z Wolves), to wydaje się być idealnym rozwiązaniem Cavs na kolejne lata. Porównywany przez wszystkich ekspertów do Chrisa Paula, faktycznie ma pewne zadatki na czołowego playmakera ligi.

2. Ricky Rubio (Minnesota Timberwolves)9.9 pkt, 7.6 ast, 3.9 zb.

Czy jest jeszcze coś, czego nie napisano o rewelacyjnym Hiszpanie? 14 asyst w ostatnim spotkaniu to wynik lepszy od Johna Stocktona i Magica Johnsona, którzy taką liczbę osiągnęli dopiero podczas swojego drugiego sezonu. Zadziwia mądrością w rozgrywaniu i … skutecznością (48.3% z gry i 50% za trzy), której brakowało mu w Europie. Człowiek, dzięki któremu Wolves zyskali w ciągu ostatnich dwóch tygodni więcej kibiców niż przez ostatnich kilka lat.

3. Markieff Morris (Phoenix Suns)9.6 pkt, 6.4 zb, 57.1% za trzy

Jak tak dalej pójdzie, to kolega klubowy Marcina Gortata awansuje w tym rankingu jeszcze wyżej. Gra z niesamowitą energią po obu stronach parkietu. Prezentuje te cechy, których brakuje Channingowi Frye i Robinowi Lopezowi, czyli nie jest mu obca twarda walka na deskach i pojedynki w defensywie, a jego aż tak wysoka skuteczność z dystansu jest niespodzianką chyba nawet dla największych specjalistów od NCAA.

4. MarShon Brooks (New Jersey Nets) –  13.9 pkt, 3.3 zb, 1.1 prz.

Młody rzucający obrońca nie mógł trafić do lepszego zespołu, niż słabi Nets. Brooks ma okazje oddawać średnio po 10 rzutów w każdym meczu, a przy tym notuje PER na poziomie 22.3. Jest bardzo wszechstronnym ofensywnie zawodnikiem, trafia zarówno z dystansu (2.5 rzutu/mecz) jak i spod samego kosza (2.2 rzuty/mecz).

5. Iman Shumpert (New York Knicks)12.5 pkt, 3.5 zb, 3.5 ast.

Shumpert szybko wrócił po kontuzji kolana, którą odniósł na początku sezonu i od razu bardzo pozytywnie zaskoczył. Niezwykle ruchliwy defensor, dobrze spisuje się także w ataku. Świetnie odnalazł się w ofensywnej taktyce Mike’a D’Antoniego, dzięki której ma szansę oddawać sporo rzutów (11/mecz) i przy ogólnej beznadziei w składzie Knicks, może okazać się doskonałym uzupełnieniem duetu Anthony-Stoudamire.

6. Norris Cole (Miami Heat)10.9 pkt, 3.9 ast, 1.6 prz.

Młody obrońca nie przestaje pozytywnie zadziwiać. Co prawda jego osiągnięcia indywidualne nieco przygasły przy wyskokach Rubio, ale Cole przy LeBronie już stał się ważnym ogniwem w rotacji Heat. Gra szybko, efektownie i notuje 11.3 pkt i 5 ast w styczniu, głównie dzięki nieobecności Dwyane’a Wade’a.

7. Kemba Walker (Charlotte Bobcats)10 pkt, 3 ast, 2.4 zb.

Mocny punkt Bobcats z ławki rezerwowych. Nie potrafi jednak ustabilizować jeszcze swojej formy. Najpierw rzuca 19 punktów i trafia 3 z 5 trójek przeciwko Hawks, po czym pudłuje 7 z 10 prób z Pacers. Potrzeba mu więcej minut na parkiecie, które zwiększyłyby jego pewność siebie.

8. Brandon Knight (Detroit Pistons)11.1 pkt, 3.1 zb, 3 ast.

Kontuzja pachwiny Rodneya Stuckeya pozwoliła Knightowi na dłuższe przebywanie na parkiecie, co od razu przełożyło się na jego indywidualne osiągnięcia. 29 punktów, 15 zbiórek i 8 asyst w dwóch ostatnich meczach pokazuje sporą skalę talentu gracza Pistons. Do niego i Grega Monroe należy przyszłość zespołu z Motown.

9. Derrick Williams (Minnesota Timberwolves)8.6 pkt, 4.5 zb, 49.1% FG

Sporo trafia z dystansu (8-20 za trzy), ale znany jest chyba najbardziej z highlightów, kiedy to otrzymuje kolejne genialne asysty od Rickiego Rubio. Numer 2 tegorocznego Draftu jest na razie daleko w tyle za Hiszpanem, ale mając konkurencję w osobach Love’a i Beasleya, ciężko walczyć o więcej minut niż dotychczas.

10. Enes Kanter (Utah Jazz)4.6 pkt, 5.4 zb, 0.6 blk.

Młody Turek jest prawdziwym dominatorem pod tablicami. W ofensywie jest jeszcze bardzo „drewniany”, ale drugi wynik wśród debiutantów w zbiórkach  napawa optymistycznie na przyszłość dla tego chłopaka. W rywalizacji klubowej z Favorsem, Jeffersonem i Millsapem jest póki co na straconej pozycji, tym bardziej cieszyć powinno ponad 5 zbiórek w 14 minut.

Godni zauważenia:

Jon Leuer (Milwaukee Bucks) – silny skrzydłowy Bucks wykorzystuje problemy z kontuzjami Boguta i Mbah-a-Moute. Otrzymuje sporo minut w ostatnich meczach, a podczas ostatnich dwóch przegranych notował 8.5 pkt i 7.5 zb.

Greg Stiemsma (Boston Celtics) – człowiek z D-League blokuje 2.2 rzuty w meczu w trakcie 13 minut.

Kawhi Leonard (San Antonio Spurs) – od zawodnika Spurs bije niesamowita energia, którą pokazał w wysoko przegranym meczu z Thunder (13 pkt, 10 zb, 2 prz, 2 ast). Jego głównym problemem jest wysoka skuteczność Richarda Jeffersona w tym sezonie.

Tobias Harris (Milwaukee Bucks) – rozegrał dopiero dwa spotkania w koszulce Bucks, ale pokazał się z bardzo dobrej strony. Młody skrzydłowy ma szansę otrzymywać kilkanaście minut w meczu patrząc na ogólną beznadzieję ofensywna Bucks.Przeciwko Suns zaliczył 15 punktów i 4 zbiórki.

Tristan Thompson (Cleveland Cavaliers) – gracz z ogromnym potencjałem, ale dołujący nieco przez zbyt długie przesiadywanie na ławce. W jedynych meczach, w których otrzymał ponad 20 minut do dyspozycji, notował 13 punktów, 6.5 zbiórek i trafił 50% rzutów z gry przy 24 próbach. Thompson z Jamisonem w pierwszej piątce Cavs?

Nikola Vucevic (Philadelphia 76ers) – polecam przyglądać się w najbliższym czasie grze młodego Czarnogórca. Po odejściu Mareese Speightsa do Grizzlies, to Vucevic będzie otrzymywał coraz więcej minut i co pokazał w ostatnim meczu (9 pkt, 10 zb), może je skutecznie wykorzystywać. Zawodnik Sixers notuje najwyższy PER spośród debiutantów (28.9), choć oczywiście należy pamiętać, że spędził na parkietach dopiero 59 minut.

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

1 Odpowiedź

  1. Lanfaust pisze:

    Warto by jeszcze dorzucić Jeremyego Pargo. Kilka niezłych meczów (jako starter) dla Grizzlies potem gorzej ale na tle draftu to ciekawy zawodnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *