Bezpośrednie pojedynki: Olajuwon vs O’Neal

Poprzednie porównanie wywołało burzliwą dyskusją. Czy dzisiaj będzie podobnie? Przed Wami najlepiej wyszkolony technicznie kontra najbardziej dominujący środkowy ostatnich dwóch dekad. Kogo wybralibyście do swojej drużyny mając ich obu do dyspozycji w czasach swojej świetności?

Hakeem Olajuwon vs Shaquille O’Neal

Hakeem Olajuwon C #34

  • Wzrost: 7’0” (213 cm)
  • Waga 255 lbs (116 kg)
  • Wybrany z nr 1 w drafcie 1984
  • 2 x Mistrz NBA
  • MVP sezonu zasadniczego (1994)
  • 2 x MVP Finałów
  • 12 x uczestnik Meczu Gwiazd
  • 2 x obrońca roku
  • 6 x w All-NBA First Team
  • 5 x w All-NBA Defensive First Team
  • Statystyki kariery:
    • 21.8 ppg
    • 11.1 rpg
    • 2.5 apg
    • 3.1 bpg
    • 1.7 spg
  • Rekordy:
    • Punkty: 52
    • Zbiórki: 25
    • Asysty: 12
    • Bloki: 12
    • Przechwyty: 8

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=uBrEsNS9zKg&w=585]

Shaquille O’Neal C #32 #33 #34 #36

  • Wzrost: 7’1” (216 cm)
  • Waga 325 lbs (147 kg)
  • Wybrany z nr 1 w drafcie 1992
  • 4 x Mistrz NBA
  • MVP sezonu zasadniczego (2000)
  • 3 x MVP Finałów
  • Rookie of the Year (1993)
  • 15 x uczestnik Meczu Gwiazd
  • 2 x najlepszy strzelec NBA
  • 8 x w All-NBA First Team
  • 3 x MVP Meczu Gwiazd
  • MVP Mistrzostw Świata (1994)
  • Statystyki kariery
    • 23.7 ppg
    • 10.9 rpg
    • 2.5 apg
    • 2.3 bpg
    • 0.6 spg
  • Rekordy:
    • Punkty: 61
    • Zbiórki: 28
    • Asysty: 10
    • Bloki: 15
    • Przechwyty: 5

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=ewBnHq04CRg&w=585]

Bezpośrednie pojedynki


M W P FG% 3P% FT% RPG APG SPG STPG PPG
Shaquille O’Neal 20 14 6 54,4 0,0 47,4 12,4 3,6 0,9 3,6 22,1
Hakeem Olajuwon 20 6 14 44,7 50,0 75,3 9,1 2,9 1,4 1,9 18,4

Legenda:

M = Mecze
W = Wygrane
P = Przegrane
FG% = Skuteczność z gry
3P% = Skuteczność rzutów za trzy punkty
FT% = Skuteczność z linii rzutów wolnych
RPG = Średnia zbiórek na mecz
APG = Średnia asyst na mecz
SPG = Średnia przechwytów na mecz
STPG = Średnia strat na mecz
PPG = Średnia punktów na mecz

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

16 komentarzy

  1. darkcore pisze:

    ooooo Wiedziałem, że nadejdzie ta chwila. Tutaj to będzie dyskusja ;) Ciężki pojedynek. Obydwu panów darzę wielką sympatią, także nie jest to łatwy orzech do zgryzienia.
    Jednak chyba większe wrażenie robił na mnie styl gry Olajuwona – jego wyszkolenie techniczne, poruszanie się przy takim wzroście, jego wszechstronność achhhh ;)
    Ogólnie centrzy lat 80-90 to inna bajka niż teraz, bo nawet Shaq biegał kiedyś jak sarenka. Mourning ostatnio powiedział ciekawą rzecz, a minowicie: że przy takim stylu gry jak jest obecnie to miałby 5 blk co mecz – czy coś takiego (jak nie o to chodziło, to mnie poprawcie).
    Sam nie jestem przekonany do końca swojego wyboru. Taki remisik z lekkim wskazaniem na The Dream’a ;)

  2. pitrekk pisze:

    za Hakeemem przemawia jeden bardzo mocny argument – FT%.
    Dla mnie to jest powód dla którego skłaniałbym się ku niemu, bo cała reszta powiedziałbym na remis.

    Sahqa w końcówkach dało się zatrzymać popularną niegdyś techniką zwaną „hack a shaq”, Hakeema z jego szybkością, zwinnością, techniką i (w najlepszych latach) skutecznością z linii grubo powyżej 70% zatrzymać było w mojej opinii ciężej.

    Ostatnie przeczytałem gdzieś artykuł, w którym autor dowodził, że Dream był jedynym w ciągu ostatnich kilku dekad graczem któy zdobył tytuł bez żadnego gracza formatu all star u boku. Chyba coś w tym jest…

    • woy9 pisze:

      A Clyde Drexler w 1995?Olajuwon dla mnie ze wzgledu na rzut z dystansu,pracę nóg,serie zwodów i ogólnie płynność,zwinność.w końcu za daną lekcje Shaqowi w 1995roku.

    • pitrekk pisze:

      miałem na myśli sezon 94, przed przyjściem Szybowca :)

  3. Arkess pisze:

    Olajuwon – najlepiej wyszkolony center w nba
    – to co napisal mój poprzednik FT
    Shaq wypada lepiej w bezposrednich pojedynkach a poza tym troche lepsze statystyki wg mnie.
    bardzo lubilem styl gry olajuwona i jego pojedynki z ewingiem wiec on minimalnie przed o’nealem

  4. pete1977 pisze:

    na pewno dwóch najlepszych centrów ostatnich 30 lat, ( nie wiem jak zakwalifikować Jabbara, bo dominatorem był jednak w latach 70 )a konkurencja przecież ogromna, szczególnie w latach 90.
    Swoją drogą fajnie się to układało w NBA, Russel-Szczudło-Jabbar-Olawujon-O’Neal pięciu najlepszych centrów w historii. Obecny dominator Howard to jednak nie ta półka.
    Ja bym wybrał jednak Olajuwona, za boiskową inteligencję, za wszechstronność ( te jego przechwyty i za to że jak trzeba było to mógł pokryć graczy od 3 do 5 ), i za te właśnie osobiste, chociaż na pewno trudny wybór.

  5. cd#22 pisze:

    Jak dla mnie wybór dość prosty – Olajuwon. Wydaje mi się że bezpośrednie pojedynki tych panów z finałów dają odpowiedź na to pytanie (nawet biorąc poprawkę na fakt że Shaq był wtedy bardzo młodym zawodnikiem). Generalnie O’Neal miał przewagę tylko w elementach wynikających z jego warunków fizycznych (większa siła, lepsza motoryka), natomiat Hakeem był lepszy w chyba każdym innym elemencie koszykarskiego rzemiosła. Niemniej jednak Shaq był centrem który wzbudzał wiecej emocji i jego gra była po prostu efektowniejsza.

  6. Felo pisze:

    Olajuwana wybralbym za obrone i FT%…ale dominacja Oneil’a w pomalowana byla, jest i bedzie przerazajaca…i to jest wlasnie ta przewaga, przedewszystkim psychologiczna, wielki, 140 kilowy, zly, chcacy Cie zmiazdzyc, potwor!…szczerze, nie wiem kogo wole…Olajuwan wydaje sie „czystszy”, nie ma skazy..ale Shaq to Shaq : )…ktos gdzies kiedys powiedzial e oryginalnie Hakeem gral na PF…to ja biore ich obydwu :D

  7. saturn pisze:

    Biedny O’Neil… bo ja także Olajuwon.
    Bardzo lubię grę obu panów, a mimo to wybór jest prosty: Olajuwon: absolutnie najlepsza klepa wśród wszystkich centrów w historii NBA. Olajuwon rzucał celnie z każdego miejsca – co kilka meczy za 3pkt a parę razy w historii z połowy. Miał rzut jak dobry SF.
    CD#22 ja nie wiem, gdzie Ty widzisz lepszą motorykę Shaqa? Olajuwon zdecydowanie lepiej biegał i był wyraźnie szybszy. Był szybszy nawet po 30-stce w stosunku do młodego O’Neila. Może chodzi Ci o siłę i dynamikę Shaqa? No i jak wszyscy wspominacie Olajuwon miał najszerszą paletę zagrań w strefie około koszowej ze wszystkich centrów. Może brakowało mu tylko haków Jabbara, ale po za tym był kompletny.
    Bez wątpienia Shaq był silniejszy fizycznie a jego gra bardziej efektowna i agresywna. Potęga pod oboma obręczami, prawdziwy siłacz, dominator. Bardzo lubiłem jego grę, choć nie była bardzo finezyjna. Trzeba dograć piłkę do Shaqa o dwa kroki od kosza i się odsunąć, żeby spadająca tablica nie uderzyła Cię w głowę. Trochę żartobliwie…
    Obydwaj grali bardzo długo, ale i tak zdecydowanie za krótko, by dało się tym nacieszyć.

    Bob tym razem kontrowersji nie będzie, mam nadzieję, że chłopaki zgodnie i grzecznie wyliczą swoje typy.

    • cd#22 pisze:

      Masz rację – miałem na myśli dynamikę z jaką Shaq potrafił w 2 krokach znaleźć się pod koszem z obrońcą na plecach – w przypadku centra umiejętność szybkiego biegania ma raczej drugorzędne znaczenie. Problem z dynamiką Shaqa polegał na tym że z każdym kolejnym kilogramem systematycznie spadała, a Hakeem aż do końca kariery trzymał formę. Natomiast czy Olajuwon po 30-ce był szybszy od młodego O’Neal-a to bym polemizował – w shake’ach z jedną nogą przyklejoną do parkietu na pewno ale nie sposób zarzucić Shaq-owi że za młodu nie potrafił się ruszać. Ciężko to jednak ocenić bo Hakeem w bezpośrednich pojedynkach potrafił na tyle ograniczyć pole manewru Shaqowi, że ten nie miał możliwości pokazać wszystkich swoich możliwości. Nie zmienia to faktu, że Shaq bazował na tym z czym się urodził i nigdy nie wypracował sobie godnej uznania techniki, a Hakeem w pełni zasługuje sobie na szacunek jakim się cieszy bo jak dotąd był chyba najlepiej wyszkolonym technicznie środkowym.

  8. saturn pisze:

    Aha jeszcze jedno panowie. Te wyliczenie, że Hakeem był jedynym, który wygrał mistrzostwo bez All-Stara przy boku to nieprawda. Otis Thorpe grał w ASG 1992, Kevin Willis podobnie tak samo jak Cassel. O Drexlerze wspominał Woy. Nie ma po co polerować przesadnie kryształowego gracza.

    • pitrekk pisze:

      chodziło o to, ze w 94 roku, oprócz niego nie było w Houston zadnego innego Allstara. Drexler przyszedł w sezonie 94/95. Nie mówimy o tym, że ktoś zagrał 10 lat wczesniej w ASG a potem, 10 lat później zdobył z Hakeemem mistrzostwo…

  9. Fan Detroit pisze:

    Shaq powiedział kiedyś o Olajuwonie:
    „Hakeem ma 5 zagrań, a do tego 4 wariacje tych zagrań co daje nam 20 zagrań”
    Cóż nic dodać nic ująć.Shaq był koxem i świetnym człowiekiem ale Hakeema dużo bardziej cenię. Gdyby nie trafił na epokę Jordana tylko np teraz to rządził by tą ligą. Cóż z wielkim bólem: Hakeem

  10. Fixer pisze:

    bardzo gloryfikujecie Finaly z ’95 a zapominacie o pierwszej rundzie z ’99 kiedy Shaq byl w swoich najlepszych latach i nie bylo na niego innej odpowiedzi poza double team. Olajuwon mial swoj najlepszy okres wlasnie w 95 wiec wedlug mnie obaj panowie wychodza na 0. Wybralbym Shaqa (jako jedyny?)za to ze potrafil psychicznie zniszczyc drugiego zawodnika poprzez ciagle pakowanie nad jego glowa. Napewno cos w tym jest ze jest moim ulubionym zawodnikiem, ale mimo wszystko jest to jeden z niewielu zawodnikow ktorego po prostu sie nie dalo bronic 1vs1. Nawet Olajuwon nie dal by rady (ani Russell, ani Jabbar). Szkoda ze Ci wspaniali zawodnicy nie spotkali sie wtedy kiedy przezywali swoje najlepsze lata

    • woy9 pisze:

      Myślę,że nie masz racji.nic tu nie zależy od umiejętności Shaqa bazujacego na grze silowej i np.akcja z prawej strony kosza.kluczem dla obu wielkich był system gry dobrych trenerów i coraz lepsi partnerzy.
      W Houston do Smitha,Maxwella i Thorpe’a doszli Cassell i Horry.Smitha,Cassella i Thorpa ujrzeliśmy w All Star.co do Lakers to osoby Granta i Rice’a czyli brakujące puzzle Jacksona dały tytuł.ci gracze z rakiet czy lakers dali więcej miejsca do gry w ataku centrom i mocny back up.

  11. darkcore pisze:

    a może zrobimy coś w rodzaju play-offs (na każdą pozycję osobno). Wylosujemy pary, i w każdym poście obok dyskusji będzie ankieta: kogo wybierasz? Oczywiście zawodnicy dobierani west-east jak w prawdziwych play-offs

    I tak po pewnym czasie bedziemy mieli Pierwszą piątkę ulubionych graczy kibiców. (oczywiście można Jordana pominąć lub nie to już wasza decyzja).
    pzdr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *