Przedsezonowe zapowiedzi: Toronto Raptors

Raptors nie przespali tego okienka i ściągnęli do siebie zawodników na jakich mogli sobie pozwolić. Po jedynym zespole NBA spoza granic Stanów Zjednoczonych nie można oczekiwać cudów, ale zmiana trenera i zapełnienie rotacji pod koszem powinny utrzymać zespół z Toronto przynajmniej na poziomie jaki prezentowali w ubiegłym sezonie.

Zespół rozpocznie sezon starciem z Cleveland Cavaliers już 26 grudnia. Wiemy, że wybrany z piątką w tegorocznym drafcie Jonas Valanciunas nie zagra w tym sezonie. Będzie za to kilka nowych twarzy, których zadaniem będzie zapełnić luki, a tych nie brakowało. Czy drużynę Dwane’a Caseya stać w tym roku na niespodziankę?

Skład:

Nr Imię i nazwisko Pozycja Wzrost Waga Wiek
50 Solomon Alabi C 7’1” (216cm) 254 lbs (114kg) 23
20 Leandro Barbosa SG 6’3” (191cm) 202 lbs (92kg) 29
7 Andrea Bargnani C 7’0” (213cm) 250 lbs (113kg) 26
5 Jerryd Bayless PG 6’3” (191cm) 200 lbs (91kg) 23
9 Rasual Butler SF 6’7” (201cm) 215 lbs (98kg) 32
8 Jose Calderon PG 6’3” (191cm) 210 lbs (95kg) 30
25 Anthony Carter PG 6’2” (188cm) 195 lbs (88kg) 36
32 Ed Davis PF 6’10” (208cm) 215 lbs (98kg) 22
10 DeMar DeRozan SG 6’7” (201cm) 220 lbs (100kg) 22
3 Gary Forbes SF 6’7” (201cm) 220 lbs (100kg) 26
34 Aaron Gray C 7’0” (213cm) 270 lbs (122kg) 27
15 Amir Johnson PF 6’9” (206cm) 210 lbs (95kg) 24
2 James Johnson SF 6’9” (206cm) 245 lbs (111kg) 24
11 Linas Kleiza SF 6’8” (203cm) 245 lbs (111kg) 26
21 Jamaal Magloire C 6’1” (211cm) 255 lbs (116kg) 33

Pierwsza piątka:

PG: Jose Calderon

SG: DeMar DeRozan

SF: James Johnson

PF: Ed Davis

C: Andrea Bargnani

Gwiazda:

Andrea Bargnani – po ciężkim ubiegłorocznym sezonie przed Włochem prawdopodobnie ostatnia szansa na przekonanie świata koszykówki, że może być on fundamentem zespołu z Toronto. Choć Bargnani rok temu w miarę spełniał oczekiwania w ofensywie (21 punktów na mecz nie bierze się z niczego) o tyle na tablicach zanotował regres i w połączeniu z kiepską defensywą wyglądało to źle. Wielką rolę odegra tutaj Dwane Casey – albo nauczy Il Mago bronić i zbierać na wysokim poziomie albo Raptors czeka jeszcze większa przebudowa niż mogłoby się wydawać.

Kluczowy zmiennik:

Leandro Barbosa – ściągnięcie Brazylijczyka do Toronto było świetnym ruchem i dzięki temu zespół z Kanady posiada w swoich szeregach jednego z najlepszych sixth manów ligi. Oczywiście sam kluczowy rezerwowy to za mało jeśli brakuje mocnego trzonu, ale wolę nie wyobrażać sobie jak wyglądałby świat Raptors bez Leo. Niezwykle inteligentny, szybki gracz, który zawsze kiedy pojawia się na boisku wprowadza dużo świeżości i energii do ciężkiej gry zespołu.

Może pozytywnie zaskoczyć:

DeMar DeRozan/Ed Davis – to duet, który ma być przyszłością tej organizacji. DeRozan już pokazał swój wielki potencjał i nawet bez rzutu za 3 jest już naprawdę bardzo dobrym shooting guardem. Teraz kiedy każdy wie, że ten chłopak może być kiedyś najważniejszym człowiekiem w Raptors jego wejście w sezon będzie wyglądać zupełnie inaczej niż rok temu. Ma dopiero 22 lata i kolejny krok do przodu – mały bądź duży, powinien nastąpić. Ed Davis to z kolei chłopak, który ma zadatki na to by stać się znakomitym rebounderem. Do tego jest nieźle wyszkolony i dobrze broni. Debiutancki sezon zaczął od kontuzji, teraz wszystko jest w porządku i dochodzi rok bezcennego doświadczenia. Świat NBA może się jeszcze zdziwić talentem tego zawodnika.

Może rozczarować:

Jose Calderon – szczerze mówiąc jestem zwolennikiem transferu Hiszpana, za który Raptors mogliby pozyskać jakiś młodszy talent. Z takiego trade’u cudów by nie otrzymali, ale czas Calderona w Kanadzie chyba już minął i nie wiem co jeszcze może on dać tej drużynie. Rok temu razem z Kleizą przebijali się wzajemnie w moich osobistych rankingach najgłupszych popełnianych strat. Pierwszy raz od 3 lat jego średnia punktowa spadła poniżej 10. Nie spodziewam się jakiegoś drastycznego obniżenia formy Jose jednak więcej minut powinien dostać zdolny Bayless i to może przyczynić się do pogorszenia sytuacji Hiszpana. A przecież w kontrakcie ma 9 mln $…

Trener:

Dwane Casey – nowy coach Toronto to nadzieja na nową jakość defensywy, która od dawna jest dużym problemem jedynego kanadyjskiego zespołu w NBA. Jeśli Casey sprawi, że Raptors zaczną walczyć na tablicach i zaciekle bronić wskaźnik zwycięstw musi pójść w górę, a z takim składem poprawienie zeszłorocznego bilansu (procentowo) będzie osiągnięciem przyzwoitym. Na nic więcej niestety zespołu z Kanady nie stać, a Casey siłą rzeczy musi myśleć o przyszłości. Co powiecie na przybycie duetu Harrison BarnesJonas Valanciunas od sezonu 2012/2013?

Analiza szans w nowym sezonie:

Tak jak pisałem przy okazji coacha – szans na play offs zwyczajnie nie ma. Nawet 1%. Skrócony sezon zadziała na korzyść Raptors, którzy rok temu zmagali się z plagą kontuzji. Zobaczymy co pokażą pod skrzydłami Casey’a, jak będą prezentować się na własnej połowie boiska, czy Davis i DeRozan będą imponowali rozwojem – to kluczowe pytania. Dlatego na kluczowe odpowiedzi jak widzicie trzeba zaczekać. Dzisiaj zatypowałbym, że ciężko będzie dojść do 20 wygranych, niedawno myślałem, że będzie jeszcze gorzej, ale jeśli jeden z tych kluczy otworzy jakiekolwiek drzwi możliwości zdecydowanie się powiększą. Ten sezon ma być przejściowym, dzisiaj nie da się tego zespołu tak od zaraz przebudować. Kolejne kroki to draft 2012, ściągnięcie Valanciunasa, zatrudnienie wolnego agenta, który da coś więcej niż mierną opcję na wypadek kontuzji (poniekąd odnoszę się do tegorocznych ruchów Colangelo, jakkolwiek są one istotne i ważne), a może duży trade? Wtedy można zacząć wreszcie myśleć o czymś więcej niż poprawienie zeszłorocznego, beznadziejnego bilansu.

4 komentarze

  1. Bob pisze:

    Wiem że będę złośliwy, ale skrócony sezon działa na korzyść Raptors przede wszystkim dlatego, że będą mieli mniej porażek ;)

    • bargnani7 pisze:

      Wiem, że chciałeś być złośliwy, ale mi też to przeszło przez myśl jak pisałem to zdanie :<

  2. Bob pisze:

    Z drugiej strony Bargnani na grę DeRozana na pewno i tak popatrzymy w codzienny Top 10 i szkoda przede wszystkim że nie będzie Jonasa bo wtedy to byłby taki fun team.

    Tak jeszcze z innej beczki – wiadomo, że już jest za późno, ale czy w Toronto w ogóle była opcja powrotu Cartera lub T-Maca?

  3. bargnani7 pisze:

    o Carterze się mówiło i podobno coś tam nawet w tą stronę miało iść, ale chyba zabrakło zainteresowania klubu, a do gry weszli Dallas i był koniec tematu.

    Tylko musiałby grać w pełnym wymiarze na SF.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *