D-League: Vipers i 66ers z trzema wygranymi

Swoje trzecie spotkania w sezonie wygrały zespoły Rio Grande Valley Vipers i Tulsa 66ers. Bardzo nierówno gra z kolei prowadzona przez Erica Musselmana drużyna Los Angeles D-Fenders.


28 listopada

Los Angeles D-Fenders – Reno Bighorns 135-103

30 listopada

Iowa Energy – Rio Grande Valley 108-134

Tulsa 66ers – Texas Legends 97-84

Reno Bighorns – Los Angeles D-Fenders 99-95

D-Fenders, których trenerem jest były szkoleniowiec klubów NBA Eric Musselman, dwukrotnie mierzyli się z Reno Bighorns. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym w Reno, goście nie pozostawili miejscowym złudzeń i wygrali 135-103. Decydujący run 8-0 miał miejsce pod koniec trzeciej kwarty, kiedy to po przechwycie i trafieniu Briana Himmiltona (26 pkt, 5 zb, 5 prz, 11-14 FG) przewaga zespołu z Lis Angeles osiągnęła 20 punktów (103-83).

D-Fenders całkowicie zdominowali strefę podkoszową. Zdobyli 70 punktów z pomalowanego, przy 42 Bighorns oraz zanotowali aż 42 zbiórki, a zespół z Reno 25.

Aż czterech podopiecznych Musselmana rzuciło ponad 20 punktów. Brandon Costner i Elijah Millsap po 22, Courtney Fortson 21, a wspomniany wyżej Hammilton 26. Ich grę bardzo skutecznie poprowadził weteran Jamal Tinsley, który rozdał 13 asyst.

W drużynie Bighorns najlepiej spisał się Blake Ahearn notując 24 punkty, 10 asyst, ale i 5 strat. Znany z polskich parkietów Cedric Bozeman w 37 minut zaliczył 14 punktów, 7 asyst i 4 zbiórki.

Dwa dni później te same zespoły spotkały się w Toyota Sports Center w Kalifornii, a mecz miał zgoła odmienny przebieg. Po trzech kwartach to Reno prowadziło 72-61 i miało doskonałą okazję do rewanżu. Gospodarze nie zamierzali jednak tanio sprzedać skóry i na 30 sekund przed końcem po efektownej akcji od linii Elijaha Millsapa (23 pkt, 8-6 FG) było już tylko 95-96.

Decydujący rzut na 18.3 sekund przed końcem meczu oddał Ahearn (19 pkt, 5 ast, 5 zb, 5-15 FG, 7 str.). Rozgrywający Bighorns wbił się pod kosz i zdobył punkty decydujące o pierwszej wygranej jego zespołu w tym sezonie. Rozpaczliwa próba Millsapa okazała się nieskuteczna.

Texas Legends pod wodzą Dela Harrisa spisuje się na razie bardzo słabo. „Legendy” przegrały drugi mecz, tym razem z niepokonanymi dotychczas Tulsa 66ers. Liderem zwycięzców, którzy trafiali aż 50.6% swoich rzutów z gry był Marcus Lewis. Mierzący 203 cm skrzydłowy z mało znanego Uniwersytetu Oral Roberts zanotował 19 punktów i 8 zbiórek.

Gospodarze tak jak świetnie rozpoczęli to spotkanie, czyli od prowadzenia 12-0, tak fatalnie skończyli. Tulsa wygrała druga połowę 55-44, a po trafieniu za trzy Jerome’a Dysona (16 pkt, 7 str, 5-15 FG) na 4:35 przed końcową syreną było już 91-70. Jamal Simpson zaliczył 14 punktów i 10 zbiórek dla Legends.

Spotkanie pomiędzy Iowa Energy i Rio Grande Valley Vipers było rewanżem za zeszłoroczny Finał D-League, w którym spotkały się oba zespoły. Wtedy lepsza okazała się ekipa Energy wygrywając 2-1 w ostatecznej rywalizacji.

Tym razem Vipers skutecznie się zrewanżowali, ale mecz miał dość niespotykany przebieg. W pierwszych minutach znaczną przewagę osiągnęli gospodarze i po runie w pierwszych czterech minutach prowadzili 15-2. Przewagę utrzymali do końca pierwszej kwarty, która wygrali 38-24.

Energy nie mieli jednak zamiaru tak łatwo oddać tego meczu. Druga kwarta została zdominowana przez gości wśród, których dobre zawody rozegrali Moses Ehambe (18 pkt, 6 zb.), najskuteczniejszy strzelec tego meczu Jarrid Famous (33 pkt,15 zb.) oraz Brandon Ewing (13 pkt, 6 zb.). Właśnie po celnym rzucie tego ostatniego na niespełna dwie minuty przed końcem pierwszej połowy to Energy wyszli na prowadzenie 56-55.

W trzeciej kwarcie przez 10 minut toczyła się wyrównana walka. W końcówce Vipers zaczęli odskakiwać, a po serii 20-7 wygrywali na zakończenie trzeciej „ćwiartki”96-82. Ostatnia odsłona to już popis miejscowych, którzy wygrali ją 38-26 i w sumie całe spotkanie aż 134-108.

Dla wygranych 20 punktów, 9 zbiórek i 6 asysty zaliczył skrzydłowy Tyren Johnson, a po 21 „oczek” dodali Kelvin Lewis i Terrell Harris. Vipers trafili aż 18 z 38 rzutów z dystansu, a także zebrali 51 piłek przy 38 Iowy.

Kontrakt ze Springfield Armor podpisał Jeff Foote, który w poprzednim sezonie podpisał umowę z Maccabi Tel-Aviv, a przez obecnymi rozgrywkami był przymierzany do Zastalu Zielona Góra.

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *