Bij mistrza! Spurs demolują Mavs

Sezon dopiero się zaczyna i wciąż trzeba pamiętać o słynnych słowach Rudy’ego Tomjanovicha „Don’t ever underestimate the heart of a champion”, ale chyba od dłuższego czasu w NBA nie było tak rozbitego zespołu zaraz po tym jak zdobył pierścienie.

Wczoraj Mavs ledwo zaczęli spotkanie, a już mogli myśleć o kolejnym. Gości od totalnego blamażu uratowała czwarta kwarta – w czasie poprzednich trzech zdobyli 42 punkty…

Drużyna Bilans I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
Dallas Mavericks 3-5  17 12 13 29 71
San Antonio Spurs 5-2  31 24 11 27 93

W skrócie

Po Dallas widać wiek i trudy skompresowanego sezonu. Mistrzowie rozegrali swoje szóste spotkanie w osiem dni i bardziej niż o meczu ze Spurs myśleli o hotelowych łóżkach. Jakby tego było mało Jason Kidd opuścił boisko po zaledwie 12 minutach gry z powodu bólu w dolnej części pleców.

Goście trafili 27 z 77 rzutów z gry i tylko 1 na 19 z dystansu. Pudłowali wszyscy – od Dirka Nowitzki’ego (3/11) po Jasona Terry’ego (4/14). W ich grze trudno byłoby się dopatrzyć pozytywów, na pochwałę zasłużył może tylko Ian Mahinmi. Francuski podkoszowy ma serce do walki i chyba jest na drodze do odebrania miejsca w składzie Haywoodowi.

Mając takiego rywala San Antonio Spurs mogli grać swoją grę. Penetracja i odegranie na obwód, a tam czekali świetni Bonner, Neal i Jefferson. Trener Popovich dał pograć wszystkim. Swój debiut zaliczył więc Ike Diogu (5min, 0/1 z gry, 1 strata, 1 faul).

Kolejne spotkanie Spurs rozegrają u siebie w sobotę przeciwko Nuggets, a Mavericks pół godziny później zmierzą się z Hornets.

X-Factor

Gary Neal – 27 letni obrońca szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie po urazie Ginobili’ego. W pierszym meczu po jego powrocie z D-League był jeszcze zmiennikiem Jamesa Andersona, ale wczoraj już był wyczytywany przez spikera wraz z Duncanem i Parkerem. Neal dobrze wykorzystał swoją szansę – trafił 4/7 za 3 punkty i zgromadził 12 oczek będąc trzecim strzelcem ekipy.

Powiedzieli po meczu

It’s important. It’s a long season, it’s early in the season. They were coming off a back-to-back, so you’ve gotta keep some perspective. We played hard tonight, protected our home court, and we’re happy with the win. – Matt Bonner

Some of it is on us, but six games in eight days is a lot for anybody.Dirk Nowitzki

You didn’t see the real Dirk tonight, that’s for sure. As the season wears on, all the teams will get into better shape and get sharper and look better.Gregg Popovich

Kluczowa statystyka

Skuteczność rzutów za trzy punkty. 1/19 Mavs i 16/33 Spurs. +45 punktów tylko z rzutów z dystansu. Tak, właśnie takiego typu było to spotkanie…

Błysnął / Zawiódł

Błysnął: Matt Bonner  – Red Rocket wypalił po raz pierwszy w tym sezonie. 5/9 w rzutach za trzy punkty. Do tego jeszcze 7 zbiórek i tytuł MVP spotkania.

Zawiódł: Wszyscy gracze Mavs – byli wolniejsi, mniej skoczni i mniej zdeterminowani do walki. Ciężko powiedzieć czy choć jeden matchup wypadł na ich korzyść. Już wiadomo, że podnoszenie z kolan nie będzie szybkim procesem, ale talent w tych graczach wciąż jest i nie można ich lekceważyć.

Kontuzje i gracze nieaktywni

Mavericks: brak

Spurs: Manu Ginobili (kontuzja)

Ciekawostki

  • Bonner zdobył więcej punktów niż Tim Duncan i Dirk Nowitzki w sumie…
  • Mavs mają w rozkładzie 22 spotkania dzień po dniu, Spurs 20.

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=IX20w-xqx7Y&w=585]

Boxscore

Mavericks: Marion 2 (6zb), Nowitzki 6 (6zb), Haywood 6 (6zb), Kidd 0, West 10, a także Carter 6, Terry 12, Odom 6 (8zb), Cardinal 0, Mahinmi 7 (9zb), Wright 6, Jones 6, Beaubois 4 (5zb)

Spurs: Duncan 10 (5zb), Jefferson 16 (7zb), Blair 0, Parker 11 (8ast), Neal 12 (5zb), a także Ford 7 (5ast), Bonner 17 (6zb), Diogu 0, Green 8 (6zb), Splitter 3, Anderson 5, Leonard 4

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

8 komentarzy

  1. hajnel29 pisze:

    Może to czepianie się ale „Skóteczność rzutów za trzy punkty” razi w oczy – poprawcie to, proszę

    • Bob pisze:

      Nie przeszkadza mi wyłapywanie błędów w tekście – dzięki za uwagę, rzadko mi się zdarzają takie ortografy :)

  2. Kobas(Fan Detroit) pisze:

    Cóż ktoś się dziwi? Kidd 38 lat, Terry 34, Marion 33, Dirk 33(?), Haywood 30. To zdecydowanie za dużo dla tak wiekowych graczy. Gdyby ten sezon był normalny to widzielibyśmy zupełnie innych Mavs.

  3. ronin23 pisze:

    Ja mam taką swoją teorie na postawę Mavs w tym roku.W zeszłym sezonie gra opierała się na Nowitzkim i wchodzącym z ławki Terrym oni dostarczali wiekszość punktów,swoje dorzucali Marion,Chandler i Kidd.W tym sezonie jest więcej zawodników którzy chcą rzucać,Dirk,Terry,Odom,Carter i do tego jeszcze zadaniowcy(West,Marion).We wczorajszym meczu zauważyłem że Dirk biega z jednego końca na drugi i patrzy jak inni rzucają(chociarz to też nie był jego najlepszy mecz).

  4. Mac pisze:

    Liczyłem po cichu, że „Mavs” powoli wracają na swój tor i są w stanie wygrać w San antoniu, które przecież nie ma swojego serca (Manu). Myliłem się jednak. Spurs roznieśli rywali. Czyżbyśmy oglądali wyraźny zmierzch aktualnych mistrzów NBA?

  5. bargnani7 pisze:

    Grają beznadziejnie. Nic nie zostało z tej świetnie zbilansowanej drużyny sprzed roku…

  6. woy9 pisze:

    ubytki zbyt spore a zwłaszcza w osobach ‚role players’

  7. ketjoW pisze:

    Obejrzałem wszystkie mecze San Antonio w tym sezonie i podoba mi się że jest to bardzo zbilansowana ekipa. Wszyscy oprócz Jeffersona (31) grają mniej niż 30 minut na mecz, aż 11 zawodników gra co najmniej 16 minut na mecz, 6 trafia prawie 1 trójkę, 11 ma 2 lub więcej zbiórki, 11 ma 1 lub więcej asyst, 11 rzuca co najmniej 5 pkt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *