Carter i Hamilton wykupieni. Obaj na celowniku Bulls!

9.grudnia to zły wieczór dla zasłużonych weteranów. Po zastosowaniu amnestii przez Orlando Magic co do osoby Gilberta Arenasa, dwaj inni wielcy uczestnicy Meczów Gwiazd zostali bez pracy, a mianowicie Vince Carter i Richard Hamilton.

Wielkie porządki w Arizonie jak i w stanie Michigan. Wczoraj usłyszeliśmy o angażu Sebastiana Telfaira oraz Shannona Browna a dziś Suns przedłużyli na roku umowę z Grantem Hillem (6.5 mln USD) oraz wysłali do Kanady Mike’a Pietrusa. Kolejnym ruchem Słońc okazało się zwolnienie dobrze znanego kibicom Polskiej Ligi Koszykówki Ganiego Lawala.

Z dnia na dzień wyglądamy też informacji na temat zwolnienia z kontraktu Vince’a Cartera i wydaje się, że już tylko godziny dzielą nas od opuszczenia najgorętszego stanu USA przez Mistrza Wsadów. Słońca już są po słowie z Vinsanity i zapłacą mu 4mln USD oraz dadzą wolną rękę w szukaniu klubu. Z lutowej wymiany z Orlando Magic został już tylko w składzie zespołu Marcin Gortat.

Z kolei Tłoki próbują uporządkować swój skład i rozpoczęli od przedłużenia umowy na kolejne cztery lata z Tay’em Princem (27mln USD).  Pistons stracili też swojego rezerwowego swingmana Tracy’ego McGrady’ego na rzecz Atlanty Hawks (nowa, jednoroczna umowa T-Maca).

Kolejnym ruchem w dniu dzisiejszym okazało się wykupienie kontraktu Mistrza NBA z 2004 roku Richarda Hamiltona. Popularny w Mo-town 33-letni Rip, mający za sobą już najlepsze lata kariery, miał ostatni rok ważnego kontraktu wartego 25mln USD. Jednak w minionym sezonie ze względu na różnego typu urazy rozegrał tylko 55 spotkań notując średnie: 14pkt i 3zb. Teraz jego usługami są zainteresowane dwie inne ekipy Wschodu – mianowicie Chicago Bulls i Boston Celtics.

Na koniec wieści ze światowej stolicy motoryzacji trzeba powiedzieć, iż Joe Dumars doszedł do porozumienia z agentem pierwszego w NBA Szweda – Jonasa Jerebko. Zawodnik, który cały ubiegły sezon poświęcił na rehabilitację więzadeł w kolanie dostał nowy 4-letni kontrakt na wartość 16mln USD.

Punetując; otóż w kolejce nie tylko po Richarda Hamlitona ale i Vince’a Cartera – nadal stoją Chicago Bulls.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

6 komentarzy

  1. Dawid pisze:

    1.Czy transfer Cartera do Bulls jest bardzo prawdopodobny ???
    2.Lepszą Opcją jest Rip czy Vince ???
    3.Dopiero wchodze w świat NBA , wiec jesli nawet te pytania sa dla was banalnie proste to prosiłbym jednak o odpowiedz ;)

    Pozdrawiam

    • Woy9 pisze:

      ad 1 50/50
      ad 2 Rip lepszy i ma lepszy rzut po koźle, dobrze wychodzi po zasłonach. na pewno przydałby się
      ad 3 OK-)

  2. Bartek pisze:

    1) 25%
    2) Rip
    3) ok

  3. Gall Anonim pisze:

    1)50%
    2)Carter znacznie lepszy

  4. c. pisze:

    Carter jeszcze na celowniku Mavs…

  5. Tomek pisze:

    Carter w chwili obecnej najbliżej w Mavs.. później Bulls i Knicks :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *