Czy lockout może pomóc Bostonowi?

 

        Całkiem niedawno redakcyjny kolega The truth pisał o tym czy Celtics nie utworzyli wielkiej trójki za późno, a ja zadam inne pytanie. Czy te liczby, które są głównym tematem tamtego artykułu, 34,35,36, czyli wiek Panów z Bostonu, będą miały znaczenie, jeśli sezon wystartuje z dużym opóźnieniem?

Nie od dzisiaj wiadomo, że doświadczenie w play – offach jest bardzo ważne. Oczywiście takie zespoły jak Oklahoma City, czy Memphis robią niespodzianki, jak choćby w tym roku, ale ja stawiam takie pytanie: Czy jeśli Lockout skróci sezon np. jak poprzednim razem do 56 meczów. Czy dzięki temu Boston nie będzie miał jeszcze większej szansy pokonać być może po raz ostatni wszystkich?

 

Zastanówmy się nad tym od strony zespołu. Wiadomo, że pozbyto się Perka, Shaq skończył karierę. Pod koszem nie zostało już za wiele, oczywiście będzie możliwość tradów. Popatrzmy na ten skład, który jest teraz. Dla „podstarzałego” zespołu to, że nie będą musieli grać całego regular season jest bardzo dobrą wiadomością. Nie będą musieli nadwerężać swoich sił na pełne 82 mecze, a co za tym idzie właśnie ta trójka, która nie jest już najmłodsza, przed play – off będą mieli w nogach dużo mniej meczów. Jeśli przełożą swoje doświadczenie plus świetnego Rajona Rondo, który jak jeden z nielicznych rozgrywających w lidze umie perfekcyjnie wykorzystać ich w ataku, a sam dodatkowo napędza cały ten wózek do przodu, myślę, że będą mieli większą szansę na pierścień niż w poprzednim roku.

Można zadawać pytania jak zeszłoroczny trade Perka i Robinsona wpłynął na atmosferę w szatni, a przede wszystkim na obronę Bostonu, w której sam KG, nie radził sobie tak jak w duecie z Perkiem. Shaq to już nie był obrońca, którego pamiętamy. Krstic w obronie nie różni się dużo od graczy typu „soft”, a drugi O’Neal też za wiele do obrony nie wnosił. Celowo pisze tylko o graczach podkoszowych, bo myślę, że w przypadku Celtics to będzie głównym problemem. Na pewno wielkim plusem dla nich będzie to, że nie muszą grać pełnego sezonu, ale czy zdążą połączyć swoje ogniwa w jedną całość? Z jednej strony mniej grania z drugiej strony mniej czasu na zgranie. Znają się już trochę czasu wiedzą, kto jest, jaką osobowością, myślę, że problemów w szatni jak zaraz po tamtej wymianie już nie będzie, a nawet, jeśli, to pragnienie pierścienia wśród wymienionej trójki(Allen, Garnett, Pirce) plus niezmordowany Rondo, spowoduje to, że będą napędzać jeden drugiego.

Ja osobiście myślę, że przy tej okazji żądza ostatniego pierścienia u tych zawodników będzie jeszcze większa, i cały Boston i fani na całym świecie będą mieli okazję zobaczyć świetne play – offy w wykonaniu swoich pupili, czego ja im osobiście życzę, a kibicom na całym świecie przede wszystkim tego żeby sezon się odbył. 

11 komentarzy

  1. kuubaz napisał(a):

    Według mnie głupotą było oddanie Erdena i Harangody’ego za pick do Cavsów. Nie są graczami na pierwsza piątke, ale starali się mimo braku wielkich umiejętności (dla mnie osobiście jest to bardzo ważne). Wracając do tematu, boston bez kontuzji, z formą i bez zmęczenia ma szanse wygrać z miami, okc itd, ale z tym nigdy nic nie wiadomo.
    + mają ciekawego PF’a z draftu, który pod okiem KG może w pare minut namieszać :)

  2. The Truth napisał(a):

    no własnie ;). osobiście uważam, że trzeba oddać pałeczkę młodym. Pierce mógłby wchodzić z ławki, a Green grałby w s5. Może być również tak, że Danny Ainge będzie polował teraz na Howarda ;P

  3. kuubaz napisał(a):

    para Rondo-Howard to by była miazga, top 10 akcji by była pary z bostony a druga Clippersów ;p

  4. Gabryś napisał(a):

    Jeśli oni wygrają w tym roku ( jeśli w ogóle będzie taka możliwość ) to ja się zgolę na łyso !

  5. bargnani7 napisał(a):

    Ja nie wierzę już w takie teorie od czasu jak wszyscy czekali na „śmierć” Mavericks w tym roku. Z każdą porażką ich szanse miały iść drastycznie w dół. I co?

  6. pitrekk napisał(a):

    Paul Pierce z ławki na rzecz Greena? O czym Ty piszesz? Paul będzie lepszym graczem jeszcze 5 lat po zakończeniu kariery!

  7. woy9 napisał(a):

    takie są doniesienia, iż Doc Rivers może używać Pierce’a z ławki, chcąc dodać skrzydeł Greenowi i pozwolić na eksplozję jego talentu.

  8. pitrekk napisał(a):

    nie uwierzę dopóki nie zobaczę na własne oczy.
    Z resztą moim zdaniem „talent” Greena miał już mnóstwo czasu żeby eksplodować, zarówno w OKC jak i w BOS. To jest po prostu mierny gracz i tyle.

  9. woy9 napisał(a):

    Scott Brooks mnie nie powala na kolana swoim talentem jak na razie a świetnym przykładem jest poprzednie play off i przyzwyczajenia do grania tymi samymi mniej produktywnymi graczami.

  10. czubek23 napisał(a):

    Boston to wciąż świetna drużyna, ale mistrzostwa w tym składzie już nie zdobędzie, nie awansuje nawet do finals. Rywale na wschodzie są po prostu za silni. I tyle. Udało im się wiele, mega transfer wypalił – zdobyli tytuł. Chcemy czy nie, w NBA dokonała się zmiana pokoleniowa. Celtisc będą wygrywać jeszcze wiele meczów w RS, a w playoffs powalczą może w drugiej rundzie. Myślę że to wszystko na co stać zespół w tym składzie, jakiekolwiek „czary” Rivers by odprawiał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *