Dziś rozpoczyna się preseason

Po wielu miesiącach wyczekiwania przyszedł już czas na rozpoczęcie rozgrywek przedsezonowych. Na pierwszy ogień idzie 6 zespołów ze wschodu i dwa z konferencji zachodniej. Dzisiaj pierwsza okazja by obejrzeć Kyrie’go Irvinga w barwach Cavaliers czy duet Wall-Vesely w akcji.

Więcej o terminarzu gier przedsezonowych możecie przeczytać tutaj. Dzisiaj 4 spotkania, bez większych hitów, ale kogo to obchodzi? Najważniejsze, że wreszcie będziemy mogli zasiąść przed monitorami i pasjonować się grą. Myślę, że nawet Cleveland każdy obejrzałby z zaciekawieniem nawet gdyby nie grali debiutanci.

O 1:00 naszego czasu rozpoczną się potyczki Wizards – 76ers oraz Bulls – Pacers. W stolicy Stanów Zjednoczonych zobaczymy dwa młode zespoły, które w nadchodzącym sezonie powinny mieć realne szanse na postseason. Trenerzy raczej nie będą eksploatować swoich gwiazd, ale wizja meczu z dużym udziałem młodzieży powinna być wystarczająco zachęcająca. Jan Vesely, Shelvin Mack czy Evan Turner – nie warto dzisiaj iść zbyt szybko spać.

W tym samym czasie triumfatorzy zeszłorocznego regular season z MVP w składzie rozpoczną mecz z Indianą Pacers. Zarówno jeden jak i drugi team istotnie wzmocniły się przed sezonem (Richard HamiltonDavid West, George Hill) i ten mecz może być zapowiedzią ciekawej rywalizacji w central division. Ciężko cokolwiek przewidywać – to w końcu preseason, ale pod względem siły zespołów to bez wątpienia najmocniejszy akcent pierwszego dnia.

Pół godziny później, o 1:30 Pistons podejmą Cavaliers. Wszyscy zacierają ręce na debiut Kyrie Irvinga, ale warto przyjrzeć się także zawodnikowi, który stanie po drugiej stronie boiska – Brandon Knight będzie chciał za wszelką cenę pokazać, że w niczym nie odstaje od numeru 1 draftu. Pod koszem ciekawa rywalizacja naprawdę dużego Grega Monroe z równie dużym potencjałem i czwórki tegorocznego naboru Tristana Thompsona. Mecz, w którym może być trochę nerwowości i presji zwłaszcza na młodych zawodnikach. Ci będą z kolei próbowali wypaść jak najlepiej i można spodziewać się dobrej walki.

2:00 naszego czasu to starcie przebudowanych Hornets z rewelacją zeszłorocznych playoffs – Memphis Grizzlies. Mecz o charakterze raczej smutnym (choć w zasadzie NO ubili bardzo dobry interes), bo po 7 latach „Szerszenie” zagrają bez wielkiej gwiazdy tej organizacji – Chrisa Paula. „Niedźwiedzie” ze swoją szeroką i silną rotacją będą zdecydowanymi faworytami. Powinna być to dobra okazja by obejrzeć w akcji Josha Selby.

4 komentarze

  1. PTB pisze:

    Wie ktoś może czy na jakiś kanałach to będzie lecieć mogą być nawet arabskie byle można było obejrzeć???

  2. Quba pisze:

    Na kanałach to nie wiem ale streamie : http://www.rojadirecta.me/ bedzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *