Hawks z kolejną dogrywką na koncie. Tym razem zwycięską.

Trzydniowy maraton gier Hawks może przejść do historii jako najbardziej wyczerpująca seria spotkań z rzędu. Jeszcze dwa dni temu Jastrzębie walczyły z Heat w meczu z aż trzema dogrywkami, dwukrotnie marnując doskonałe okazje na zwycięstwo. Wczoraj w starciu z Bobcats znów doszło do dogrywki, lecz tym razem pięć minut wystarczyło by podrażnieni goście wywieźli z Północnej Karoliny ważne zwycięstwo.

Drużyna Bilans I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta OT Wynik
Atlanta Hawks 5-3 20 23 27 21 11 102
Charlotte Bobcats 3-4 18 20 23 30 5 96

Hawks pewnie wygrali pierwsze trzy kwarty, wyglądali na zespół mocniejszy i wydawało się, że ostatnie 12 minut będzie tylko formalnością. Odkąd jednak goście znaleźli się na 11 punktowym prowadzeniu trio DJ Augustin (21pkt, 12 ast), Kemba Walker (19pkt, 3zb) i niesamowity Byron Mullens (17pkt, 5zb) rozpoczęło szaleńczą pogoń, która zakończyła się doprowadzeniem do wyrównania i dodatkowego czasu gry. Nie obyło się jednak bez kontrowersji.

Na 1:07 do końca celny rzut za 3 oddał Marvin Williams i doprowadził tym samym do wyniku 90-85. W odpowiedzi pod kosz wbił się DJ Augustin i zdobył dwa ważne punkty. Kiedy jednak Atlanta szykowała się do oddania rzutu ten sam zawodnik przechwycił piłkę na 28 sekund do końca, podał do Borisa Diawa (10pkt, 9zb, 4ast), a ten wypatrzył Byrona Mullensa, który pokazał pod koszem prawdziwą klasę doprowadzając do stanu 90-89. Na linię trafił rozgrywający dobry mecz Williams (15pkt, 9zb) jednak trafił zaledwie 1 rzut osobisty (podobnie było z Heat kiedy mógł zapewnić drużynie zwycięstwo). Na 6 sekund do końca miała miejsce sytuacja, która wzbudziła spore poruszenie na ławkach obu zespołów. Diaw dobijał piłkę po niecelnym rzucie, a tą przyblokował Al Horford (15pkt, 7zb). Orzeczono „goaltending” i mieliśmy remis, który ostatecznie doprowadził do dogrywki.

Dodatkowy czas gry nie pozostawił jednak żadnych wątpliwości. Hawks zupełnie odlecieli rywalom, a na domiar złego dla drużyny Rysi urazu doznał rozgrywający swój pierwszy mecz w sezonie Tyrus Thomas (7pkt, 5zb).

Przez całe spotkanie to jednak Josh Smith był najlepszym zawodnikiem na boisku. 23 punkty (na dobrej skuteczności (11-18 FG) co ostatnio zdarzało mu się rzadko), 13 zbiórek, 3 przechwyty i 2 bloki pokazują jak ciężko pracował po obu stronach parkietu. Dużo energii z ławki wnosił Vladimir Radmanovic. Serb w 22 minuty zdobył 11 oczek i zebrał 7 piłek. Joe Johnson przez większość meczu zmagał się z problemami ze skutecznością (6-17 FG), ale trafił kilka istotnych rzutów łącznie zbierając 14 punktów oraz 6 asyst.

W ekipie Bobcats zawiódł Gerald Henderson (4pkt, 4zb). Będący w życiowej formie od początku sezonu strzelec spudłował 7 z 9 prób i coach zdecydował się zrezygnować z jego usług w najważniejszych momentach spotkania na rzecz błyszczącego Kemby Walkera. Nieźle zaprezentował się DJ White, który łącznie zaliczył 14 punktów i 9 zbiórek.

Smutna informacja dla fanów Atlanty to problemy z kolanem Tracy’ego McGrady. Sixth man nie zagrał w tym spotkaniu i nie wiadomo jak długo będzie pauzował.

 

1 Odpowiedź

  1. kolektor7 pisze:

    niee chcę się czepiać, ale tutaj też błąd się wkradł do tabelki :D Atlanta ma teraz bilans 5-3, nie 4-4 ;) Pozdro :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *